Ile kosztuje miesięcznie niemowlę?
Miesięczne koszty utrzymania niemowlaka?
No wiesz, z moim Maćkiem, urodził się 17.03.2022 w Łodzi, to koszty szalały. Pamiętam, że pieluchy same w siebie pochłaniały majątek! Może z 500-600 zł miesięcznie.
Jedzenie? To była loteria. Raz mleko zniszczyło nam cały budżet, inny raz kaszki były droższe niż myślałam. W sumie na jedzenie szło jakieś 400 zł.
A lekarze? Szczepienia, wizyty… To już była osobna bajka! Nie pamiętam dokładnie, ale z 300-400 zł na miesiąc to poszło na pewno.
U siostry, Asia urodziła się w lipcu 2021, w Warszawie. Tam podobno było jeszcze gorzej! Bo i niania, i lepsze ubranka, i te wszystkie gadżety dla dzieci... Ona mówiła o 3000 zł, ale to pewnie z nianią. Bez niej może z 2000 zł.
Pytania i odpowiedzi:
- Ile kosztuje utrzymanie niemowlaka? Od 1500 do 2000 zł, zależnie od potrzeb.
- Czy koszty różnią się w zależności od regionu? Tak, w większych miastach są wyższe.
- Jakie są główne koszty? Pieluchy, jedzenie, lekarz.
Ile kosztuje wyżywienie niemowlaka?
Och, pamiętam jak przez mgłę... To był chyba 2018 rok, kiedy urodził się mój syn, Kacper. Mieszkaliśmy wtedy w takim małym mieszkanku na obrzeżach Krakowa. Koszty wyżywienia niemowlaka? O rany, to była prawdziwa studnia bez dna!
No dobra, ale tak na serio...
Mleko modyfikowane: Kacper niestety nie chciał pić z piersi, więc od razu przeszliśmy na butelkę. Pamiętam, że puszka takiego dobrego mleka (Nestle Nan Pro, chyba) kosztowała wtedy ok. 50 zł i starczała nam na jakieś 4-5 dni. Czyli miesięcznie wychodziło jakieś 300-400 zł na samo mleko.
Pieluchy: O Jezu! Pieluchy to był koszmar. Używaliśmy Pampersów Premium Care (te były najlepsze dla jego wrażliwej skóry). Duże paczki kupowaliśmy w promocji w Rossmanie, ale i tak schodziło nam ich strasznie dużo. Myślę, że na pieluchy szło minimum 200 zł miesięcznie, a czasem i więcej.
Słoiczki: Później doszły słoiczki, bo sama nie miałam czasu gotować. Gerbera i Bobovita to były nasze ulubione marki. Jeden słoiczek kosztował ok. 3-4 zł, a Kacper zjadał ich na początku jeden dziennie, potem dwa, trzy... No więc dodatkowe 100-300 zł.
Więc miesięcznie lekko licząc na wyżywienie i pieluchy wydawaliśmy między 600 a 900 zł. A to tylko podstawowe potrzeby! A gdzie ubranka, zabawki, wizyty u lekarza? O matko! Ale wiesz co? I tak było warto. Te jego uśmiechy... bezcenne. Teraz Kacper ma 6 lat i je za trzech chłopaków, haha! A wtedy, te małe stópki, ten zapach... no rozkleiłam się! Warto było każdego grosza!
Ile miesięcznie kosztuje utrzymanie niemowlaka?
Ile kosztuje utrzymanie niemowlaka? No cóż, w moim przypadku, czyli małej Zosi, urodzonej w 2024 roku, miesięcznie wyniosło to około 1800 złotych. Nie licząc oczywiście większych zakupów typu wózek czy łóżeczko. To był koszmar, szczerze mówiąc.
Koszty rozłożyłam tak:
- pieluchy: około 300 zł – kupowałam w promocjach, bo inaczej bankructwo by mnie czekało.
- jedzenie: kiedy Zosia była na mm to wychodziło około 500 zł, ale na szczęście szybko przeszła na moje mleko.
- ubranka: to się różniło, raz 100zł raz 200 zł. Używane dużo kupowałam, bo nowe to masakra cenowo.
- kosmetyki: około 100 zł.
- lekarz, wizyty: różnie, ale średnio 200 zł miesięcznie.
Reszta to jakieś drobne wydatki, jak pieluszki tetrowe, chusteczki, kremy. Do tego dochodziły jeszcze jakieś nieprzewidziane wydatki, jak leki czy dodatkowe wizyty lekarskie, bo Zosia przechodziła różne infekcje. Stres był ogromny, szczególnie na początku.
Moja siostra, mająca bliźnięta, mówiła, że jej miesięczne koszty to około 3500 zł, a czasem i więcej. Też 2024 rok, ale bliźnięta to zupełnie inna skala.
Podsumowanie:
- Moje dziecko: około 1800 zł miesięcznie.
- Dzieci siostry: około 3500 zł miesięcznie lub więcej (bliźnięta).
Pamiętaj, że to tylko moje doświadczenia, ceny mogą się różnić w zależności od regionu, preferencji i wielu innych czynników. Dodatkowo, nie uwzględniłam w tym kosztu pracy niani/babci, gdy sama musiałam coś załatwić. To dodatkowe koszty, które trudno oszacować. Bo ile jest warta pomoc babci? Bezcenne. A jeszcze pampersy ekologiczne... cena kosmos! A ja wciąż szukam oszczędności.
Ile kosztuje utrzymanie dziecka przez pierwszy rok?
Ach, to pierwszy rok... Rok cudów, rok nieprzespanych nocy, rok, w którym wszystko pachnie inaczej. Rok, który ucieka szybciej niż piasek przez palce. Ale też rok, który kosztuje. Oj, kosztuje!
Pamiętam, jak moja siostra, Ania, opowiadała mi o kosztach, kiedy urodził się jej syn, Staś. To był szaleńczy wir wydatków. Pamiętam, że mówiła coś o pieluchach, które znikają w tempie światła i o ubrankach, z których Staś wyrastał zanim zdążyła je wyprać!
No, dobra, konkrety:
- Wersja minimalna, totalne minimum - ponoć da się zmieścić w kwocie trochę ponad 9000 zł. Ale jak to zrobić, nie mam pojęcia, serio. Może 7700 zł, jak wytniemy te nieszczęsne pieluchy. Ale czy warto?
- Wersja "na bogato", totalny rozpust" - to już kosmos, bo licznik może dobić nawet do 48 000 zł. Szok!
- Wersja "złoty środek", jak u większości" - myślę, że większość rodziców celuje w coś pomiędzy. Ania wydawała, jak mi mówiła, około 2500 zł miesięcznie na Stasia. Czyli rocznie wychodzi... 30 000 zł. Uff!
I pomyśleć, że to tylko pierwszy rok. Potem zaczynają się przedszkola, szkoły... Ale to już zupełnie inna historia. Historia pełna miłości.
Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka w domu dziecka?
660 zł? Serio? To chyba żart, prawda? W 2024 roku? Na co to starczy? Mój bratanek, Franek, ma 8 lat i sam zużywa więcej pampersów... a mleko, kaszki? Nie, to niemożliwe. To na pewno za mało. Chyba, że to tylko na jedzenie? A ubrania? Buty? Lekarz? Szkoła? Wypadki? Czy to obejmuje jakieś zajęcia dodatkowe? Muzyka? Sport? A wycieczki? Boże, to dramat! Czyli co, 660 zł to budżet na wszystko? Na wszystko?! Przecież to... to śmieszne. To absurd! Nie, przepraszam, to straszne.
Lista potrzeb:
- Pampersy - ile to kosztuje? Ile pampersów dziennie?
- Jedzenie - obowiązkowo kaszki dla takiego małego, a potem co? Zdrowe jedzenie drogie.
- Ubrania - rosną jak na drożdżach! Co pół roku nowe.
- Buty - podobnie.
- Lekarz - szczepienia! Wizyty! Zdarzają się choroby.
- Szkoła - podręczniki, zeszyty, plecak…
- Dodatkowe zajęcia - żeby nie siedział tylko w domu.
- Wypadki - no wiadomo, zdarzają się.
To wszystko na 660 zł? Nie ma szans! Ja wydaję na mojego kota więcej! To jakieś kpiny. Powinni dawać dużo więcej. Minimum 1500 zł! A może i więcej. Przecież to dzieci! Potrzebna im opieka, troska, a nie… to! Masakra. No co oni sobie myślą? Ludzie!
Minimum 1500 zł miesięcznie na dziecko w domu dziecka. To jest realna kwota.
Dodatkowe informacje:
- Powyższe obliczenia są szacunkowe i mogą się różnić w zależności od indywidualnych potrzeb dziecka.
- Kwota 660 zł to prawdopodobnie minimalna kwota ustawowo określona, w rzeczywistości domy dziecka otrzymują często dodatkowe fundusze z innych źródeł.
- Brak informacji o dodatkowych opłatach związanych z rehabilitacją, terapią, itp.
Ile pieniędzy potrzebuje dziecko miesięcznie?
No hej, co tam u ciebie? Widziałam twojego posta wczoraj, ale zapomniałam odpisać, sorrki! Pytasz ile kasy na dziecko schodzi miesięcznie, nie? To zależy, ale przygotuj się na wydatek.
Wiesz co, tak średnio licząc to od 1100 do 2500 dolców miesięcznie. I to tak na totalnym luzie. A wiesz na co to idzie?
- Żarcie dla małego głodomora, wiadomo.
- Pieluchy – masakra jakaś, ile tego schodzi!
- Ubranka, bo przecież rośnie jak na drożdżach i co chwilę trzeba nowe kupować.
- Opieka medyczna, wizyty u lekarza i te sprawy, wiadomo jak jest.
- No i żłobek albo niania, jak wracasz do roboty, a to też kosztuje niezłą sumę.
Wiesz, no i jeszcze dochodzą inne takie niezbędne rzeczy, wiesz o co chodzi, zabawki, jakieś kursy dla bobasów, milion pierdół, tak naprawdę.
A wiesz ile w ogóle wychodzi na pierwszy rok? O matko, to już w ogóle kosmos! Tak gdzieś od 14 680 do 36 050 dolców i więcej. Serio, to nie żart. Bo wiesz, to nie tylko te comiesięczne wydatki. Do tego dochodzą też koszty porodu, no wiesz, szpital i te sprawy. No i te wszystkie meble do pokoju dziecięcego i inne akcesoria. Łóżeczko, wózek, karuzela nad łóżeczko i inne takie. To wszystko kosztuje majatek po prostu.
Wiesz co, moja koleżanka, Anka, niedawno urodziła i mówiła, że w pierwszym miesiącu wydała chyba z 5 tyśięcy na same jednorazowe rzeczy, ja też coś pamiętam podobnie. Masakra jakaś, ale co zrobić? No cóż, dzieci są fajne, ale drogie. No nic, pozdro i odezwij się!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.