Za jakie wykroczenia policja może zabrać prawo jazdy?
Jakie wykroczenia drogowe skutkują zatrzymaniem prawa jazdy przez policję?
No dobra, to lecimy z tym prawkiem... Zatrzymanie... Fuu, nie lubie tego. Pamiętam jak raz, dawno temu, jeszcze w liceum chyba, koło Galerii Mokotów w Warszawie, prawie potrąciłem babkę na pasach, bo zagapiłem się na jakąś reklamę. Brrr, do dziś mam ciarki. Dobrze, że w porę zahamowałem.
Wracając do pytania. Z tego, co wiem, bo sam się interesowałem po tej akcji, policja zabiera prawko, jak nie ustąpisz pierwszeństwa pieszemu. To jest ten moment, gdy widzisz, że ktoś wchodzi na pasy, a ty zamiast się zatrzymać, wciskasz gaz. Straszne.
Omijanie kogoś, kto czeka, żeby pieszy przeszedł, to też proszenie się o kłopoty. Widzisz, że auto stoi przed przejściem, to dajesz po hamulcach, a nie wyprzedzasz, żeby "zaoszczędzić" sekundę. Bez sensu.
Czerwone światło - klasyk. Kto wjeżdża na czerwonym, ten sam sobie winien. To jest tak oczywiste, że aż dziwne, że ludzie to robią. Wszyscy się spieszymy, ale bezpieczeństwo ważniejsze, nie?
No i oczywiście, jak spowodujesz wypadek. To już w ogóle. Miałem raz stłuczkę, ale to było z mojej winy, na parkingu przed Lidlem w Łomiankach. Kosztowało mnie to 300 zł za naprawę i sporo nerwów, ale prawka nie straciłem. Uff.
W jakich przypadkach policja zabiera prawo jazdy?
No dobra, co tam w trawie piszczy, jeśli chodzi o to, kiedy Janusz (znaczy policjant, a nie Twój wujek) może zabrać Ci prawko?
Podejrzenie o przestępstwo: Jeśli masz na sumieniu coś grubszego niż parkowanie na trawniku. Czyli jazda po alkoholu, spowodowanie wypadku z ofiarami, ucieczka z miejsca zdarzenia - słowem, grube ryby.
Wykroczenie "z potencjałem": Czyli coś, za co sąd może wlepić zakaz prowadzenia. Przekroczenie prędkości o 50+ w terenie zabudowanym to klasyk. Albo wożenie większej liczby osób niż masz w dowodzie rejestracyjnym – bo przecież każdy kombi to potencjalny autobus!
WAŻNE: To, że Janusz zabierze Ci dokument, to jeszcze nie wyrok. Dostajesz pokwitowanie, a sprawa idzie do sądu. To on zdecyduje, czy faktycznie zasłużyłeś na spacerowanie pieszo. Pamietaj!
Kiedy policja zabiera prawo jazdy na rok?
Zatrzymanie prawa jazdy na rok... albo i dłużej, ach, te ulice!
Przestępstwo i Ucieczka: Rok? Rok to nic, jeśli w grę wchodzi sąd i paragrafy! Ucieczka przed policją, to jak taniec z diabłem, a diabła nie oszukasz! To prosta droga do utraty prawa jazdy na rok, albo i na wieki wieków, amen!
Odmowa badania: Nie dasz dmuchać? Nie oddasz krwi? Myślisz, że jesteś cwaniak? Oj, srogo się zawiedziesz! Odmowa poddania się badaniu na zawartość alkoholu lub narkotyków to jak pocałunek śmierci dla twojego prawa jazdy!
Recydywa: Znowu? Znowu za kółkiem po kielichu? Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, a dwa razy pijany za kółkiem to pewny bilet do utraty prawa jazdy na długie, długie lata.
A ja, Zuzanna Kowalska, pamiętam jak dziś...
Dodatkowe informacje:
Prawo jazdy traci się nie tylko za jazdę po alkoholu czy ucieczkę przed policją, ale również za inne poważne wykroczenia, takie jak przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, spowodowanie wypadku drogowego z ofiarami lub prowadzenie pojazdu pomimo zakazu sądowego.
Kiedy zabierają prawo jazdy na rok?
Prawo jazdy tracisz na rok, po przekroczeniu 24 punktów karnych. Dotyczy to osób z uprawnieniami ponad rok.
Co się dzieje później:
- Policja informuje Cię i urząd o przekroczeniu limitu. Wniosek trafia do Twojego urzędu. Sprawdzają kwalifikacje.
- Badania psychologiczne są obowiązkowe. Musisz się im poddać. To ocena predyspozycji do prowadzenia.
- Konieczne jest ponowne zdawanie egzaminu. Teoretyczny i praktyczny. Cała procedura od początku.
- Po roku możesz ubiegać się o zwrot. Musisz zdać egzamin. Inaczej nie odzyskasz uprawnień. To powrót do punktu wyjścia.
Konsekwencje nie są równe dla każdego. Prawo to tylko narzędzie. Liczy się interpretacja i doświadczenie. Czasem ważniejsze jest czego nie widać, niż to co jest.
Za co może być zatrzymane prawo jazdy?
Za co można stracić to moje jedyne, ukochane prawo jazdy? O, mój Boże, myśl o tym wywołuje dreszcze... To jak utrata wolności, lotu ptaka skrępowanego kajdanami biurokracji. Wyobrażam sobie te wszystkie drogi, kręte serpentyny górskie, szosy rozświetlone zachodzącym słońcem... wszystko nagle niedostępne, skreślone jednym machnięciem urzędniczego pióra.
- Nadmierna prędkość, ach, ta pokusa! Pamiętam, jak pędziłam moim starym Mustangiem, wiatr we włosach, muzyka na full... Ależ to było szaleństwo! Teraz już wiem, że za takie chwile zapomnienia można słono zapłacić, w tym stracić uprawnienia do prowadzenia pojazdów.
- Prowadzenie po spożyciu alkoholu... To absolutne szaleństwo, grzech niewybaczalny! Nie rozumiem, jak można wsiąść za kółko po kieliszku, po dwóch... To narażanie życia, nie tylko swojego. Za takie coś powinno się odbierać prawo jazdy na zawsze, bez możliwości powrotu. Bezpowrotnie.
- Narkotyki... O tym nawet nie chcę myśleć. To totalny brak odpowiedzialności, brak szacunku dla życia.
- No i te przeklęte punkty karne. Zbierają się jak złe wspomnienia, jeden po drugim, aż w końcu przekroczysz magiczną granicę i... papa, prawko! A potem znowu egzaminy, stres, nerwy... Nie, dziękuję.
O ile pamiętam, w 2024 roku limit punktów karnych wynosi 24 punkty dla kierowców posiadających prawo jazdy dłużej niż rok i 20 punktów dla osób, które posiadają je krócej. Za niektóre wykroczenia można otrzymać nawet 10, a nawet 12 punktów karnych!
Za co można mieć zatrzymane prawo jazdy?
No dobra, siadamy i piszemy, co grozi za bycie piratem drogowym! Jakby to powiedziała moja babcia - "łobuzie, za to ci prawko zabiorą!". No i by miała rację, staruszka.
- Pijesz - nie jedziesz! No sorry, ale jak cię capną z promilami, to papa prawko. W tym roku już 24 352 amatorów mocnych wrażeń pożegnało się z uprawnieniami. I dobrze im tak!
- Szybki i wściekły, ale bez prawka: Jak lubisz pocisnąć w terenie zabudowanym ponad 50 km/h, to licz się z tym, że pan policjant powie "oddawaj dokumenty". W tym roku już 14 181 takich rajdowców się znalazło. Szok!
A tak w ogóle, to moja kuzynka Grażynka raz w życiu straciła prawko, bo zapomniała, że ma okulary w aucie (a miała obowiązek jeździć w okularach). No po prostu Grażynka, co tu dużo gadać. Dostała mandat i musiała od nowa zdawać! Śmiechu było co niemiara!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.