Jaka piżama jest najlepsza do szpitala?

74 wyświetleń
Szczerze? W szpitalu liczy się przede wszystkim wygoda! Zapomnij o tych ślicznych, ale niewygodnych piżamach. Bawełniana, rozpinana to absolutny must-have! Miękka, przewiewna, łatwo ją zdjąć i założyć, a to w szpitalu bezcenne. Wiesz, te badania... Rozpinana zdecydowanie ułatwia sprawę, nie musisz się szarpać i denerwować. Wiskoza też spoko, ale bawełna wygrywa pod względem oddychalności.
Komentarz 0 polubień

Okej, spoko, weźmiemy to na tapetę. Zobacz, jak to widzę, z mojego punktu widzenia, bez owijania w bawełnę...

Jaka piżama do szpitala? No właśnie, sama się kiedyś nad tym zastanawiałam! Powiem szczerze, te wszystkie blogi o wyprawce są super, ale ile razy czytałam o koronkowych koszulach nocnych... Serio? W szpitalu?

No dobra, ale do rzeczy. Jak dla mnie, to zapomnij o wyglądaniu. Tu chodzi o przetrwanie i komfort! Pamiętam, jak po porodzie ledwo żyłam, a tu nagle badanie, oględziny, cokolwiek. I co? Miałam się jeszcze męczyć z jakimś wciąganym przez głowę cudem? No way!

Dlatego – bawełniana, ROZPINANA piżama, to jest to! I to gruba bawełna, taka, żeby oddychała, a nie żebym się spociła jak mysz. Wiesz, jak leżysz spocona, to zaraz Cię owieje i bach – przeziębienie gotowe. Mówię Ci, przerabiałam to!

No i to rozpinanie... Bezcenne! Serio, bezcenne. Pamiętam, jak pielęgniarka chciała mi zbadać brzuch i dosłownie w sekundę mogłam się rozpiąć, bez szarpania i nerwów. A jakbym miała bluzkę przez głowę? O matko... Jeszcze bym się gdzieś podrapała albo coś.

Wiem, wiskoza też jest fajna, taka lejąca i miła, ale no nie wiem, jakoś bardziej ufam tej bawełnie. Oddycha lepiej, tak mi się wydaje. Poza tym, wiskoza jak się zmoczy, to taka jakaś... dziwna w dotyku. A w szpitalu to różnie bywa, prawda?

A co do tych badań… No właśnie, to samo. Rozpinana góra to błogosławieństwo. I jeszcze jedno: wybierz taką piżamę, w której się nie wstydzisz, jak ktoś Cię niespodziewanie odwiedzi. Wiesz, żebyś nie musiała się zasłaniać kołdrą i przepraszać za wygląd. Chociaż, kto by się tym przejmował po porodzie, ale... Wiesz, jak to jest. Lepiej dmuchać na zimne!