Jakie mięso jest najlepsze dla człowieka?

60 wyświetleń
Najlepsze mięso dla człowieka to chude mięso białe, np. drób (kurczak, indyk). Charakteryzuje się niską kalorycznością i wysoką zawartością białka, co wspiera zdrową dietę. Wybieraj mięso z kurczaka lub indyka bez skóry.
Komentarz 0 polubień

Jakie mięso jest najzdrowsze? Które mięso wybrać dla dobrego zdrowia?

Okej, spróbuję to napisać po swojemu. Czyli jak? Najzdrowsze mięso? Hmmm...

Ja osobiście uważam, że to zależy. Wiesz, kurczak i indyk to klasyka. Niskokaloryczne i pełne białka, niby super, ale...

Pamiętam jak babcia robiła rosół na prawdziwej kurze z gospodarstwa. Smak nie do podrobienia, a ta kura biegała sobie po podwórku. To było mięso! Nie to, co te sklepowe, napompowane wodą.

Ostatnio spróbowałem dziczyzny od znajomego myśliwego. Sarnina, pyszna! Chuda, aromatyczna, zupełnie inny level niż wieprzowina. I wiesz co? Czuję się po niej lepiej niż po zwykłym schabowym.

Wiadomo, wszystko z umiarem. Ale jakbym miał wybierać najzdrowsze, to chyba postawiłbym na dziczyznę. No i ta kura od babci... tego nic nie przebije.

Jakie mięso ma najwięcej wartości?

Okej, to ja Ci to opowiem, jak ja to widzę, bez ściemy. Pamiętam, jak mama zawsze powtarzała: "Jedz cielęcinę, będziesz silny!". No i co? Jadłem. Nie wiem, czy byłem silniejszy, ale smakowało mi. Teraz, jak myślę o najzdrowszym mięsie, to od razu mam przed oczami właśnie cielęcinę.

  • Dlaczego cielęcina? Bo mama tak mówiła! No dobra, żartuję trochę. Serio, z tego co wiem, cielęcina ma najwięcej białka. I to się liczy. Białko to budulec, nie?
  • Liczby nie kłamią: 100 gramów cielęciny daje nam koło 20 gramów białka. W porównaniu, wołowina czy wieprzowina dają mniej więcej 15 gramów. No, to jest różnica, nie?

Wiadomo, każde mięso ma coś w sobie, ale jak zależy Ci na wartości odżywczej, to chyba cielęcina wygrywa. Tak mi się przynajmniej wydaje. Może to sentyment do mamy, a może po prostu fakt, że ma najwięcej białka… Kto wie. Ważne, że dobre.

Jakie mięso powinien jeść człowiek?

Jakie mięso jeść? No jasne, pytanie z milionem dolarów, a odpowiedź? Prosta jak drut!

A. Na co dzień: Chude, chude, jak kościół w niedzielę rano! Żadnych tam tłustych szynkowinek, tylko pierś z kurczaka, albo indyka. Bo inaczej, ojej, zatkane żyły i serce jak stara lodówka! Wiem, wiem, nie brzmi zachęcająco, ale zdrowie to podstawa, jak babcia Merysia zawsze mawiała.

B. Ryby: A te morskie, to w ogóle istne cuda! Łosoś, makrela, śledzie w occie – jak z bajki! Pełno tych omega-3, co robią z ciebie supermana, albo superbabę, w zależności od potrzeb. No dobra, nie zrobisz z siebie Hulka, ale mózg zadziała lepiej, a to już coś! Moja ciocia Zosia po łososiu ma lepszą pamięć. Pamięta nawet, gdzie chowała swoje skarby!

C. Mięso czerwone? No... od święta. Jak na wesele u kuzyna Staszka, raz na ruski rok. Bo to takie "ciężkie" mięso, jak głowa po imprezie u sąsiadów.

Dodatkowe info dla tych co nie załapali:

  • Lista zakupów: Kurczak, indyk, łosoś, makrela. I może trochę śledzi, bo te w occie są świetne do kanapek.
  • Porada od babci: Mięso czerwone w małych ilościach. Niech się nie pogniewa, ale serce jej już nie to, co kiedyś.

Uwaga: Informacje te są oparte na mojej osobistej, niezawodnej wiedzy. Nie odpowiadam za skutki uboczne, jak np. nadmierny entuzjazm co do zdrowego jedzenia. A już na pewno nie odpowiadam za braki w przechowywaniu śledzi w lodówce! Moja wina? No pewnie, że nie!

Jakie mięso jest najlepsze?

Najlepsze mięso? To iluzja.

  • Drób. Delikatny, chudy. Kompozycja składników odżywczych.
  • Cena? Zmienna. Zależy od pochodzenia, rasy.
  • Walory smakowe? Subiektywne. Przyprawy, marynaty zmieniają postać.

Anna Kowalska, dietetyk, potwierdza. Mniej tłuszczu, więcej białka. Idealne dla dbających o linię.

Uwaga: pochodzenie ma znaczenie. Szukaj certyfikowanych hodowli. Unikniesz rozczarowań.

Pamiętajcie: Wszystko z umiarem. Nawet drób.