Jak brzmi kaszel krztuścowy?
Kaszel krztuścowy... Sama nazwa brzmi jakoś tak... złowieszczo, prawda? Jak z horroru. Aż ciarki przechodzą. Babcia mi kiedyś opowiadała, jak to dawniej dzieci chorowały. Wyobraźcie sobie: ataki kaszlu, jeden za drugim, bez końca. Duszące, męczące... Mówiła, że czuła się, jakby ją ktoś za gardło ściskał, nie mogła złapać tchu. I ten charakterystyczny dźwięk... "Repryza", tak to nazywali. Jakby dziecko nagłego koguta udawało, taki świst przy wdechu. Brrr... Słuchajcie, ja sama tego na szczęście nie doświadczyłam, ale babcia opowiadała tak obrazowo, że do dziś pamiętam. W sumie to cud, że teraz, dzięki szczepionkom, to już rzadkość. Pamiętam, jak kiedyś w przychodni widziałam plakat o krztuścu, straszne zdjęcia, chyba pokazywali jakieś powikłania. Nie wiem, ile dokładnie osób chorowało kiedyś, ale babcia mówiła, że "prawie każde dziecko". To musiał być koszmar... Aż strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy nie mieli szczepionek. Naprawdę, doceniajmy to, co mamy! Boję się tylko, czy ludzie nie zapominają o ważności szczepień... Mam nadzieję, że nie. Przecież nikt nie chce, żeby takie choroby wróciły, no nie?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.