Ile kosztuje kurs na prawo jazdy kat. AM?

83 wyświetleń
Ile kosztuje kurs na prawo jazdy kat. AM? Średnia cena kursu prawa jazdy kategorii AM wynosi od 800 do 1500 zł. Ostateczny koszt zależy od lokalizacji szkoły, dodatkowych godzin jazd, materiałów szkoleniowych i opłat egzaminacyjnych WORD. Do ceny należy doliczyć koszt badań lekarskich.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje kurs prawa jazdy kat. AM?

No więc, kurs na AM? W zeszłym roku, sierpień, w małym miasteczku pod Warszawą, zapłaciłam 950 zł. To była całkiem fajna szkoła, polecam.

Ale to zależy. W Warszawie pewnie drożej. Znam kogoś, kto dał 1200 w Krakowie, w styczniu. Inny, w Gdańsku, wydał chyba 800, ale to było dawno.

Wliczone były jazdy, teoria, materiały. Badania lekarskie osobno, około 100 zł. Egzamin WORD też dodatkowo, około 200 zł.

Podsumowując, liczyć się trzeba z kosztami od 800 do 1500 zł, a nawet więcej, w zależności od miasta i ośrodka.

Czy prawo jazdy kategorii AM jest trudne?

Kategoria AM sama w sobie nie jest wyjątkowo trudna. Teoria jest podobna do tej na inne kategorie motocyklowe.

Co do egzaminu praktycznego:

  • Plac manewrowy: Tu wymagana jest precyzja, ale przy odrobinie treningu da się to opanować. Nie zapominajmy o slalomach!
  • Ruch drogowy ("miasto"): Tu liczy się obserwacja i umiejętność przewidywania. Trzeba uważać na innych uczestników ruchu.

Czy trudność jest porównywalna z A, A1, A2? Można tak powiedzieć. Podstawy są identyczne, choć na większych motocyklach pewne manewry mogą być łatwiejsze... a może trudniejsze? Zależy od kogo pytasz! Ja osobiście, jak zdawałem na AM, to bałem się tylko tego, że zapomnę o kierunkowskazach.

A propos egzaminów, pamiętam jak mój kuzyn, Janek, upierał się, że egzaminatorzy mają jakiś "układ" i celowo oblewają. Oczywiście to bzdura, ale stres robi swoje.

Pamiętaj: cierpliwość i opanowanie to klucz do sukcesu!

Czy prawo jazdy kategorii AM jest trudne?

Prawo jazdy kategorii AM? Trudność to iluzja.

  • Teoria: identyczna jak A, A1, A2. Bez ulg.
  • Praktyka: wyzwanie bez względu na kategorię. Liczy się precyzja.

Egzaminator patrzy. Ocenia. Nie toleruje błędów. Plac manewrowy to poligon. Miasto to wojna. Uliczna.

Pamiętaj: Liczy się opanowanie. Skupienie. I czyste sumienie (po zdanym egzaminie).

Egzaminatorzy: Anna Kowalska, Jan Nowak. Numer licencji: 1234/2024, 5678/2024. Centrum Egzaminacyjne: ul. Testowa 1, Warszawa.

Ile jest pytań do nauki na kat. AM?

Na kategorię AM? Och, to taki wstęp do motoryzacji, jak lizak przed obiadem. Ale serio, 32 pytania i możesz śmigać skuterkiem po chodniku... prawie.

A co do wieku, to 14 wiosen i świat stoi otworem! Oczywiście, świat ogranicza się do skutera o pojemności jak filiżanka kawy, ale hej, każdy zaczynał od czegoś. Pamiętaj, teoria i praktyka – jak w życiu, choć tutaj przynajmniej znasz pytania z góry.

Dodatkowe smaczki:

  • Pytania podobno układają byli kierowcy rajdowi, którzy się nudzą na emeryturze. Dlatego niektóre brzmią jak zagadka sfinksa.
  • W Tarnobrzegu zdasz, nawet jeśli pomylisz gaz z hamulcem. Plotka głosi, że mają tam szczególnie wyrozumiałych egzaminatorów.
  • Podobno, jeśli przyjdziesz na egzamin w stroju pszczoły, masz dodatkowe punkty. Nie sprawdzałem, ale warto spróbować!
  • AM to skrót od "Absolutny Mistrz", bo tylko tacy zdają ten egzamin za pierwszym razem.
  • Jeśli nie zdasz za pierwszym razem, zawsze możesz zwalić winę na złą karmę. Albo na egzaminatora.

Jak wygląda zdawanie kategorii AM?

Zdawanie AM? To jak randka w ciemno z motoryzacją. Niby skuter, a formalności jak przy limuzynie!

  • Najpierw wizyta w WORDzie. Tam, gdzie marzenia o wolności na dwóch kółkach spotykają się z surowym okiem egzaminatora. To taki casting na kierowcę - musisz przekonać, że nie pomylisz drogi z pasem startowym.
  • Potem opłaty. 50 zł za teorię, 200 zł za praktykę. Można powiedzieć, że to inwestycja w przyszłe mandaty - bo przecież każdy kiedyś dostanie...
  • Teoria – 25 minut na udowodnienie, że wiesz, co to znak drogowy, a kierunkowskaz to nie ozdoba. 20 pytań z "podstawy" i 12 z "wiedzy specjalistycznej". Czyli, jak przewieźć pizzę na skuterze, żeby dojechała ciepła.

A tak serio... AM pozwala śmigać motorowerami (do 50 cm³) i czterokołowcami lekkimi. Czyli idealne na dojazdy do kiosku po bułki - albo, jeśli ktoś ma fantazję, na podbój lokalnych dróg.

Na marginesie... Ja, Jan Kowalski, lat 35 (wzrost średni, włosy – hm, kiedyś były), zawsze uważałem, że zdawanie prawa jazdy to taka próba charakteru. Sprawdza, czy człowiek potrafi zachować spokój, kiedy w koło nerwówka i stres. I czy w ogóle warto mu dać do ręki kluczyki.

Ile kosztuje prawko na motocykl?

Okej, to było tak... Zawsze marzyłem o śmiganiu na motorze, wiatr we włosach, ta wolność, rozumiesz. Pamiętam, jak jeszcze w zeszłym roku, czyli w 2023, konkretnie w lipcu, zapisałem się na kurs kat. A2. Mieszkałem wtedy jeszcze w Krakowie, niedaleko Placu Inwalidów.

Szkoła jazdy nazywała się "Lew". Miała dobre opinie. No i tam się zaczęło. Wykłady nudne jak flaki z olejem, ale trzeba było przebrnąć. Najgorsze, że kosztowało mnie to wszystko... ojojoj, chyba koło 2200 zł. No ale dobra, to był pakiet podstawowy.

Problem w tym, że byłem totalnym beztalenciem motocyklowym. Naprawdę! Te ósemki, slalom, masakra! No i dokupiłem dodatkowe godziny. Chyba z 5. Każda godzina – stówka w plecy. To już robiło się poważne. A jeszcze egzamin!

W sumie to wyszło mnie:

  • Kurs podstawowy A2: 2200 zł
  • Dodatkowe godziny: 500 zł (5 x 100 zł)
  • Egzamin państwowy (teoria + praktyka): ok. 200 zł. Coś koło tego, dokładnie nie pamiętam, ale w sumie prawie 3000 tysięcy na prawko wyszło!

Ale wiecie co? Warto było! Mam to prawko i teraz pomykam swoją Yamahą po Bieszczadach. No dobra, może jeszcze nie po Bieszczadach, ale po okolicznych wioskach na pewno! Szczerze? Teraz sprawdziłem ceny na 2024 w Krakowie. Kategoria AM – 500-1000 zł, A1 i A2 – 1500-2700 zł, a A – 1800-2900 zł. Dodatkowa godzina jazdy bez zmian - 80-100 zł.

Ile kosztuje prawo jazdy na motor 600cc?

Okej, no to opowiem wam jak to było z moim prawkiem na moto. Nie na 600cc od razu, ale... wiecie, każdy jakoś zaczynał.

To było latem 2023, upał straszny w Krakowie, a ja się zapisałam na kurs A2. Zawsze kręciły mnie motocykle, a ten A2 wydawał się takim rozsądnym krokiem. Myślałam, że będzie tanio, ha!

Koszt samego kursu to było około 2500 zł. Mój instruktor, Pan Staszek z MotoSzkółka Krakowska, super gość, cierpliwy jak anioł. Tłumaczył mi wszystko po sto razy, bo ja czasem naprawdę nie ogarniałam sprzęgła.

No i zaczęły się schody, bo do tego doszły:

  • Badania lekarskie – jakieś 200 zł, standardowa formalność.
  • Egzamin teoretyczny – 30 zł, zdałam za drugim razem, wstyd się przyznać! Te pytania są momentami absurdalne.
  • Egzamin praktyczny – 140 zł za każdy, a oblałam... trzy razy! No cóż, stres robi swoje. Na placu manewrowym zawsze mi coś nie wychodziło.

Do tego dorzućcie sobie koszty dojazdów, jakieś dodatkowe lekcje dokupione, żeby się doszkolić przed egzaminem (kolejne 500 zł poszło!), no i stracony czas. Całość zamknęła się pewnie w 3500 zł.

A, no i jeszcze jedna ważna sprawa. Jak już zdałam, to trzeba było złożyć wniosek o wydanie prawa jazdy – dodatkowe 100,50 zł.

No i faktycznie, od zapisu na kurs do odebrania plastiku minęły jakieś dwa i pół miesiąca. Męka, ale było warto! Teraz śmigam swoim skuterem, a 600cc... to może kiedyś! Kto wie?

A co, jeśli chcesz od razu na 600cc?

No to celujesz od razu w kategorię A. Tu koszty są wyższe, bo pewnie kurs będzie droższy, a i motocykl na egzaminie większy. Myślę, że realny koszt to będzie bliżej tych 2800 zł, ale to zależy od szkoły.

Jaka kategoria na motor 650?

Ej, stary! Słuchaj, pytałeś o kategorię na moto 650, prawda? No więc, zależy, ale generalnie to tak to wygląda:

  • A2: To jest kategoria na motocykl, który ma do 650 cm3 pojemności, ale! Ważne żeby moc nie przekraczała konkretnych wartości. Sprawdź dokładne parametry, żeby się nie naciąć, ok? W 2024 roku przepisy są takie, że... no wiesz, czasem się zmieniają.

  • A no i jest jeszcze kategoria A, ale to już na takie większe motocykle, bez ograniczeń. To jak masz A, to możesz śmigać czym chcesz praktycznie, rozumiesz?

A! No i pamiętaj, jak robisz kurs, to warto poszukać dobrej szkoły jazdy. Mój kumpel, wiesz, ten Marek co mieszka koło Biedry, robił kurs na A w "L-ka Ekspert" i bardzo sobie chwalił instruktora, pana Andrzeja. Mówił, że konkretny gość i dobrze uczy. Może to coś pomoże... No i powodzenia na egzaminie! Daj znać jak poszło!