Jaka wódka jest ziemniaczana?

72 wyświetleń
No wiesz, jak słyszę wódka ziemniaczana, to od razu przychodzi mi na myśl Częstochówka. Pamiętam, jak pierwszy raz jej spróbowałem – totalnie mnie zaskoczyła! Spodziewałem się czegoś ostrzejszego, a tu taki delikatny, bogaty smak, jakby ziemniaki same w sobie miały jakiś magiczny aromat. Czuje się, że to coś więcej niż zwykły alkohol, to kawał polskiej tradycji zamknięty w butelce. Naprawdę warto spróbować, jeśli szukasz czegoś wyjątkowego.
Komentarz 0 polubień

No dobra, wódka ziemniaczana... No właśnie, jaka? Jak tak słyszę to hasło, od razu w głowie mam Częstochówkę. I wiecie co? Pamiętam jak dziś, ten pierwszy raz... Boże, jak mnie wtedy zaskoczyła! Serio. Spodziewałam się, nie wiem, jakiegoś strasznego kopnięcia, w końcu wódka, nie? A tu taka delikatność, taki smak... bogaty, no po prostu czułam te ziemniaki! Jakby miały jakiś, nie wiem, ukryty aromat. To w ogóle da się tak opisać? Chyba się nie da.

W ogóle, to tak sobie myślę, że to jest coś więcej, niż tylko zwykły alkohol. To jest... no nie wiem, kawałek naszej historii, polskiej tradycji po prostu. Zamknięty w butelce. No i jak ktoś pyta, jaka wódka ziemniaczana dobra? To ja bez wahania powiem: spróbuj Częstochówki. No i dobra, może nie jest najtańsza, ale... no kurczę, warto. Warto, jak szukasz czegoś wyjątkowego, takiego... hmm... no takiego, co ma duszę. Bo niektóre wódki po prostu tej duszy nie mają, prawda? A ta... a ta ma. I tyle.

W ogóle, wiesz co mi jeszcze przyszło do głowy? Że kiedyś, jak byłam u babci na wsi, to ona mi opowiadała, jak to kiedyś robili bimber. No, nie z ziemniaków, ale... ta cała historia z tym pędzeniem... to chyba w każdej wódce jest trochę tej legendy, tej... no tej polskiej duszy, o której wspomniałam. Nie wiem, może głupoty gadam, ale tak to czuję. Po prostu.