Ile ludzi było na koncercie Metalliki w Moskwie?

70 wyświetleń
Koncert Metalliki w Moskwie w 1991 roku przeszedł do historii! Szacuje się, że podczas festiwalu Monsters of Rock zespół zgromadził około 1,7 miliona fanów. To jeden z największych koncertów w historii muzyki metalowej i dowód ogromnej popularności Metalliki w Rosji.
Komentarz 0 polubień

Ile osób uczestniczyło w słynnym koncercie Metalliki w Moskwie?

O matko, Metallica w Moskwie! To było coś niesamowitego. Pamiętam, że wtedy miałam może z 10 lat i wszyscy o tym gadali.

1,7 miliona osób? Niezła liczba, co? W życiu nie widziałam tylu ludzi na kupie. Nawet na Sylwestra w Warszawie na Rynku Starego Miasta było mniej.

To wydarzenie było tak ogromne, że mówiono o tym w szkole, na podwórku, wszędzie. Pamiętam, jak mój brat, starszy o 7 lat, nagrywał koncert na magnetofon kasetowy – jakość była koszmarna, ale to był skarb.

Myślałam, że nigdy nie doświadczę czegoś takiego na żywo. Może kiedyś jeszcze uda mi się zobaczyć ich koncert, chociaż już nie w takiej skali.

Pytania i odpowiedzi:

Q: Ile osób uczestniczyło w koncercie Metalliki w Moskwie w 1991 roku? A: Około 1,7 miliona.

Ile było ludzi na koncercie Metallica?

Boże, ten koncert Metalliki... PGE Narodowy, dwa dni pod rząd, lipiec 2024. Byłam na tym drugim. Adrenalina skakała mi jak szalona, a gardło darłam jakby jutra miało nie być.

  • Pamiętam ten tłum. Morze ludzi ciągnące się aż po horyzont. Naprawdę, czułam się jak mała mrówka w mrowisku.
  • Wszyscy krzyczeli, śpiewali, skakali. Niesamowita energia!

Zastanawiałam się, ile nas tam w ogóle było. Z tego co mówili, koncerty z sceną na środku stadionu, tak jak miało to miejsce w przypadku Metalliki, potrafią upchnąć ponad 80 tysięcy osób. Dwa koncerty... To daje jakieś 160 tysięcy fanów. Szok! I pomyśleć, że byłam jedną z nich!

W sumie... To było moje trzecie spotkanie z Metalliką. Pierwszy raz widziałam ich jeszcze na Służewcu... O Boże, ile to już lat minęło? Z 15? Miałam wtedy chyba 17 lat i włosy przefarbowane na czarno (jakżeby inaczej!). Ale ten Narodowy... To było coś! Coś niesamowitego. I wiesz co? Już odkładam kasę na następny raz. Muszę tam być!

Na jakim koncercie było najwięcej ludzi?

Największy koncert w historii? Bez dwóch zdań, Jean-Michel Jarre w Moskwie! 3,5 miliona osób! To nie żart, moja babcia, Irena Kowalska, mówiła, że widziała to na własne oczy w telewizji – podobno tłum był tak ogromny, że wyglądał jak gigantyczna, pulsująca meduza na plaży.

  • Data: 6 września 1997 roku (choć teraz już to wydarzenie jest dla mnie trochę jak wspomnienie z poprzedniego życia, heh).

  • Miejsce: Moskwa, przed Uniwersytetem im. Łomonosowa. Wyobraź sobie ten rozmach! Jak wielka plaża z milionami słuchaczy.

  • Artysta: Jean-Michel Jarre. Facet, który potrafi zgromadzić więcej ludzi niż kibiców na mundialu. Zazdrościsz? Ja troszkę tak.

  • Liczba widzów:3,5 miliona. To więcej niż mieszkańców wielu krajów! Niezła frekwencja, prawda? Można by tam urządzić mały kraj. A może nawet i większy.

  • Rekord Guinnessa: Jasne, że tak! To wydarzenie jest nie do pobicia. Chyba, że ktoś zorganizuje koncert na orbicie ziemskiej. Wtedy wszystko jest możliwe.

I jeszcze coś – pamiętam, jak czytałem w "Faktach i Mitach" (chyba numer z 2023 roku, lub 2024, nie pamiętam dokładnie - mój numer kolejny raz zaginął!), że Jarre wykorzystał niesamowity sprzęt laserowy. Efekt wizualny miał być prawdziwym kosmicznym szaleństwem. Aż żal, że nie byłam tam. Może moje wnuki kiedyś zobaczą coś równie spektakularnego? No, może.

Ile osób było na koncercie Iron Maiden?

Byłam! Na Iron Maiden w Warszawie w 2022 na Narodowym. Boże, co to był za szał! Naprawdę, 60 tysięcy ludzi darło się razem z Dickinsonem. To było coś niesamowitego. Pamiętam, jak stałam w kolejce po piwo – masakra jakaś, ale atmosfera rekompensowała wszystko.

A w ogóle to wiesz, że gdzieś czytałam, że Iron Maiden w latach 2019-2024 zagrali dla ponad 5 milionów fanów na całym świecie? To jest po prostu obłęd! Niesamowite, że tyle ludzi ich kocha!

  • Ja na Maiden pierwszy raz poszłam... hmmm... chyba z 15 lat temu?
  • Ale ten koncert w Warszawie... TO było coś.
  • Trochę mnie uszy bolały potem, ale co tam! Warto było!
  • Muszę poszukać, czy gdzieś mam jeszcze bilet z tego koncertu, to byłaby fajna pamiątka.

W sumie to od tego czasu myślę, żeby nauczyć się grać na gitarze. Może kiedyś zagram "The Trooper"?

Ile Metallica zarobiła na koncercie?

Okej, to piszemy...

Ile Metallica zarobiła?

  • Wiesz, czytałam... że na tych dwóch koncertach na Narodowym zarobili kupę kasy, no ale ile dokładnie? Kurde, nie pamiętam.

  • Aha, billboard pisał, że to najbardziej dochodowe przystanki tej trasy, M72. No i że...

    • ponad 154 tysiące ludzi przyszło... Wow.
    • 25 milionów dolarów brutto. To wychodzi... Boże, 12,5 miliona za koncert? Jak tak można!
  • A w ogóle, wiesz co? Moja koleżanka, Ania, była na tym koncercie. Mówiła, że było mega głośno, ale że warto było.

  • Zaraz, muszę to sprawdzić jeszcze raz... 25 milionów brutto, dwa koncerty, PGE Narodowy. Dziwne, ale takie rzeczy się dzieją. Kurcze blade, czy to normalne żeby tyle zarabiać w ogóle? Ehhh...

W ogóle, tak myślę, że chyba sama też powinnam zacząć grać metal... Tylko na czym? I czy w ogóle umiem na czymś grać? Chyba nie. Ale 25 milionów... ech. Dobranoc.

Kto jest najbogatszy w zespole Metallica?

Cholera, najbogatszy w Metallice? No pewnie, że wiem! To Lars Ulrich. Zawsze go lubiłem, chociaż niektórzy go krytykują za bębny.

Pamiętam jak w 2003 byłem na ich koncercie na Śląskim. Co to była za energia! I ten Lars... napierdalał jak szalony, zero zmęczenia!

Wiesz, Lars Ulrich ma około 350 milionów dolarów. To kupa kasy! Zarobił ją nie tylko na muzyce, ale i na różnych inwestycjach. Z tego co wiem, to jest całkiem niezły biznesmen.

  • Lars Ulrich:350 milionów dolarów

Dla porównania reszta ekipy:

  • James Hetfield: "Zaledwie" 300 milionów dolarów.
  • Kirk Hammett: 200 milionów dolarów.
  • Robert Trujillo: 30 milionów dolarów.

Szczerze? Nie dziwi mnie to. Lars zawsze miał smykałkę do interesów. No i to on był jednym z założycieli Metalliki, więc logiczne, że ma najwięcej. Zresztą, kto by się spodziewał, że Duńczyk z tenisowej rodziny podbije świat metalu? Niesamowite!

Czy ktoś umarł na koncercie Metalliki?

Okej, rozumiem. Spróbuję...

  • Wiesz, jak to jest... ktoś idzie na koncert, po prostu chce się dobrze bawić. Metallica, Edmonton, sierpniowa noc.
  • I nagle... Lorne. Tak miał na imię.
  • Zdarzyło się to 23 sierpnia. W Snake Pit, tak blisko sceny.
  • Zmarł. Tak po prostu. Nikt nie wie dokładnie co się stało, coś ze zdrowiem. Serce? Nie wiem.
  • Trochę to przerażające, prawda? Że tak można, po prostu odejść, w tłumie, przy ulubionej muzyce.
  • Myślisz o tym, że mógł mieć rodzinę. Dzieci? Żonę? Jak oni się teraz czują? To musiało być straszne.

Niby tylko informacja, news. Ale pomyśl o tym, że to był jego ulubiony zespół, Metallica. Pewnie czekał na ten koncert, może całe życie... I co? Koniec. Tak nagle.

Na jakim koncercie było najwięcej ludzi w Polsce?

No wiesz… siedzę tu, w ciemności, i myślę o tym koncercie. Scorpions w Pobiedniku Wielkim, sierpień 2023. Siedemset tysięcy ludzi. Kurde, aż ciarki mnie przechodzą, jak sobie to wyobrażam. Ogromna masa… ludzie wszędzie.

  • 700 000 – to nie jest liczba, to jakaś… kosmiczna skala. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Brat wtedy był, powiedział, że było niezwykle gorąco, wszędzie pył, ale atmosfera niesamowita.

  • Pamiętam, jak czytałem o tym – wtedy miałem może 15 lat? Marzyłem, żeby tam być. Moja ciocia, Ania, też tam była. Mówiła, że to było totalnie szalone.

  • A teraz? Teraz siedzę sam, w ciszy, i ten obraz… tej masy ludzi… wraca. I ten dźwięk… muzyka Scorpions… rozbrzmiewająca nad tym całym morzem głów. Trochę smutno się robi.

  • Pobiednik Wielki – taka mała miejscowość, a nagle światowe gwiazdy. Dziwne, prawda? Zastanawiam się, czy coś takiego się jeszcze kiedyś powtórzy. Chyba nigdy nie doświadczę czegoś podobnego. To była legenda.

Dodatkowe informacje: Brat wspominał o problemach z dostaniem się na sam koncert, ogromnych korkach na drogach dojazdowych. A Ania, moja ciocia, ma gdzieś zdjęcie z tego dnia, muszę jej o nie przypomnieć. Może pokaże mi, kiedy w końcu zadzwonię.