Czy samochód może zgasnąć na egzaminie?
Egzamin na prawo jazdy: Czy auto może zgasnąć?
Egzamin na prawo jazdy – stres jak diabli. Pamiętam swój, 14 lipca 2021, w Krakowie. Ruszanie pod górkę? Koszmar.
Serce waliło jak młotem, ręce się trzęsły. Instruktor patrzył, a ja walczyłam z gazem i sprzęgłem.
Udało się! Ruszyłam, chociaż chyba o jakieś 5 centymetrów za daleko. Zdałam. Uff.
Auto na placu może zgasnąć? Tak, i wtedy masz przechlapane. Zjazd? Max 20 cm. To dość restrykcyjne.
Na egzaminie, kluczowa jest technika. Ćwiczyłam mnóstwo, aż w końcu wyszło. Koszt kursów? Dwa tysiące złotych.
Kluczowe jest opanowanie i spokój. Pamiętam jak koleżanka się zestresowała i nie zdała. Zobaczymy, czy Tobie się uda. Powodzenia!
Czy auto na egzaminie może zgasnąć?
Ej, zgasł Ci motor na egzaminie? No to jazda!
Czy auto na egzaminie może zgasnąć? Jasne, że może! Jak byk, może! Nawet moja babcia, która jeździła Fiatem 126p, dawała radę zgasnąć, a to auto miało silnik jak traktor z początku XX wieku! To prawie tak pewne jak śmierć i podatki.
Ile razy może zgasnąć samochód na egzaminie? Raz! Tylko jeden, jedyny raz! Drugi raz? No to możesz sobie pogadać z egzaminatorem, co to znaczy, że masz szlag trafił i że trzeba zapisać się na kolejny termin. A koszt nauki jazdy? A nerwy? A czas?! Nie mów, że nie wiesz. To jest jak strzał w kolano, a potem jeszcze kopniak w dupę od losu.
Lista rzeczy, które mogą się zdarzyć, jeśli zgaśnie ci auto na egzaminie (poza tym, że oblejesz):
- Zobaczycie się z egzaminatorem bliżej niż wam się wydaje. Serio, bardzo blisko!
- Możesz zacząć płakać. Po co oszukiwać? Płacz jest naturalny! Ja płakałem jak baba, jak zdawałem prawo jazdy! Wiem, wiem, teraz się śmiejecie, ale wy też zapłaczecie!
- Twoje kolana zrobią się miękkie jak pierogi babci. Serio, serio! Wtedy dopiero poczujesz, co to znaczy prawdziwy stres.
Podsumowanie, żeby było jasne: Nie gasisz - zdajesz. Gasisz - znowu płacisz i uczysz się! Proste jak konstrukcja cepa! Znam gościa, co zgasł 3 razy, teraz jeździ rowerem! No, prawie. Ma motorower, ale to ta sama filozofia.
Bonus: Pamiętaj, że moja ciocia Halina, ta co ma psa Pudzianka, zrobiła prawo jazdy po siedmiu podejściach. I to jeszcze na automatycznej skrzyni biegów! Także, głowa do góry! Możesz dać radę. A jak nie, to zawsze zostaje Uber.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.