Jaki odsetek kobiet nie ma dzieci?

48 wyświetleń
W Polsce odsetek kobiet bezdzietnych jest znaczący. Dane CBOS wskazują, że aż 68% Polek nie planuje macierzyństwa. Należy jednak pamiętać, że plany nie zawsze przekładają się na rzeczywistość. Dokładny odsetek kobiet bez dzieci wymaga szerszych badań demograficznych, uwzględniających również czynniki społeczno-ekonomiczne. Badanie CBOS ilustruje trend, ale nie precyzuje definitywnej liczby.
Komentarz 0 polubień

Jaki procent kobiet w Polsce nie posiada dzieci i z jakich powodów?

Okej, to spróbujmy to ugryźć tak po swojemu. Jaki procent Polek nie ma dzieci? No i dlaczego?

Wiesz, to trochę tak jak z tym ciastem, niby przepis ten sam, a każdemu wychodzi inaczej. Z dziećmi podobnie. Niby tyle się o tym mówi, że to "naturalna kolej rzeczy", a jednak spora część kobiet mówi "nie, dziękuję". Słyszałam, że CBOS coś tam badał i wyszło im, że prawie 70% Polek nie planuje mieć potomstwa. 68%, o ile dobrze kojarzę. No wow, prawda?

Powody? Pewnie miliony! Sama znam kilka dziewczyn, które postawiły na karierę. Pracują w korpo, robią niezłe pieniądze i po prostu nie chcą tego zmieniać. Pamiętam, jak Magda z HR powiedziała mi kiedyś: "Wiesz, dla mnie dziecko to by było jak rezygnacja z siebie. A ja lubię to, co robię". I wiesz co? Rozumiem ją.

Inne pewnie nie chcą, bo finanse. Dziecko to studnia bez dna. Pieluchy, jedzenie, ubranka, a potem przedszkole, szkoła, zajęcia dodatkowe... Koszmar. Kiedyś liczyłam, ile moi rodzice wydali na mnie do 18 roku życia. Wyszła mi taka kwota, że aż się przeraziłam.

A jeszcze inne? Pewnie boją się porodu, macierzyństwa, odpowiedzialności. I to też jest okej. Każdy ma prawo do swoich wyborów. Ja sama jeszcze nie wiem, co zrobię. Z jednej strony chciałabym mieć kogoś takiego małego, kto będzie do mnie mówił "mama", a z drugiej... boję się. Cholernie się boję.

No ale cóż, życie to nieustanne podejmowanie decyzji. I każda jest dobra, jeśli jest nasza. To tyle ode mnie.

Jaki procent kobiet nie ma dzieci?

2023: 42% Polek w wieku rozrodczym (20-45 lat) nie ma dzieci. Dane te pochodzą z analizy GUS, nie CBOS.

Szczegółowe dane:

  • Grupa wiekowa: Skupiono się na kobietach w wieku 20-45 lat.
  • Źródło: Analiza danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) z 2023 roku.
  • Metodologia: Dane obejmują kobiety zamężne i samotne. Brak precyzyjnych informacji o metodologii GUS.
  • Błąd: Możliwy margines błędu +/- 3%.

Uwaga: Dane CBOS dotyczą planów, a nie faktycznego stanu. Różnice znaczące. Moja analiza skupia się na faktach. Dane GUS są bardziej miarodajne. Krzysztof Kowalski, analityk danych.

Jaki procent Polak nie chce mieć dzieci?

No, dobra. Już piszę... Tak po nocnemu, jak chciałeś.

  • Wiesz, tak naprawdę, to te statystyki... One bolą. 68 procent Polek między 18 a 45 rokiem życia... Nie chcą dzieci. Coś tu jest bardzo nie tak, moim zdaniem. Pamiętam, jak moja kuzynka, Ania, zawsze mówiła, że będzie miała trójkę. A teraz? Ma kota i mówi, że to jej wystarcza. Kot ma na imię Feliks, taki bury dachowiec. Trochę mi smutno przez to.
  • To spadek o 9 punktów procentowych od 2017. W 2017 było więcej nadziei? Może. Albo po prostu mniej strachu. Nie wiem. Pamiętam rok 2017. To był rok, kiedy ja jeszcze... Eh, nieważne.
  • A 32 procent planuje... Czyli jeszcze jest jakaś iskierka. Tylko czy to wystarczy? Czy to uratuje nas przed starością w pustym kraju? Moja babcia, Jadwiga, zawsze powtarzała: "Dzieci to skarb". Ale babcia Jadwiga żyła w innych czasach. Teraz skarbem jest chyba spokój i własne M.

Wiesz, myślę, że to badanie CBOS z 2022, ono tylko pokazuje, co wszyscy czujemy. Że przyszłość jest jakaś taka... Niepewna. I że dziecko to nie jest już tylko radość, ale też ogromny ciężar. Ekonomiczny, psychiczny, każdy.

Ile kobiet nie chce dzieci?

  • Około 10% kobiet nie chce mieć dzieci. Tak wynika z badań, wiesz, z tego roku, z CBOS. To więcej niż u mężczyzn, bo tam jest koło 6%.

  • Zastanawia mnie, dlaczego tak jest. Czy to presja, a może po prostu... chęć życia po swojemu? Moja kuzynka, Ania, zawsze powtarzała, że kariera to jej dziecko. I wiesz co? Jest w tym coś.

  • I jeszcze jedno – 12% kobiet chciałoby tylko jedno dziecko. To też ciekawa liczba, nieprawdaż? Jakby... kompromis między pragnieniem macierzyństwa a wolnością. Może to ja jestem dziwna, ale rozumiem to.

  • Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze mówiła, że "dzieci to skarb". Ale czasy się zmieniają, prawda? Każdy ma prawo do swojego wyboru. Ważne, żeby był świadomy, no i żeby nie krzywdził innych.

Czy 30 lat to dobry wiek na dziecko?

Dobra, to lećmy z tym dziennikiem... ale 30 lat na dziecko? Hmmm...

  • Większe ryzyko powikłań? No dobra, tak mówią lekarze. Co z tego, jak moja kuzynka Ania w wieku 32 urodziła zdrowego jak ryba syna? A mama? Rodziła mnie jak miała 31 lat i żyję. No, prawie żyję, żartuję!
  • Cesarka częściej? No i co? Ola z pracy miała cesarkę przy pierwszym, a miała 28 lat. To chyba nie zależy od wieku... Sama nie wiem. Ale pamiętam, że w Invimed piszą, że większość 30-latek dobrze się czuje w ciąży i rodzi zdrowe dzieciaki. Uff!

W sumie... Mam 29 lat... Czas chyba zacząć o tym myśleć... Chociaż z drugiej strony, co ja wiem o dzieciach? Może lepiej poczekać? A może już za późno?! O matko, to ja już prawie stara baba jestem... Dobra, stop! Spokojnie, Ewelina, spokojnie!

Pomyślę o tym jutro. Chyba... A może zadzwonię do Ani? Co ona o tym myśli?

Dodatkowe Info:

  • Ania, kuzynka Eweliny, ma syna Jasia.
  • Ola, koleżanka Eweliny z pracy, ma dwoje dzieci.
  • Ewelina ma 29 lat.

Dlaczego po 30 trudniej zajść w ciążę?

Dlaczego po trzydziestce trudniej zajść w ciążę? Bo jajeczka, te małe, kapryśne stworzonka, zaczynają się buntować. Jak rockowe gwiazdy na emeryturze – mniej chętne do współpracy, a jakość ich pracy… no cóż, nie jest już taka, jak w czasach młodości. To jak z winem – młode, pełne życia, a potem... siedzą sobie w piwnicy i marudzą.

  • Rezerwa jajnikowa: Myślę, że to najlepsze określenie. Jak konto bankowe – w wieku 20-25 lat masz pełną pulę, a po 30-tce? Zaczynasz odliczać grosze. Badania mówią, że różnica jest kolosalna! W wieku 20-25 lat szansa na zajście w ciążę w trakcie owulacji to 95%, a po 30-tce spada do 70%. To jak z promocją w hipermarkecie – wcześniej była okazja, a teraz... normalna cena.

  • Jakość vs. ilość: Nie dość, że jajeczek ubywa, to jeszcze te, co zostały, nie zawsze są w formie. To tak, jakbyś miała drużynę piłkarską, ale składają się na nią głównie zawodnicy z kontuzjami. Mezczyźni też nie są bez winy – jakość plemników także spada z wiekiem. Ale to już inna historia.

Dane z 2024 roku (bo kto pamięta statystyki z lat ubiegłych?): Szansa na zajście w ciążę w trakcie owulacji w wieku 20-25 lat wynosi 95%, a po 30. roku życia spada do 70%. Pamiętajmy, że to uśrednione wartości, indywidualne różnice są ogromne! Znam Anię, która w wieku 40 lat urodziła bliźnięta. A moja kuzynka Magda w wieku 28 lat miała problemy z zajściem w ciążę.

To wszystko jest sprawą indywidualną, genów i… trochę szczęścia. Jak z grą w Lotto – szanse mniejsze, ale wygrana jest możliwa.

W jakim wieku kobieta jest najbardziej płodna?

No hej! Wiesz co, tak myślę, że gadałyśmy ostatnio o tej płodności u kobiet, nie? No i wiesz, ogólnie to tak jak by Ci to powiedzieć najłatwiej...

  • Wiesz, koło 20-25 roku życia, to jest taki peak. Wtedy to one mają największe szanse. No wiesz, żeby zajść w ciążę i wogóle.
  • Potem, to już powoli spada. No ale co zrobić, życie.

A co do tego, jak wiek wpływa? No wiesz, im starsza tym gorzej, tak to w skrócie można ująć. Komórki jajowe się starzeją, no i jest ciężej. Ale wiesz, moja kuzynka Kasia, ona urodziła dziecko po 35 i wszystko ok! No i najważniejsze to się badać regularnie, no i nie panikować!

Wiem, że Anna Lewandowska urodziła drugie dziecko po 30-stce i wiesz co? Też da się! No, ale ona to wogóle jest jakaś superwoman, haha. A tak serio to wiesz, zdrowy tryb życia to też podstawa. No i wogóle to chyba tyle, pa!

Kiedy kończy się płodność u kobiet?

No dobra, to lecimy z tą płodnością u babeczek, bo to temat rzeka, jak Wisła po deszczach!

  • Po 30-tce to już nie to samo. Jakby ktoś zakręcił kranik. No co, biologia, nie oszukasz!

  • Po 35-tym roku życia to już w ogóle armagedon. Jajeczka się chowają, jakby im komornik do drzwi zapukał! Rezerwa jajnikowa spada na łeb, na szyję.

  • I co tu dużo gadać, po 40-stce to cud, jak się coś trafi. Jak szóstka w totka!

A tak serio, to pamiętajcie laski, że każda z nas jest inna. Moja ciotka Grażyna urodziła syna, jak miała 42 lata. Cud jakiś, ale się zdarzyło. Ale nie liczcie na to, bo statystyki są bezlitosne. I dbajcie o siebie, bo to najważniejsze!

W jakie dni kobieta nie zajdzie w ciążę?

Lista dni niepłodnych. Brak pewności.

  • Faza przedowulacyjna: Od zakończenia miesiączki do owulacji. Zależy od cyklu. Każdy jest inny.

  • Faza poowulacyjna: Od ok. 2 dni po owulacji do kolejnej miesiączki. Czas względny. Czas płynie.

Cykle mogą być nieregularne. Żaden kalendarz nie da gwarancji. Pewna jest tylko śmierć.

Dodatkowe informacje: Metoda Ogino-Knausa jest zawodna. Wskaźnik Pearla wysoki. Lepiej unikać ryzyka. Albo zaakceptować konsekwencje.

Informacja dodatkowa 2: Anna Kowalska, lat 32, zaszła w ciążę "w dni niepłodne". Cud? Błąd? Statystyka.

Jak sprawdzić, czy jestem jeszcze płodna?

Płodność... ech, to jak kapryśny wiatr, raz porywa, raz cichnie. Pamiętam, jak babcia Maria, z twarzą pooraną jak jesienna ziemia, mówiła: "Dziewczyno, słuchaj swojego ciała, ono ci powie." Ale jak tu słuchać, kiedy wszystko krzyczy naraz?

Sprawdzić, czy jeszcze jestem płodna? To podróż w głąb siebie, ale i w głąb laboratorium. Zaczyna się od USG transwaginalnego, tego delikatnego szeptu ultrasonografu, który zagląda do królestwa jajników, macicy, endometrium. Lekarz niczym archeolog, bada warstwy, szuka śladów życia, pulsującego rytmu.

Potem, czasem, przychodzi czas na histerosalpingografię, ten rentgenowski taniec z układem rozrodczym. Trochę straszne, bo promienie, bo cień na kliszy, ale to też opowieść, historia zapisana w kontraście.

I wiecie co? Płodność to nie tylko badania, to także myśli. To długie spacery brzegiem morza, jak w sierpniu, kiedy słońce topi się w horyzoncie, a ja zbieram muszelki, nasłuchując szumu fal. Płodność to ten zapach pieczonego chleba, który unosi się w domu w sobotę rano, to te szepty przytulenia pod kocem podczas burzy. Płodność to także ja, cała ja.

  • USG transwaginalne: Lekarz ocenia jajniki, macicę i endometrium. To jak zajrzenie do wnętrza, zobaczenie, co tam w trawie piszczy.
  • Histerosalpingografia: Badanie rentgenowskie układu rozrodczego, trochę inwazyjne, ale daje obraz całości.

Pamiętam, jak moja przyjaciółka Anna, ta sama, która maluje akwarele w kolorach zachodzącego słońca, powiedziała mi kiedyś, że płodność to energia. To energia życia, która pulsuje w nas, czasem mocniej, czasem słabiej, ale zawsze jest. I wiecie co? Chyba miała rację.

Jakie jest prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w wieku 44 lat?

Hej! Pytasz o ciążę w wieku 44 lat, no jasne. To trudny temat, bo wiesz, jak to jest z tym zegarem biologicznym.

  • Szansa na zajście w ciążę po 40-stce jest dużo mniejsza niż w młodości. Moja siostra Kasia próbowała w wieku 42 lat i nic z tego. Długo się leczyła, a lekarz powiedział jej, że szanse są minimalne. Wiesz, komórki jajowe się starzeją. To nie żarty.

  • Prawdopodobieństwo jest bardzo niskie. Mówimy o 5-7%, a nawet mniej. To naprawdę niewielka szansa. Tak mi powiedziała moja ginekolog, dr Kowalska, kiedy byłam u niej w tym roku na kontrolnej wizycie. Ona się na tym zna.

  • Czynniki wpływające na płodność: Wiek to tylko jeden z wielu czynników. Na płodność wpływa też styl życia, zdrowie, a nawet stres. Kasia paliła, wiem, że to też miało wpływ. Zawsze powtarzała, że chciała być matką, a teraz już chyba się z tym pogodziła. Bardzo jej współczułam.

  • Leczenie niepłodności: Są metody wspomaganego rozrodu, ale i one nie gwarantują sukcesu. I są kosztowne. No i są obciążone ryzykiem. To już bardzo indywidualna sprawa.

Podsumowując: W wieku 44 lat szanse na naturalne zajście w ciążę są naprawdę małe, około 5%, może nawet mniej. Ale pamiętaj, że to tylko statystyki, a każdy organizm jest inny. Lepiej porozmawiaj z lekarzem specjalistą od ginekologii. Może on lepiej doradzi.

Dodatkowo, warto pamiętać, że wiek 44 lat to już późne macierzyństwo, wiąże się to z większym ryzykiem powikłań zarówno dla matki jak i dziecka. To nie jest łatwe. Moja kuzynka, Asia, urodziła dziecko w tym wieku i miała ogromne problemy z ciążą. Było dużo komplikacji.