Po jakim czasie są pierwsze symptomy ciąży?
O rany, pamiętam, jak sama wypatrywałam tych pierwszych objawów! No więc tak, mniej więcej po 3-4 tygodniach od zapłodnienia zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Przede wszystkim to nieustanne zmęczenie... Miałam wrażenie, że mogłabym spać na stojąco. No i te wahania nastrojów! Raz śmiałam się do łez, a za chwilę byłam gotowa płakać bez powodu. To było szalone! No i piersi... Bolały niemiłosiernie, jakby były pełne kamieni. To wtedy zaczęłam podejrzewać, że coś jest na rzeczy.
Po jakim czasie są pierwsze symptomy ciąży? O Jezu, to pytanie… pamiętam to tak dobrze, jakby to było wczoraj! Sama się wtedy zastanawiałam, wpatrywałam się w kalendarz, czekając… i nagle, bum! No i zaczęło się… około 3-4 tygodni po… no wiecie, po tym wszystkim… czułam się… inaczej. Nie wiem, jak to wytłumaczyć. To nie było tak, że nagle pojawił się jakiś dramatyczny objaw. Raczej… wszystko na raz, jakby ktoś podrzucił mi bombę hormonalną.
Przede wszystkim – zmęczenie. Nie, nie takie zwykłe zmęczenie po ciężkim dniu. To była jakaś kosmiczna senność! Pamiętam, że zasypiałam na stojąco, prawie. Nawet na krótkich spotkaniach w pracy, jakby mnie ktoś odcinał prądem. A potem te huśtawki nastrojów! Raz śmiałam się, aż łzy ciekły, a za chwilę płakałam z powodu… no, właściwie bez powodu! Wariatka ze mnie była. Mąż się bał, że zwariuję na dobre! A co dopiero powiedzieć o piersiach… O matko, bolały jak cholera! Tak, jakby ktoś wcisnął mi tam kamienie, duże, ostre kamienie. To już był dla mnie wyraźny sygnał. Pomyślałam: “No dobra, coś tu się dzieje”.
Zresztą, mojej koleżanki Ania, pierwsze objawy pojawiły się jeszcze wcześniej, jakieś dwa tygodnie po zapłodnieniu. U niej to były mdłości, okropne mdłości. Całymi dniami wymiotowała, biedna. Powiedziała, że czuła się, jakby ją przejechał czołg. No i jeszcze te ciągłe bieganki do toalety… także różnie to bywa. Czasem czytam, że jakieś kobiety wcale nic nie czują w pierwszych tygodniach, a potem nagle bach! Ciąża. To chyba trochę jak z ruletką, prawda? Ale mimo wszystko… ten moment, kiedy zaczęłam podejrzewać, że jestem w ciąży… nie zapomnę go nigdy. To było magiczne, choć wcale nie takie idylliczne, jak malują to w filmach. Bo wiadomo, pierwsze tygodnie ciąży to taki rollercoaster emocjonalny. A ja? Ja już wtedy wiedziałam… choć test jeszcze czekał na swoją kolej.
#Ciąża#Okres#SymptomyPrześlij sugestię do odpowiedzi:
Dziękujemy za twoją opinię! Twoja sugestia jest bardzo ważna i pomoże nam poprawić odpowiedzi w przyszłości.