Z jakich potraw słyną Niemcy?

6 wyświetleń
Niemcy słyną z: Kartoffelsalat (sałatka ziemniaczana) Eintopf (danie jednogarnkowe) Currywurst (kiełbasa z curry) Weisswurst (biała kiełbasa) Bratkartoffeln (talarki ziemniaczane) Maultaschen (szwabskie pierożki)
Komentarz 0 polubień

Niemcy… z czego tak właściwie słyną, jeśli chodzi o jedzenie? No pewnie, że z kiełbasy! Ale nie tylko. Pamiętam, jak byłam kiedyś w Berlinie, szłam sobie tak ulicą i nagle… ten zapach! Currywurst! Zamawiałam go chyba z pięć razy w ciągu tygodnia. Serio! Toż to poezja smaku, ta kiełbasa z sosem curry i frytkami… Czy wy też tak macie, że jeden smak potrafi przywołać tyle wspomnień? No więc Currywurst to absolutny must-try. Bez dwóch zdań.

A Kartoffelsalat, czyli sałatka ziemniaczana? Też klasyk. Moja babcia robiła najlepszą na świecie, z octem, cebulką i… no właśnie, nie pamiętam wszystkich składników! Ale była boska. W Niemczech jadłam różne wersje, niektóre z majonezem (trochę dziwne, prawda?), inne z jogurtem. Każdy region ma swój przepis, chyba.

Eintopf… ach, te dania jednogarnkowe! Idealne na zimę, rozgrzewające i sycące. Jak u mamy. Pamiętam, jak kiedyś czytałam, że w Niemczech jest ponad 1000 przepisów na Eintopf! Nie wiem, czy to prawda, ale brzmi imponująco, nie? Ja próbowałam zupy gulaszowej – pycha!

Weisswurst, czyli biała kiełbasa… Szczerze? Nie przepadam. Jadłam raz w Monachium, z preclami i słodką musztardą. No nie moja bajka. Ale wiem, że dla Bawarczyków to świętość. Może po prostu trafiłam na zły lokal? Kto wie…

Bratkartoffeln – talarki ziemniaczane. Proste, a jakie pyszne! Najlepsze z jajkiem sadzonym, mniam! No i Maultaschen, szwabskie pierożki. Też bardzo dobre, takie… domowe. Trochę jak nasze polskie pierogi, tylko z innym farszem. Jadłam z sosem pieczeniowym i były przepyszne.

No to tyle moich kulinarnych wspomnień z Niemiec. A jakie są wasze ulubione niemieckie potrawy? Napiszcie w komentarzach!