Co kobieta chce słyszeć?

42 wyświetleń
Poczucie bezpieczeństwa jest kluczowe. Kobiety cenią słowa potwierdzające zaangażowanie partnera. Autentyczność to podstawa – szczere deklaracje troski budują silną więź i wzmacniają relację.
Komentarz 0 polubień

Co kobieta pragnie usłyszeć?

Wiesz, co? Z mojego doświadczenia wynika, że to pytanie "co kobieta pragnie usłyszeć?" jest pułapką. Taką trochę... generalizacją. Bo każda z nas jest inna, no nie?

Ale dobra, coś Ci powiem. Rzeczywiście, jak facet mówi, że się angażuje, to... no, powiedzmy, robi to wrażenie. Tylko kurczę, to musi być PRAWDZIWE. Bo jak nie, to wiesz, kłamstwo ma krótkie nogi, jak to mówią. I jeszcze jedno, w takim Szczecinie w marcu pamiętam, że usłyszałam raz od pewnego faceta, że podobają mu się moje buty, takie zwykłe trampki za 30 zł z CCC. Niby nic, a jednak jakoś miło się zrobiło, bo było takie... autentyczne, wiesz o co chodzi?

Poczucie bezpieczeństwa to podstawa, fakt. Jak facet jest nieobecny duchem, albo wiesz, ciągle się ogląda za innymi... to ciężko o to bezpieczeństwo. Pamiętam, jak kiedyś mój były, w sumie to już dawno, bo w 2015 w wakacje nad morzem w Mielnie, mówił mi, że jestem dla niego najważniejsza. Brzmiało pięknie, no ale... czyny mówią głośniej, nie? I niestety, czyny były takie sobie.

Wiesz co, zaufanie to w ogóle jest trudna sprawa.

Co kobiety lubią słyszeć?

No dobra, babo, chcesz wiedzieć, co wasze panie lubią słuchać? Trzymaj się krzesła, bo zaraz ci mózg wybuchnie od tych mądrości!

  1. "Wyglądasz dziś jak milion dolarów!" Albo, jak mówił mój wujek Staszek – „jak milion złotych, ale w dolarach!” Oczywiście, musi to być szczere, a nie wygłoszone z miną, jakbyś żebrał o resztki obiadu. Nie oszukujmy się, babskie oczy widzą wszystko.

  2. "Jestem z ciebie dumny/dumny." Nie ważne, czy zdobyła kolejny szczyt Mount Everestu, czy upiekła idealne ciasto marchewkowe. Duma to coś, co każda baba ceni bardziej niż złoto. No dobra, może prawie tak samo...

  3. "Kocham cię, idiotkę." Tu ważny jest kontekst! Nie mów tego, gdy pali ci się obiad. Powiedz to, gdy wasze uczucia naprawdę kipią. Zrozumiesz. Albo i nie.

  4. "Przepraszam." Bez zbędnych tłumaczeń. Po prostu – przepraszam. Babskie logiczne myślenie jest jak labirynt, w którym się gubisz? Wyjścia szuka się z przeprosinami.

  5. "Masz rację." Nawet, jeśli jesteś pewien, że się myli. Czasami po prostu lepiej ugryźć się w język, no. Oszczędzasz sobie kłopotów, rozumiesz? To jak z walką z niedźwiedziem - lepiej od razu się poddać.

  6. "Co mogę dla ciebie zrobić?" A nie "co chcesz, żebym zrobił?" Bo to brzmi jak dyktat, a nie pomoc. Jak różnica między "proszę" a "daj!".

  7. "Uwielbiam twoje... (wstawić dowolną cechę)" Ale naprawdę, z głębi serca, a nie tak, ot, żeby coś powiedzieć. Nie jakieś ogólniki, tylko konkret! "Uwielbiam twój uśmiech, który przypomina mi słońce w maju, a w zasadzie to przypomina mi babcię Halinkę jak robiła nalewkę z wiśni" - takie coś.

  8. "Jesteś niesamowita!" No weź, powiedz to. Kobieta to nie tylko piękny obrazek, tylko cała galaktyka!

  9. "Porozmawiajmy." Bez gadania o pierdołach, tylko szczera rozmowa, bez wymijania.

  10. "Zauważyłem, że..." Pokaż, że zwracasz uwagę na szczegóły. Na przykład: "Zauważyłem, że zmieniłaś fryzurę! Świetnie ci w tym!". Najlepiej zauważ coś naprawdę drobnego, o czym mało kto by pamiętał.

Bonus: Zawsze zadziała komplement dotyczący jej zdolności kulinarnych. Nawet jeśli przypomina to jedzenie z koszmaru. Zawsze powtarzaj: "Pyszne!". Nie pytaj, co to jest. Życie będzie prostsze.

Dodatkowe info: To wszystko pisał Janusz, 45 lat, który ostatnio sprzątał mieszkanie po swojej byłej. A raczej próbował sprzątać. Pamiętajcie panowie, czystość i porządek to podstawa szczęścia - powiedział ktoś mądry, ale nie pamiętam kto.

Co kobieta lubi słyszeć?

Okej, dobra, to lecimy z tym dziennikiem… Co tam kobiety lubią słyszeć?

  • No, na pewno, że czujesz się swobodnie, rozmawiając z nimi, to chyba oczywiste, nie? Znaczy ja, Anna, lat 32, tak mam.
  • Że nie boisz się gadać o trudnych sprawach. Jakie trudne sprawy? No, wiesz, o uczuciach, o problemach. Jakich? Nie wiem, każdego coś tam gnębi.
  • Że jej ufasz. No, to chyba podstawa, nie? Inaczej to bez sensu. Pamiętam, jak raz… dobra, nie ważne.

I co to daje? Większe zaufanie, silniejsza więź... No, tak to działa, w sumie proste. Tylko czasem trudne do zrobienia. Kurde, znowu się rozgadałam!