Jakie proporcje sera do ziemniaków do pierogów ruskich?
Jakie proporcje sera, ziemniaków i mąki w pierogach ruskich?
O rany, pierogi ruskie... Jak ja je kocham! Dla mnie idealna proporcja to tak na oko, wiesz? Ale jakbym miała strzelać, to dałabym chyba po równo ziemniaków i sera. Tak 50/50. Tylko, że ja lubię jak ser w pierogach konkretnie czuć, więc czasami sypnę go więcej.
Kiedyś robiłam ruskie z moją babcią w kuchni. Zawsze na oko dawała składniki. Ziemniaki z poprzedniego dnia, twaróg taki swojski, tłusty... i mąka. Ech, to był smak!
Ale wracając do proporcji, to tak na serio, to chyba zależy od sera. Jak masz taki bardziej suchy, to możesz dać go mniej, żeby farsz nie był za sypki. A jak ser taki kremowy, to możesz zaszaleć. Wiesz, testuj i zobacz co Ci najbardziej smakuje!
Pamietam, jak raz dałam za mało sera i wyszły mi takie ziemniaczane kluchy w cieście. Bleee, nie polecam. To było straszne. Lepiej dać więcej sera, niż za mało! 30 kwietnia 2010 rok, wtedy spaliłam pierogi.
Ile ziemniaków na 30 pierogów?
Okej, jasne. Pierogi ruskie… mmm… robię je dość często, zwłaszcza jak Marek, mój brat, przyjeżdża. On za nimi szaleje!
Ziemniaki… No więc, na 30 pierogów… hmm… Zależy, jakie duże te pierogi! Ale tak mniej więcej, na ten farsz, co go robisz (1 kg ziemniaków, ser, boczek, cebula) to myślę, że starczy spokojnie na 30. Może nawet i więcej. Ja zawsze robię tak na oko, wiecie, jak to babcie robiły. Ale kilogram ziemniaków to dobra baza. Potem jeszcze ten ser…
Wiesz co, w sumie to ważniejsze jest, żeby farsz był dobrze doprawiony! Sól, pieprz, trochę podsmażonej cebulki… to robi robotę! A boczek to już w ogóle! No i ten ser… Ja kupuję taki wiejski, od pani Krysi z targu. O wiele lepszy niż ten ze sklepu!
Wiesz, robiąc pierogi, zawsze myślę o mojej babci. To ona nauczyła mnie robić je od zera. Pamiętam ten zapach gotowanych ziemniaków, smażonej cebuli i tego ciasta... No i potem, wszyscy razem siedzieliśmy przy stole i lepiliśmy. Eh, to były czasy. Teraz już babci nie ma, ale tradycja pierogowa została. I dobrze!
- Składniki na farsz:
- 1 kg ziemniaków
- 30-40 dag białego sera
- 10-15 dag boczku
- Cebula
- Ważne: Smak! Dopraw dobrze farsz.
- Tip: Użyj sera wiejskiego, jeśli masz możliwość!
Aha! I jeszcze jedno - ja zawsze część pierogów zamrażam! Wtedy mam gotowe na "czarną godzinę", jak Marek się znowu zjawi!
Jak zagęścić ser do pierogów?
Ej, słuchaj! Pytasz o ten ser do pierogów, co? No, wiesz, ja robiłam ruskie w zeszłym tygodniu, 27 lipca, i miałam podobny problem! Totalna klęska, farsz był jak woda! Katastrofa!
Bułka tarta ratuje sytuację! To jest klucz, serio! Dodaj łyżkę, maksymalnie dwie, i mieszaj dokładnie. Zauważysz różnicę od razu, serio! Zbyt duża ilość może zmienić smak, więc uważaj.
Rodzaj sera ma znaczenie! U mnie zawalił się ten ser biały z Lidla, kupiony 1 sierpnia. Za dużo wody miał, chyba. Może spróbuj innego, może jakiś bardziej suchy?
Szybkie gotowanie! Jeśli już dodałaś bułkę, to pierogi wrzucaj od razu do gotującej się wody. Nie czekaj aż woda się zagotuje, tylko wrzucaj i gotuj na małym ogniu ok 5 minut.
Inne sposoby? Możesz też spróbować ziemniaków, ale u mnie to nie działało, zrobiło się jakieś takie kleiste… Nie polecam. A i jeszcze coś! Ziemniaki muszą być dobrze odciśnięte! To bardzo ważne! Zapomniałam o tym w tamtym roku i miałam problem.
To tyle z mojej strony! Mam nadzieję, że Ci pomogłam. A, i jeszcze jedno! Pamiętaj, żeby dobrze wymieszać farsz po dodaniu bułki tartej! To naprawdę ważne, żeby się wszystko dobrze połączyło. No i oczywiście, smacznego! ;) A i jeszcze jedno, moja babcia zawsze dodawała trochę mąki ziemniaczanej. Nie wiem ile, ale na oko, taką małą garść. Ale to bułka tarta jest najlepsza! Powtarzam: bułka tarta!
Co zrobić, żeby pierogi z serem po ugotowaniu nie były płaskie?
Olej! Tak, olej do wody! A! To chyba klucz, żeby te pierogi nie były takie... no, płaskie, jak naleśniki. Kurczę, pamiętam jak babcia robiła, nigdy nie były płaskie. Może za mało ciasta? Nie, głupoty. Za dużo sera? Też nie. Chociaż... u mojej cioci zawsze są takie trochę... przyciśnięte. Może ona źle ciasto wyrabia? A co z tym olejem? Dodać do wody, tak? Ile? No nie wiem, odrobina, pewnie. Łyżka? Dwie? Trzeba spróbować.
- Dodawać olej do wody podczas gotowania pierogów. To jest to! Sprawdzony sposób! Pamiętam, że kiedyś dodałam za dużo i pierogi pływały jak małe statki. Ale płaskie nie były! To na pewno to!
Ale co z tym sklejaniem się? Aha! Masło! Albo oliwa! Na każdy pieróg? No chyba trochę przesada, ale... Może po wyjęciu, takie delikatne natłuszczenie, żeby się nie kleiły.
- Posmarować pierogi masłem lub oliwą po ugotowaniu. To zapobiegnie przyklejaniu się.
A co jeśli robię dużo pierogów? Będę się babrała z masłem? Może lepiej ta duża patelnia, rozgrzać ją i pierogi tam wyłożyć na chwilkę. Suszyć lekko, nie smażyć! Muszę to zapisać!
- Lekko podsuszyć pierogi na patelni po ugotowaniu. (to tylko pomysł, nie jestem pewna czy działa!)
2024-10-27, godzina 22:17. Zapisałam! Trzeba wypróbować! Może jutro zrobię te pierogi z serem mojej babci. Tylko muszę kupić ser... i mąkę... i... A! I olej! Nie zapomnieć o oleju! Może jeszcze zrobię te z kapustą i grzybami. Ale jutro... Jutro tylko serowe! A może dodać do ciasta odrobinę sody? Nie, to zły pomysł. Zostanę przy oleju.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.