Co będzie jak nie zapłacę mandatu za parkowanie?
Co będzie jak nie zapłacę mandatu za parkowanie? Ojej, serio pytam, bo to mnie ostatnio tak wkurzyło! Pamiętacie ten mój koszmarek z parkowaniem pod galerią? Myślałam, że na chwilę tylko, a tu nagle mandat! I wiecie co? Wtedy totalnie olałam sprawę. No, zignorowałam, jak to się mówi. Bo przecież tylko 50 złotych, pomyślałam, duża strata nie będzie.
Ale to był błąd, ogromny błąd! Jak śnieżka, mówię wam! Najpierw jakaś drobna dopłata, potem jakieś dziwne odsetki… i nagle, o zgrozo, list z wezwaniem do zapłaty… już nie 50 złotych, ale prawie 200! Serio! Dwa razy tyle! A nerwów i stresu? Bezcenne, naprawdę. Pamiętam, jak trzęsły mi się ręce, jak otwierałam tę kopertę. Wtedy dopiero dotarło do mnie, że to był głupi pomysł, żeby to ignorować.
Czyli moral z tej historii? Nie igrajcie z mandatem! Nawet jeśli wydaje się mały, nie warto ryzykować. Przecież to nie są jakieś wielkie pieniądze, ale można sobie naprawdę narobić kłopotów. A potem, oprócz kary, jeszcze stres i złość na samego siebie… a tego chyba nikt nie chce? Ja na pewno nie! Lepiej od razu zapłacić, uwierzyć mi na słowo! Także, z własnego doświadczenia mówię: nie warto czekać, bo potem ten mały mandat zamieni się w wielkiego, złego wilka. I jeszcze te procedury… masakra. Wyobrażacie sobie?! 200 złotych w plecy i masa nerwów. Nie róbcie tak, proszę!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.