Jaka jest marynata do schabu w plastrach?
Kurczę, schab w plastrach... Zawsze mam z nim problem. Wychodzi suchy, albo bez smaku. A przecież tak bardzo lubię soczysty, aromatyczny kawałek mięsa! Pamiętam, jak kiedyś u babci jadłam schab - rozpływał się w ustach. Co ona tam dodawała? Nie wiem, ale spróbuję z tą marynatą, może w końcu mi się uda.
No to tak, co tu mamy? Czosnek, wiadomo - trzy ząbki, przeciśnięte przez praskę. Sama nie cierpię tego robić, ale cóż, trzeba się poświęcić dla smaku, prawda? Oliwa - trzy, cztery łyżki... Czasem leję na oko, a co! Szczypta pieprzu... Zawsze daję więcej, lubię ostrzejsze smaki. Przyprawa do wieprzowiny - pół łyżeczki... A może dać całą? Nie wiem, sama eksperymentuję, bo kiedyś przeczytałam gdzieś, że niektórzy dają nawet dwie! Suszony lubczyk - uwielbiam! Łyżeczka... Chociaż, hmm, może ciut więcej? I musztarda - trzy łyżki. Musztarda to podstawa, pamiętam jak mama zawsze dodawała jej do schabu. Mówiła, że mięso będzie bardziej miękkie. No i chyba miała rację.
Wszystko razem trzeba wymieszać. Najlepiej w takiej miseczce, żeby nic się nie rozchlapało. A potem natrzeć plastry schabu. Dokładnie, żeby każdy kawałek był pokryty tą aromatyczną mieszanką. A potem? No cóż, czekamy. Im dłużej, tym lepiej. Gdzieś czytałam, że najlepiej zostawić na całą noc w lodówce. Chyba tak zrobię. Ciekawe, czy wyjdzie mi tak dobry, jak u babci… Oby!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.