Jak się mówi na ludzi z Radomia?

88 wyświetleń
Mieszkańca Radomia w języku polskim określa się mianem radomianin (w liczbie pojedynczej) oraz radomianie (w liczbie mnogiej). Słowo to jest powszechnie używane i zrozumiałe. Formy gramatyczne, takie jak dopełniacz ("radomianina"), celownik ("radomianinowi") czy narzędnik ("radomianinem") odmieniają się regularnie.
Komentarz 0 polubień

Jak nazywa się mieszkańców Radomia?

Radomianie, tak się nazywają mieszkańcy Radomia. Zawsze mnie to uśmieszało, bo brzmi trochę… jak "radomianie".

Pamiętam jak byłam na wycieczce szkolnej w Radomiu, 27 maja 2010 roku. Było wtedy super, wspominam ciepłe bułeczki z cukiernią "Słodki Raj", kosztowały jakieś 2 złote za sztukę.

Wtedy zrozumiałam, że "radomianin" to jednak bardziej formalne, a "radomianie" to wersja na co dzień. Trochę jak z "warszawiakami" i "warszawianami".

Zawsze się zastanawiałam nad tymi odmianami. Sprawdzanie w Wikisłowniku nie pomagało, zawsze wolałam po prostu mówić "radomianie".

Pytania i odpowiedzi:

  • Jak nazywa się mieszkańców Radomia? Radomianie.
  • Jaka jest forma liczby pojedynczej w dopełniaczu? Radomianina.
  • A w liczbie mnogiej? Radomian.

Jak się mówi na mieszkańców Radomia?

Ojojoj, ależ tu się kłócimy o nazewnictwo! No dobra, to lecimy z tym Radomiem:

  • Mieszkaniec Radomia to RADOMIANIN. Koniec kropka! Jak ktoś powie "radomiak", to znaczy, że chyba urwał się z choinki albo po prostu lubi komplikować życie.
  • "Radomiak" istnieje, ale to tak jakby... nazwa drużyny sportowej, a nie mieszkańca. No sorry, ale nikt normalny nie powie o swoim sąsiedzie "patrzcie, idzie radomiak, pewnie znowu zapomniał wyłączyć światła w piwnicy!".
  • Dlaczego nie ma radomiaka jako mieszkańca? A boję ja wiem?! Język polski to straszny potwór, sam wymyśla zasady i jeszcze się ich nie trzyma! Pewnie dlatego, że "radomianin" lepiej brzmi i tyle. A jak ci się nie podoba, to idź do rady języka polskiego i tam się kłóć, ja tam się nie piszę.

No i żeby było jasne, to jakby moja kuzynka Grażyna z Radomia usłyszała, że ktoś na nią mówi "radomiak", to by chyba cepem przegoniła! Także uważajcie na słowa, bo jeszcze wam się oberwie! A tak serio, to po prostu przyjęło się "radomianin" i już. Nie ma co z tym walczyć.

Jak nazywa się mieszkaniec Radomia?

No wiesz… Radom… siedzę tu, wpatrując się w ten ciemny ekran telefonu i myślę… Radomianin, tak? Zawsze myślałam, że to radomianin. To brzmi… bardziej naturalnie, jakoś. Ale potem przypomniałam sobie ten artykuł, czytałam go w zeszłym roku, kwiecień chyba był. Coś tam pisali o… o słowniku, o tym, że radomiak też jest poprawne.

Lista rzeczy, które mi się kojarzą z Radomiem:

  • Dworzec PKS. Pamiętam ten zapach, spaliny autobusów, i tłum ludzi. Brudnawo, ale… rodzinne wspomnienia.
  • Park miejski. Chodziłam tam z Anią, moja koleżanka z podstawówki, 2008 rok, latem. Było gorąco, jedliśmy lody.
  • Zielone wzgórza. Widok z okna mojego mieszkania, kiedyś, na ulicy Słowackiego. Chyba numer 17. To już dawno.

Tak, więc… radomianin. Albo radomiak. Nie wiem. Oba słowa, obydwa… dobre.

Po prostu teraz, o tej porze… wszystko wydaje się takie… nieostre. Zbyt wiele wspomnień, za mało jasności. A ten Radom… to kawał mojego życia. Trochę smutku, trochę tęsknoty. Nie wiem. Po prostu.

Dodatkowa informacja: Wiem, że w internecie można znaleźć różne informacje na ten temat, ale dla mnie… radomianin brzmi lepiej. Bardziej… tak… bardziej ja.