Jaka surówka do pierogów z kapustą i grzybami?

137 wyświetleń
Do pierogów z kapustą i grzybami idealna jest surówka. Pasuje zarówno na zimno, jak i na ciepło. Wypróbuj szybką, domową surówkę w stylu Grześkowiak - gotowa w 2 minuty! To doskonałe uzupełnienie smaku tradycyjnych pierogów.
Komentarz 0 polubień

Jaka surówka idealna do pierogów z kapustą i grzybami?

No dobra, to lecimy z tą surówką! Do pierogów z kapustą i grzybami, powiem Ci, nic tak nie pasuje jak taka... no wiesz, domowa suróweczka. Nie musi być super wymyślna, ważne żeby była kwaśna, lekko słodka i chrupiąca. Pamiętam, jak babcia robiła taką prostą surówkę z kiszonej kapusty, marchewki i cebuli. To było mistrzostwo świata.

Kiedyś, w sierpniu na wakacjach u wujka w górach, spróbowałem czegoś podobnego, tylko z jabłkiem. Było super!

A co do tego Grześkowiaka, to nigdy nie słyszałem. Surówka w 2 minuty? Nie wiem, jakoś nie ufam takim wynalazkom. Dla mnie surówka to musi być zrobiona z sercem, wiesz, pokrojona własnoręcznie, doprawiona na oko. Żadna maszyna tego nie zastąpi.

A jak lubisz na ciepło, to podgrzej ją troszeczkę. Smakuje wymiatająco.

Co podać do pierogów z kapustą i grzybami?

Ech, pierogi z kapustą i grzybami… Istna poezja smaku! Tylko co do nich podać, żeby nie urazić kulinarnych bogów? No to lecim:

  • Skwarki! O matko, skwarki! Jak u babci na wsi, tłusto i pysznie! Najlepiej z boczku wędzonego, takiego, co to chrupie jak szlag.
  • Smażona cebulka. Tylko bez przypalania, bo będzie gorzka jak diabli. Musi być złocista i słodziutka!
  • Sos? No dobra, jak ktoś jest wymyślny. Może być śmietanowy z koperkiem, albo grzybowy, taki leśny aromat. Ale bez przesady, bo pierogi same w sobie są mistrzostwem świata!

A jakby komu było mało, to można dorzucić jeszcze kiszoną kapustę. No co, kapusta do kapusty, nic się nie zmarnuje! Albo talerz żuru, żeby popić. Ewentualnie, kieliszek dobrej wódeczki - dla smaku, rzecz jasna!

A jak kupujesz te pierogi, to wiedz, że są w paczkach 450g (dla singli płaczących po nocach) i 5kg luz (dla całej armii głodomorów). No i pamiętaj, te 5kg to pakowane po 2,5kg, żeby ci się przypadkiem w torbie nie rozlazły.

A tak w ogóle, to pierogi z kapustą i grzybami najlepiej smakują u mojej ciotki Krysi. Ona to ma do nich jakiś magiczny dotyk! Albo może po prostu zawsze dolewa sekretny składnik... Może spirytus? Kto wie...

Jakie sałatki do pierogów?

Ech... północ. Pusto jakoś tak.

  • Surówka z marchewki i jabłka. Pamiętam jak babcia mi taką robiła. Prosta, słodka. Zawsze poprawiała mi humor. Tylko, że ja jabłka lubiłam kwaśne, babcia dawała słodkie, starała się. No ale co ja tam wiedziałam, mała byłam.
  • Pikantna surówka z ogórka z sezamem. O, to brzmi interesująco. Zawsze lubiłam ogórki, takie chrupiące. Z sezamem... no nie wiem, muszę spróbować. Tak się zastanawiam czy moja siostra by to zjadła. Ona nie lubi ostrych rzeczy, a ja lubię.
  • Coleslaw. Klasyka. Kiedyś robiłam sama, ale to tyle roboty z tą kapustą. No ale w sumie dobra jest. Do pierogów... czemu nie. Tylko trzeba pamiętać, żeby dać mniej majonezu, bo będzie za ciężkie.
  • Coleslaw z sosem curry. O! Curry! Może to jest to? Zawsze chciałam coś zmienić w tej sałatce. Myślę sobie, czy to nie jest za dużo smaków? Curry, majonez... ale... może właśnie o to chodzi. Nie wiem.

Wiesz co? Tak sobie myślę, że muszę zadzwonić do babci. Dawno nie rozmawiałyśmy. Może mi powie jak ona robiła tą marchewkę z jabłkiem. Tylko bez słodkich jabłek, proszę... A wiesz co, to jest głupie. Lubiłam te słodkie jabłka.

Jaki może być farsz do pierogów?

Okej, ogarniamy te pierogi. Zaraz, zaraz... Co ja miałam napisać? A no tak, farsz!

  • Mięso mielone – klasyka! Mama zawsze robi z wołowo-wieprzowego. Pamiętam jak krzyczałam, że nie chcę! A potem zjadałam talerz. Hahaha.
  • Kapusta z grzybami – typowe na święta. Babcia zawsze dodaje suszone borowiki. Ja tam wolę świeże pieczarki, ale nikomu nie mówcie! :D
  • Biały ser – zwykły, taki z folii. Czasem dodaję trochę cukru. Chyba powinnam kupić lepszy, bo ten taki... nijaki.
  • Farsz ruski – czyli ziemniaki, ser i cebula. Mmm, niby proste, ale zawsze smakuje! Tylko ta cebula... później czuć. :P
  • Truskawki – ooo, to lubię! Zawsze czekam na sezon truskawkowy. Najlepsze z bitą śmietaną. A może by tak pierogi z bitą śmietaną? Hmmm...
  • Jagody – też spoko, ale wolę truskawki. Chyba, że są prosto z lasu! Wtedy to zmienia postać rzeczy.
  • Śliwki – Bleeee. Nie lubię śliwek. No dobra, w powidłach ujdą. Ale w pierogach? Nie, dziękuję.

PS. A może z szpinakiem i fetą? Albo z soczewicą? Ojej, tyle możliwości! Ale najpierw muszę ogarnąć te zakupy.

Dane osobowe:

  • Imię: Anna
  • Wiek: 28
  • Ulubiony farsz: Truskawki

Jaką sałatkę podać do pierogów?

O matko, jaka sałatka do tych pierogów? No przecież, zawsze mam problem... Ok, muszę coś wymyślić szybko, bo zaraz wpadnie teściowa Janina! ????

  • Kiszona kapusta: No tak, to zawsze działa. Surówka z kiszonej kapusty – standardowo z marchewką i jabłkiem. A może jeszcze śliwki suszone? Janina lubi eksperymenty! Albo ta sałatka szwedzka, dobra jest, ale czy nie za słodka?
  • Ogórki: Mizeria? Banalne. Ale sałatka z ogórków małosolnych... Mniam! Tylko skąd teraz wziąć te ogórki, przecież wczoraj wszystkie zjadłam do grilla. ????‍♀️ Trzeba będzie iść do Biedronki po drodze, a tam zawsze kolejki...
  • Buraczki: O, to jest myśl! Sałatka z buraczków! Gotowane czy pieczone? Pieczone chyba lepsze, bardziej wyrazisty smak. I z chrzanem! Janina uwielbia chrzan! A może z orzechami włoskimi? Nie, z chrzanem na pewno będzie lepsza, bardziej taka "polska", wiesz, jak u babci Stasi.

No i najważniejsze – musi być kwaśna! Żeby przełamać ten smak pierogów, bo inaczej to będzie mdłe. Mam ocet jabłkowy, będzie idealny. Tylko ile go wlać, żeby nie przesadzić? Zawsze mam z tym problem!

Dodatkowe info:

W tym roku, jak co roku, Janina marudzi, że pierogi za słone. A ja jej mówię, żeby sama zrobiła, ale ona to tylko krytykować potrafi. No nic, dam jej ten chrzan do buraczków, niech się nacieszy! ???? I jeszcze muszę pamiętać, żeby kupić ten nowy proszek do prania, bo mi się skończył, a Janina zaraz zacznie się czepiać, że pranie śmierdzi. No nic, życie...