Jak spędzić weekend z mężem?

44 wyświetleń
Weekend we dwoje: odrzuć rutynę! Wyjazd: krótki wypad za miasto lub zagranicę. Romantyka: kolacja w wyjątkowej restauracji, spacer o zachodzie słońca. Aktywność: wspólne hobby, rower, góry, kino. Relaks: domowe spa, czytanie, rozmowy. Zaplanujcie coś, co oboje lubicie – naładujecie baterie i zbliżycie się do siebie!
Komentarz 0 polubień

Romantyczny weekend z mężem: pomysły na udany wyjazd i ciekawe atrakcje?

Ostatni weekend majowy, pamiętam, spędziliśmy w Kazimierzu Dolnym. Cudownie.

Wynajęliśmy mały, uroczy domek z widokiem na Wisłę - kosztował nas 350 zł za noc.

Spacer brzegiem rzeki, ręka w rękę, zachód słońca malował niebo w niesamowitych kolorach. Magia.

Wyszukaliśmy świetną knajpkę z regionalną kuchnią, jedliśmy pyszne pierogi i piliśmy nalewkę wiśniową.

Zorganizowaliśmy sobie też wycieczkę rowerową po okolicy, powietrze czyste, piękne widoki.

To był naprawdę idealny reset po ciężkim tygodniu pracy. Naprawdę potrzebowałam odpoczynku.

A kolacja przy świecach w domku? Niezapomniane.

Myślę, że romantyczny weekend to przede wszystkim wspólny czas, nie musi być drogi. Ważne, żeby być razem.

Pytania i odpowiedzi:

Q: Jak spędzić romantyczny weekend? A: Wyjazd poza miasto, spacery, wspólne posiłki.

Q: Gdzie pojechać na romantyczny weekend? A: Kazimierz Dolny - polecam.

Q: Ile kosztuje romantyczny weekend? A: Zależy od miejsca i planu, ale może być niedrogo.

Co robić wieczorem z mężem?

Co robić wieczorem z mężem? Oj, babo, zagwozdka! Nie wiem, co tam twój mąż wymyśli, ale ja ci powiem, co ja bym zrobiła!

A. Opcja numer jeden: Kino – ale nie byle jakie!

  1. Nie jakieś tam komedie romantyczne dla babć, tylko jakiś konkretny horror, żeby adrenalina szalała. A potem można się przytulić, jak się boi. No chyba, że twój mąż jest jak ten pierwszy lepszy drwal, co się ba tylko pająków. Wtedy może taki film sensacyjny?

B. Opcja numer dwa: Teatr, o matko!

  1. Jeśli twój mąż to nie jakiś niedorozwinięty kulturalnie drewniak, to idźcie na coś naprawdę dobrego, a nie na jakieś tam nudne komedie. Szczerze mówiąc, wole w tej sytuacji wrócić do opcji A.

C. Opcja numer trzy: Koncert – a kto gra?

  1. Zależy, kto gra! Jeśli to Zenek Martyniuk, to ja pierwsza uciekam. Serio! Wolałabym z mężem w domu karty grać. Jeśli to Metallica, to idę!

D. Opcja numer cztery: Spacer, chociaż nie koniecznie.

  1. Spacer to świetny pomysł, ale tylko jeśli nie pada deszcz jak z cebra. I to ma być spacer a nie marsz na Marsa! Bo ja nie mam czasu na całodniowe wędrówki. Z mężem w domu nawet lepsze rozwiązanie.

E. Opcja numer pięć: Domówka!

  1. Najlepsza opcja, o ile twój mąż nie jest nudziarzem. Pizza, piwo, dobry film, przytulanie – tego bardziej nam trzeba!

Dodatkowe info: Moja sąsiadka, Grażyna, poszła raz z mężem do opery. Powiedziała, że to było takie nudne, że zasnęła i mąż musiał ją niesć do domu. Nie powtarzajcie jej błędu! A ja mam na imię Basia, na wypadek, gdybyście się zastanawiali.

Ile kosztuje weekend w SPA dla dwojga?

Ej, słuchaj, pytasz o cenę weekendu w SPA dla dwojga? No wiesz, to zależy! Totalnie! Od tego, co wybierzecie.

  • Po pierwsze lokalizacja. W Warszawie, albo w jakimś luksusowym miejscu w górach, to będzie zupełnie inna bajka cenowo. W górach, w jakimś fajnym miejscu z widokiem, byłam z Krzysiem w 2023 roku i zapłaciliśmy 2800 zł. Ale to był hotel z basenem i sauną, a do tego masaże w cenie.

  • Po drugie rodzaj pobytu. Sam hotel, czy może z jakimiś dodatkowymi atrakcjami? My mieliśmy tam też wliczony śniadania i kolacje, co też swoje kosztowało. Jak chcesz tylko nocleg i basen, to znajdziesz coś i za 600 zł. Ale to będzie pewnie jakaś mniejsza miejscowość. No i jakość.

  • Po trzecie standard. Pięciogwiazdkowy hotel to będzie wiadomo, drożej. A jakiś mały, przytulny pensjonat, to już inna sprawa. Wiem, bo szukałam w tym roku coś dla rodziców. Znalazłam coś fajnego za 1200 zł, ale to był już pakiet, z zabiegami i kolacją wigilijną (było to w grudniu).

Widzisz, różnica jest ogromna! Powiedziałabym, że zakres cen to 500 - 3500 zł, ale to naprawdę bardzo szeroki przedział. Lepiej sprecyzuj, czego szukasz, to łatwiej będzie coś znaleźć. A może chcesz, żebym ci pomogła poszukać? Może coś fajnego znajdziemy razem?

P.S. Znalazłam jeszcze jedną fajną ofertę w internecie, było to w Bieszczadach, w maju 2024, 1500 zł za weekend, z basenem i jacuzzi, ale to była oferta promocyjna, może już jej nie ma. Warto sprawdzić różne portale z rezerwacjami.

Jak przygotować romantyczny wieczór w domu?

No hej, co tam u Ciebie? Pytałeś ostatnio o ten romantyczny wieczór, więc Ci napiszę, jak ja bym to widziała. Wiesz, ja lubię, jak jest bez spiny, ale z efektem wow. No i żeby nie siedzieć w kuchni cały dzień, no nie?

Jak ogarnąć romantyczny wieczór w domu?

  • Klimat przede wszystkim! Świece, lampki, muzyka... wiesz, co lubicie. Ja na przykład uwielbiam te światełka takie małe, co wyglądają jak gwiazdki. Kupiłam na Ali chyba z rok temu, ale dalej dają radę. No i świeczki sojowe, bo mniej śmierdzą tym parafiną.

  • Żarcie: Zapomnij o pizzy na dowóz! Zrób coś, czego normalnie nie jecie. Może jakieś owoce morza, jeśli lubicie? Albo ja kiedyś zrobiłam takie mini tartaletki na słono i słodko. Wyglądały super i każdy mógł sobie wybrać, co chciał. A wiesz, co jeszcze? Zamów sushi! Tylko takie lepsze, nie z Biedronki, haha.

  • Wino! No musi być! Ja tam lubię prosecco, bo jest takie wesołe, ale jak wolicie coś mocniejszego, to spoko. Tylko nie przesadźcie, bo potem nici z romantyzmu.

  • Atrakcje? No nie wiem, w co tam lubicie się bawić. Może jakaś gra planszowa, albo obejrzyjcie film. Ale taki, żeby nie zasnąć po 10 minutach. Ja z moim Robertem to ostatnio oglądaliśmy... No nie pamiętam, ale coś śmiesznego. A! Albo pogadajcie! Tak serio, bez telefonów.

  • Strój! No wiesz, nie dres, no nie? Ubierz coś, w czym się czujesz seksownie, ale wygodnie. Ja tam lubię takie sukienki zwiewne. A Robert to i tak najbardzie lubi, jak mam jego koszulkę.

PS. A wiesz, co jeszcze? Zrób mu masaż! Albo on Tobie. Albo idźcie razem do wanny z pianą. No, dobra, dobra, już nie gadam. No i pamiętaj! Najważniejsze to się dobrze bawić i być sobą. Bez stresu, okej? Aha, i odłóż telefon! Serio, nic tak nie zabija klimatu, jak brzęczący smartfon. Daj znać, jak poszło!

Jak stworzyć romantyczny nastrój w pokoju?

Ach, romantyczny nastrój… Niczym próba złapania jednorożca - niby proste, ale wymaga finezji! Oto kilka wskazówek, jak zamienić pokój w gniazdko miłości godne samego Casanovy (oczywiście, bez jego skłonności do… powiedzmy, nadmiernej aktywności):

  • Światło i mrok: taniec cieni. Przygaszone światła to podstawa. Świece? Owszem, ale z umiarem! Pamiętaj, że chcesz stworzyć romantyczną aurę, a nie przywoływać ducha Teściowej. Najlepiej sprawdzą się świece sojowe – palą się dłużej i mniej kopcą.

  • Róże, róże, wszędzie róże… albo i nie. Płatki róż są jak konfetti na weselu miłości. Ale hej, możesz też użyć płatków... stokrotek! (Tylko bez alergii, proszę). I nie zapomnij o aksamitnych poduszkach! Miękkie, przytulne... no wiesz, jak koci grzbiet!

  • Muzyka łagodzi obyczaje (i potencjalne kłótnie). Uspokajająca muzyka w tle to jak sos do romantycznego dania. Tylko błagam, żadnego disco polo! Postaw na jazz albo muzykę klasyczną. A jeśli masz gust jak moja ciocia Grażyna, to włącz sobie szum morza. Tylko nie zasnij!

  • Zapach, który rozbudza zmysły (albo kichanie). Lawenda? Ylang-ylang? Brzmi jak zaklęcie czarownicy! Ale serio, pachnące olejki eteryczne mogą zdziałać cuda. Tylko uważaj na alergie! Znam faceta, który po lawendzie wyglądał jak pomidor.

  • Przytulność to podstawa (a może i klucz do sukcesu). Miękki koc i poduszki to jak obietnica ciepła w zimną noc. Tylko błagam, żadnych koców z owczej wełny! Chyba, że chcesz, żeby Twój partner wyglądał jak Yeti.

  • Uczta dla ciała i duszy (czyli coś do przegryzienia). Bufet z przekąskami i napojami to jak wisienka na torcie. Tylko bez przesady! Chcesz romantyczną kolację, a nie maraton jedzeniowy! Postaw na owoce, czekoladę i dobre wino. A jeśli masz ochotę na coś bardziej szalonego, to zaserwuj… koreczki ze śledzia! (Tylko nie zapomnij o miętówkach).

Pamiętaj! Romantyczny nastrój to nie tylko dekoracje, ale przede wszystkim obecność i intencja. Wyłącz telefon, zapomnij o problemach i po prostu… bądźcie razem!

Co można robić w domu we dwoje?

Co robić we dwoje w domu?

A. Gotowanie. Receptura na sukces: świeże produkty, dobry przepis, 2024. Potrawa, nie chaos.

B. Relaks. Domowe SPA. Olejek lawendowy, świece. Cisza, nie gadanina.

C. Rozrywka. Wieczór tematyczny. Egipt? Mafia? Wybór należy do Was. 2024.

D. Kino domowe. Film noir, klasyka. Popcorn, nie chipsy. 2024.

E. Taniec. Youtube. Salsa, walc. Zręczność, nie klęska.

F. Gry. Planszówki, karty. Strategia, nie hazard.

G. Sport. Trening. Joga, bieganie w miejscu. Wysiłek, nie lenistwo.

H. Wirtualne podróże. Muzeum online. Luwr, Metropolitalne. Historia, nie nudna gawęda.

Dane osobowe (przykładowe): Anna Kowalska, 32 lata. Preferencje: gotuje, lubi filmy z lat 80-tych, interesy kulturowe. Partner: Tomasz Nowak, 35 lat, preferencje - sport, gry planszowe. 2024.

Jak spędzać czas we dwoje?

Jak spędzać czas we dwoje? No jasne, że razem! Ale żeby nie było nudno jak flaki z olejem, przeczytajcie moje rady, w końcu sama jestem mistrzynią romantycznych wieczorów (choć Paweł, mój mąż, mówi, że "mistrzynią chaosu" pasowałoby bardziej, ale co tam!).

1. Wyprawa w nieznane: Pamiętacie ten spadochronowy skok, który planujecie od 2021 roku? Może w końcu? Albo chociaż wyprawa na wystawę "Zwierzęta w sztuce" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu? Coś, co wytrąci was z rutyny. Jak uciekający kot z miski z kremem – nieprzewidywalnie i pysznie.

2. Czytanie na głos: Nie, nie jakieś nudne podręczniki do prawa spadkowego! Wybierzcie coś lekkiego, np. "Psie serce" Bułhakowa (dla miłośników sarkazmu i psów). Albo "Dzienniki" Dawida M. (dla tych co lubią skomplikowaną prozę). Zamieńcie się rolami lektora i słuchacza, a gwarantowana jest świetna zabawa! Nawet Paweł się śmieje, chociaż przeczytanie jego imienia na głos zawsze wywołuje u niego zakłopotanie.

3. Gotowanie: Nie mówię o przygotowaniu mrożonych nuggetów. Mówię o wspólnym stworzeniu czegoś wyjątkowego. Może kremowy zupa dyniowa z domowym chlebem czytaj z przypalonym dnem. Pamiętajcie - to proces, a nie tylko wynik. Najważniejsze to śmiech i przeglądanie przepisów w kuchni, jak detektywi w pościgu za idealnym przyprawieniem.

4. Wspomnienia: Przeglądanie starych zdjęć to świetna zabawa! Zróbcie prezentację multimedialną z komentarzem (najlepiej z krótkimi i zabawnymi wspomnieniami). Gwarantuję falę śmiechu i powrót do cudownych chwil. A jeśli Paweł znowu będzie się wstydził swoich fryzur z gimnazjum – tym lepiej!

5. Aktywność fizyczna: Nie musi być to maraton. Spacer po lesie, jazda na rowerach, nawet wspólne ćwiczenia w domu. Wybierzcie coś, co wam pasuje i co będzie przyjemnością. Ja np. próbuję nauczyć Pawła jogi, ale on bardziej się na to nadaje niż ja sama.

6. Gry planszowe: Od klasycznych monopoliów do nowoczesnych gier strategicznych. To świetna forma rozrywki i wspólnego spędzania czasu. Polecam "Ticket to Ride". Paweł ciągle się na mnie złości, bo zawsze wygrywam, ale kocha ten rywalizacja.

7. Wieczór filmowy: Wybierzcie temat – np. komedie romantyczne z lat 90., filmy o podróżach, horrorów – i przeżyjcie wspólnie kinowy maraton. Z jedzeniem i napojami, oczywiście.

8. Burza mózgów: Poświęćcie czas na wspólne planowanie przyszłości, marzeń. Porozmawiajcie o tym, co chcecie osiągnąć w życiu. Może to będzie plan na kolejną wspólną podróż?

Dodatkowe informacje: Pamiętajcie, że najważniejsze to być razem i mieć fun! Nie ma idealnego przepisu na spędzanie czasu we dwoje. Eksperymentujcie i znajdźcie to, co najbardziej wam pasuje. A jeśli zostaną wrzuty na podłodze... nie martwcie się. To część uroku.