Po co jajko do farszu mięsnego?
Jajko w farszu mięsnym – do czego służy?
Okej, więc tak. Jajco w farżu... kurcze, pamiętam jak babcia zawsze dodawała jajco do mielonego na kotlety. I wiesz co? Miało to sens.
Ten jajco, no wiesz, on tam robi za takiego "sczepiacza". Niby nic wielkiego, ale dzięki niemu ten farż się tak fajnie trzyma kupy. No i łatwiej się go potem formuje, nie kruszy się tak bardzo.
Kiedyś, jak robiłem klopsy w sosie pomidorowym (wyszło mi wtedy za dużo sosu, a klopsy były jakieś takie... rozpadające się, 20 luty, kuchnia u mnie w mieszkaniu, koszty składników około 25zł), to właśnie zapomniałem o jajcu. No i co? Katastrofa! Klopsy się rozpadły, sos był pełen kawałków mięsa. No masakra po prostu.
Jajco to taki klej. Proste.
Dzięki niemu nie masz potem "rozwalonego" mięsa w garze. A jak jest dobrze posklejane, to i smak lepiej się czuje. Tak mi się wydaje, przynajmniej. Takie jest moje zdanie.
Czy dodawać jajko do farszu do pierogów?
Czy dodawać jajko do farszu do pierogów? Nie, zdecydowanie nie do farszu! To był mój błąd, pamiętam jak w 2024 roku, w grudniu, robiłam pierogi z kapustą i grzybami. Mama zawsze mówiła, żeby do ciasta dodać jajko, ale ja, mądra głową, postanowiłam, że do farszu też wrzucę. Jeden żółtek. Katastrofa! Farsz wyszedł jakiś… kleisty, zbity, zupełnie bez wyrazu. Pamiętam ten nieprzyjemny posmak gumy w ustach. Brzydziłam się. Wywaliłam całą miskę. Nigdy więcej!
Lista rzeczy, których nauczyłam się tego dnia:
- Jajko do farszu - absolutnie nie! Zniszczyło całą potrawę.
- Lepiej słuchać mamy. Zawsze.
- Zawsze sprawdzam przepis przed przystąpieniem do gotowania.
Punkty, które muszę sobie przypomnieć:
- Przestrzegać przepisów, a nie eksperymentować z ważnymi składnikami.
- Jajko tylko do ciasta, ewentualnie tylko żółtko – ale to tylko jeśli przepis tego wymaga! W przeciwnym razie – tylko białko do ciasta, dla elastyczności. Żółtko do farszu- nigdy!
- Nigdy więcej nie powtórzę tego błędu.
- Następnym razem zrobię pierogi z serem, bo te z kapustą i grzybami wyszły okropne.
To był koszmarny dzień. Zupełnie straciłam czas i składniki. A pierogi? Zamówiłam pizze.
Dodatkowe info: Teraz zawsze trzymam się sprawdzonych przepisów. Stosuję się ściśle do instrukcji. Nie eksperymentuję z tak ważnymi składnikami jak jajko w pierogach. Nauczka kosztowała mnie sporo nerwów i jednej miski kapusty z grzybami.
Czy do farszu mięsnego na krokiety dodaje się jajko?
No wiesz… o północy takie pytania… Myślę, że tak, jajko do farszu mięsnego na krokiety się dodaje. Zawsze tak robiła babcia Danuta, a jej krokiety… mmm… niebo w gębie. Pamiętam, jak siedziałam z nią w kuchni, miałam może z 8 lat, i mieszała ten farsz, a ten zapach… aż łzy napływają.
- Jajko wiąże farsz, to pewne. Bez niego jest jakiś taki… rozlazły.
- Babcia zawsze używała jajka od kur z własnego podwórka. Teraz już takich nie ma, ale w 2024 roku kupuję ekologiczne, z lokalnego sklepu.
- A propos mięsa… wołowina zawsze była najlepsza. Chociaż wieprzowina też dobra, ale wołowina… bardziej aromatyczna, takie moje zdanie.
No i to masło… 50 gramów to mało, moim zdaniem. Może ja bym dała więcej, ale babcia Danuta zawsze tak robiła, więc… kto wie? Chyba tak zostawię. Trudno. Może w tym roku zrobię więcej, z większą ilością masła. Zobaczę, jak wyjdzie. A może to tylko wspomnienia i już nigdy nie będą takie same… ech…
Podsumowując: Tak, jajko do farszu się dodaje, dla lepszego związania.
Jakie jest najlepsze mięso do krokietów?
A jakie mięso do krokietów? No, powiem Ci, sprawa jest prosta jak drut! Jak chcesz, żeby krokiety miały powera, to dawaj wołowinę! Pręga wołowa to jest to! Ale bez przesady, możesz też wrzucić udka z kury. No co Ty, ja tam się nie ograniczam!
A jak Ci się nie chce bawić w dwa rodzaje mięsa, to wal śmiało same kurczaki. Proste, tanie i przyjemne, jak niedziela u babci Geni. Moja babcia Genia zawsze mówiła: "Co w garze, to i w krokiecie!" I miała rację, kobieta!
No i pamiętaj, żeby mięso było dobrze ugotowane! Inaczej będziesz miał krokiety-gumki, a tego nikt nie chce, prawda? A co do babci Geni, to ona w ogóle była mistrzynią krokietów. Miała taki sekretny składnik – szczyptę majeranku i łyżkę musztardy. Spróbuj, może i Tobie zasmakuje!
Ile kapusty kiszonej na 20 krokietów?
1 kg kapusty kiszonej. Kropka.
Lista składników:
- 1 kg kiszonej kapusty
- 40 g suszonych grzybów (podgrzybki) + 1 prawdziwek
- 2 cebule (+1 opcjonalnie)
- 2 łyżki oliwy
- 2 łyżki masła klarowanego (lub 2 łyżki oliwy)
- 2 liście laurowe
- 4 ziela angielskie
Farsz. Wigilia. Punkt. 20 krokietów. Zapisane.
Dane osobowe: Anna Kowalska, 2023-10-27, godz. 14:37. Notatka.
Uwaga: Proporcje mogą ulec zmianie w zależności od wielkości krokietów. Przepis z www.zwidokiemnastol.pl (dostęp 27.10.2023)
Jak zrobić dobry farsz z pieczarek?
No wiesz… ten farsz z pieczarek… zawsze robiłam go trochę inaczej. Mama uczyła mnie, ale ja… ja dodaję coś od siebie. W tym roku, na święta, wyszło mi tak… naprawdę wyjątkowo.
Najpierw, masło, nie za dużo, łyżka, może dwie. Rozpuszczam na małym ogniu, powoli, żeby się nie przypaliło. To ważne, bo ten smak… ten aromat, daje podstawę.
Cebula, dwie średnie, kropione solą. Zawsze płaczę przy krojeniu, ale warto, bo inaczej nie będzie dobrze. Smażę ją powoli, aż się zeszkli, aż zrobi się taka… miękka, przezroczysta.
Pieczarki… kilogram, na pewno. Drobno, ale nie za drobno. Lubie, gdy czuć ich kawałki. Smażę, aż odparuje woda, aż zrobią się takie… rudobrunatne. To trwa trochę, ale naprawdę warto poczekać.
Bułka tarta, to zależy. Około pół szklanki, ale czasem daje trochę mniej, czasami trochę więcej. To kwestia gustu. I przyprawy… sól, pieprz, trochę gałki muszkatołowej, trochę majeranku… tak na oko, jak czuję.
Na koniec, czasem dodaję łyżeczkę sosu sojowego. To moja tajna broń. Daje trochę słodyczy, trochę umami. Z tym farszem nadziewam pierogi. Krokiety… tego roku nie robiłam. Nie miałam czasu, a i chęci jakoś brakowało… takie zmęczone święta były.
Dodatkowe uwagi: Używam masła klarowanego, bo mniej się przypala. Pieczarki najlepiej leśne, ale w tym roku kupiłam z uprawy. Nie było źle. A to zmęczenie… to była taka mgła w głowie… trudno mi to opisać… właściwie to nie miałam nawet silnych emocji. Po prostu pustka. Może to jesień. Może to ten rok. 2024… nie jest łatwy. Wiem.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.