Na co wykładać ugotowane pierogi?

71 wyświetleń
Ojej, ugotowane pierogi! Nic gorszego niż zlepione, klejące się grudki. Zawsze dodaję do wody odrobinę oleju – naprawdę niewiele, kilka kropel wystarczy. To magia! Pierogi po wyjęciu są śliczne, pięknie błyszczące i zupełnie się nie kleją. Polecam z całego serca, sprawdzona metoda, która oszczędza nerwy i gwarantuje smaczną ucztę!
Komentarz 0 polubień

Ugotowane pierogi... Ech, ileż ja się z nimi namęczyłam! Pamiętam, jak kiedyś ugotowałam ich cały gar, a one wszystkie skleiły się w jedną wielką, ohydną masę. Masakra! Miałam ochotę po prostu wyrzucić wszystko do kosza. Kto to w ogóle miałby jeść?! No, ale głód nie ciocia... Próbowałam je jakoś rozdzielić, ale bezskutecznie. W końcu wylądowały w śmieciach. Tak mi było szkoda tych wszystkich składników, czasu... No i mojego żołądka, który już się cieszył na pyszne pierożki. :(

Potem, jakimś cudem, dowiedziałam się o tym triku z olejem. Serio, kilka kropel! Myślałam, że to jakaś ściema, no bo jak to, tyle zachodu z pierogami, a rozwiązanie takie proste? Ale spróbowałam. I wiecie co? Działa! Cudownie działa! Teraz moje pierogi po ugotowaniu wyglądają jak z obrazka – gładkie, błyszczące, każde osobno. No po prostu cudo! Już żadnego sklejania, żadnej frustracji. Tylko pyszne, rozpływające się w ustach pierogi.

Słyszałam kiedyś, że niby ten olej tworzy taką cieniutką warstwę na powierzchni wody, która zapobiega sklejaniu się pierogów. Szczerze? Nie wiem, czy to prawda, ale działa, i to się liczy! Więc jeśli też macie problem ze sklejającymi się pierogami – spróbujcie dodać odrobinę oleju do gotującej się wody. Naprawdę warto! Nie pożałujecie. Ja już nie wyobrażam sobie gotowania pierogów bez tego triku. To takie proste, a robi taką różnicę!