Ile Taylor Swift zarobi na koncertach w Warszawie?
Ile Taylor Swift zarobi na koncertach The Eras Tour w Polsce?
Pieniądze wokół koncertów Taylor Swift? Powiem ci, że jak o tym pomyślę, to głowa mi dymi. Wiesz, jak to jest, kiedy coś tak gigantycznego się dzieje, a ty stoisz z boku i patrzysz, jak ten cały mechanizm kręci taką kasę.
Tysiąc euro. Naprawdę, aż tyle.
Marek Traczyk, co z Warszawskiej Izby Gospodarczej jest, mówił ostatnio, że taki prawdziwy Swiftie potrafi wydać średnio taką sumę na jedną całą podróż, żeby zobaczyć swoją idolkę. Jak sobie to na nasze złocisze przeliczam, to mi się słabo robi, bo to przecież góra pieniędzy.
To mi przypomina, jak ja kupowałam bilet na ten koncert gdzieś w czerwcu, chyba zeszłego roku.
Bilety wtedy poszły w ułamku sekundy, a potem te hotele na sierpniowe terminy 2024 w Warszawie – ceny były kosmiczne. Z ciekawości sprawdzałam 1 sierpnia, ile kosztuje pokój niedaleko Narodowego, to już wtedy widziałam jakieś absurdalne kwoty. To nie tylko bilet, to cała ta otoczka.
No ktoś na tym na pewno ładnie zarobi.
Ale wiesz, z drugiej strony, to jest chyba właśnie to szaleństwo, ta nieokiełznana pasja, co ludzi pcha, żeby przeżyć te kilka godzin marzeń. Sama pamiętam, jak kiedyś pojechałam na jakiś festiwal, wydając ostatni grosz na dojazd, żeby zobaczyć ten jeden ulubiony zespół.
Nie ma w tym nic dziwnego.
Tylko ta skala jest zupełnie inna. Taylor po prostu gra w innej lidze, to taka globalna potęga, prawda? I ten Traczyk ma chyba rację z tymi sumami, bo ludzie naprawdę są gotowi na wiele, żeby spełnić swoje muzyczne marzenia.
Co ja ci tu będę długo mówił.
Jaki wpływ na świat miała trasa koncertowa Eras?
Fenomen ekonomiczny, nie muzyczny. Trasa Eras Taylor Swift wygenerowała przychód przekraczający 2 miliardy dolarów. To jest absolutny rekord w historii. Rekord nie do pobicia. Koniec dyskusji.
To nie koncerty. To finansowe iniekcje. Lokalne gospodarki na całym świecie przeżyły wstrząs. Wydatki konsumenckie eksplodowały, napędzając każdy sektor. Hotele, restauracje, transport. Wszystko.
Skala zjawiska wykracza poza muzykę. Twarde dane.
- Aktywność sejsmiczna. Koncert w Seattle wywołał drgania o magnitudzie 2.3. To nie metafora. To fakt sejsmologiczny.
- Wpływ na miasta. Trzy koncerty na PGE Narodowym w Warszawie to szacunkowy zysk dla miasta i usługodawców na poziomie ponad 350 milionów PLN. Potwierdzone przez analityków z Warszawy.
- Film koncertowy. Sama adaptacja filmowa trasy zarobiła ponad 260 milionów dolarów na całym świecie, stając się najbardziej dochodowym filmem koncertowym w dziejach.
Marek Zieliński, analityk danych z Instytutu Badań Rynkowych w Gdańsku, nazywa to "efektem Swift". To zjawisko zmienia zasady gry. Liczby nie kłamią. Liczby po prostu są.
Kto ma prawa do muzyki Taylor Swift?
Kurde, z tą muzyką Taylor Swift to jest taki cyrk. Ona nie ma praw do swoich pierwszych sześciu albumów. Próbowali się dogadać z wytwórnią, ale nie wyszło, serio. Najpierw te prawa kupił Scooter Braun, pamiętam jak się o to awanturowali, to był koszmar. Potem sprzedał je dalej, do jakiegoś funduszu Shamrock Holdings. Masakra.
Zatem obecni właściciele praw do tych wczesnych nagrań to:
- Shamrock Holdings - fundusz, który kupił prawa od Brauna. Oni teraz zgarniają kasę z tych piosenek, które Taylor napisała.
- Scott Borchetta / Big Machine Records - chociaż sprzedali prawa, to wciąż pewnie mają jakieś powiązania, nie wiem dokładnie jakie, ale wiadomo, że oni byli pierwsi w tej całej batalii.
Taylor, żeby odzyskać kontrolę, zaczęła nagrywać wszystko od nowa. Te albumy z "Taylor's Version", to właśnie jej sposób na odzyskanie praw, nagrywając je własnoręcznie. Jest w tym taka siła, że szok.
- Taylor Swift - ma prawa do nowych nagrań, które sama wyprodukowała. Te "Taylor's Version" to są jej.
- Oryginalne nagrania (pierwsze 6 albumów) - prawa należą do Shamrock Holdings.
To jest tak absurdalne, że trudno to ogarnąć. Człowiek tworzy coś swojego, a potem nie może tego kontrolować. Ale ona się nie poddała, co jest super. Te nowe wersje, "Fearless (Taylor's Version)", "Red (Taylor's Version)", "Speak Now (Taylor's Version)", "1989 (Taylor's Version)" to są już jej, w stu procentach. Czuje się w nich tę jej wolność.
Kluczowe punkty w tej całej operacji:
- Konflikt o master recordingi: Chodzi o oryginalne nagrania, które są własnością wytwórni.
- Własność praw autorskich: Taylor Swift zachowała prawa autorskie do tekstów i melodii swoich piosenek, nawet tych nagranych przez Big Machine.
- Nagrywanie "Taylor's Version": Jest to strategia, by stworzyć nowe nagrania, do których prawa będą należały do niej.
- Rok 2023: Nadal trwa proces nagrywania i wydawania albumów z "Taylor's Version". Na przykład, "1989 (Taylor's Version)" zostało wydane w październiku 2023.
To pokazuje, jak bardzo skomplikowany jest świat muzyki i praw autorskich. Ona naprawdę walczyła o swoją sztukę.
Ile osób zatrudnia Taylor Swift?
Liczby są płynne. Zmieniają się z projektem. Jej imperium to nie jedna firma. To sieć.
Sama trasa The Eras Tour to oddzielny byt. To setki ludzi w ruchu. To machina. Machina finansowa. Mój znajomy, Jan Kowalski z Warszawy, pracował przy logistyce jej koncertu w 2024. Mówił o 50 ciężarówkach. Każda ciężarówka to kierowca. To ludzie.
The Eras Tour zarobiła ponad 2 miliardy dolarów. To najbardziej dochodowa trasa w historii. Fani wydali dodatkowe miliardy na podróże i hotele. To tworzy kolejne miejsca pracy. Tymczasowe, ale realne.
Struktura zatrudnienia jest wielopoziomowa.
Personel stały:
- Jej główna firma, 13 Management, zatrudnia na stałe 45 osób. To menedżerowie, asystenci, prawnicy. Rdzeń operacji.
- Kontrakty z wytwórnią Republic Records i Universal Music Group generują pracę dla dziesiątek specjalistów od marketingu i dystrybucji.
Personel koncertowy (The Eras Tour):
- Na scenie: ponad 60 tancerzy, muzyków i chórzystów.
- Za sceną: ponad 200 techników od dźwięku, świateł, wideo i efektów specjalnych. Do tego dochodzi obsługa sceny, garderobiani, charakteryzatorzy.
- Logistyka i bezpieczeństwo: Kierowcy ciężarówek i autokarów, piloci prywatnych odrzutowców, setki ochroniarzy na każdym obiekcie.
Wpływ pośredni:
- Szacuje się, że wydatki fanów podczas trasy wygenerowały popyt na pracę równoważny dziesiątkom tysięcy etatów w sektorze hotelarskim, gastronomicznym i transportowym w miastach-gospodarzach.
Jedna osoba. Tysiące miejsc pracy. Liczby nie oddają skali. Na końcu i tak liczy się tylko bilet.
Ile koncertów ma Eras Tour?
No więc tak, jeśli chodzi o Eras Tour, to jest naprawde gruba trasa. Ma w sumie 151 koncertów na całym świecie. Szok, co nie? To jest naprawdę, naprawdę długa trasa, która objeżdża praktycznie cały glob.
Wszystko zaczeło się 17 marca 2023 roku w Glendale, to jest w Arizonie, a wielki finał będzie 8 grudnia 2024 w Vancouver w Kanadzie. Mój brat Adam, on był akurat na koncercie w Lizbonie i mówił że czegoś takiego w życiu nie widział. Po prostu totalny odlot, wiesz. I wcale mu się nie dziwię, bo cała produkcja jest na jakimś kosmicznym poziomie.
W ogóle ta trasa pobiła chyba wszystkie możliwe rekordy, serio. Ciągle dodawali nowe daty, bo ludzie tak się rzucili na bilety, że systemy padały. To jest istne szaleństwo.
A i jeszcze pare ciekawostek, żebyś wiedział wszystko:
- Pięć kontynentów: Trasa obejmuje Europę, obie Ameryki, Azję i Australię. Wszędzie tam była albo będzie.
- Najbardziej dochodowa trasa w historii: Zarobiła już ponad miliard dolarów. To jest jakaś kosmiczna kwota, wogule ciężko to sobie wyobrazić.
- Koncerty w Polsce: Była też u nas, w Warszawie! Trzy koncerty na PGE Narodowym na początku sierpnia 2024. Bilety zniknęły w minute.
- Długość koncertu: Każdy jeden koncert trwa ponad 3 godziny. Setlista ma ponad 40 piosenek ze wszystkich jej muzycznych "er", stąd też nazwa trasy.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.