Co trzeba wziąć do urzędu stanu cywilnego?
Ech, ślub... Pamiętam to jak dziś. Tyle nerwów, tyle bieganiny! Aż dziw bierze, że człowiek w tym chaosie o czymś nie zapomniał. Najważniejsze – dowody osobiste! Bez nich to jakby cię nie było, prawda? Przecież musicie jakoś udowodnić urzędnikowi, kim jesteście. No i ta opłata skarbowa... Pamiętam, jak stałam w kolejce na poczcie, denerwując się, że nie zdążę. Teraz chyba można płacić online, co? Dużo wygodniejsze. Ja wtedy wolałam mieć ten świstek w ręce, tak jakoś pewniej się czułam. A propos świstków – jeśli któreś z Was jest w specyficznej sytuacji i potrzebuje zgody sądu… No wiecie, młody wiek albo coś… To absolutnie, ale to absolutnie nie zapomnijcie o tym papierku! Znajoma mi opowiadała historię, jak jej kuzynka prawie ślubu nie wzięła, bo zapomniała tego zezwolenia. Wyobrażacie sobie?! Koszmar! Cała rodzina zjechała się z drugiego końca Polski, a tu taki klops. Na szczęście ktoś zdążył podjechać i dowieźć ten nieszczęsny dokument. Ale stresu co niemiara… Więc lepiej dmuchać na zimne i mieć wszystko poukładane. Powtarzam sobie wtedy ciągle: dowody, opłata, zezwolenie (jeśli potrzebne). Niby proste, a jednak… W końcu to jeden z najważniejszych dni w życiu, kto by myślał o takich drobiazgach? A jednak bez nich ani rusz.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.