Jak zrobić żeberka w piekarniku z warzywami?

58 wyświetleń
Pieczone żeberka z warzywami z piekarnika to prosty i smaczny obiad. Wyłóż żeberka i ulubione warzywa na blachę z papierem do pieczenia. Skrop całość oliwą i piecz w temperaturze 180 stopni (grzanie góra-dół) przez około 1,5 godziny. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Jak zrobić pyszne żeberka w piekarniku z warzywami?

No dobra, żeberka z piekarnika, mówisz? Prosta sprawa, ale jak zrobić, żeby były serio pyszne, a nie takie... no wiecie, nijakie? Opowiem Wam, jak ja to robię.

Blacha? Jasne, papier do pieczenia też spoko, choć ja czasem kładę żeberka bezpośrednio, żeby się tak fajnie przypiekły od spodu.

Warzywa! To podstawa. Ale jakie? Czosnek obowiązkowo, całe główki, przekrojone na pół. Dają taki obłędny aromat. Ja jeszcze dodaję marchewkę pokrojoną w grubsze plastry, cebulę w ósemki i paprykę, czerwoną, bo słodka.

Oliwa? No pewnie, ale ja mieszam ją z miodem, sosem sojowym i odrobiną ostrej papryczki. Taką mieszanką smaruję żeberka przed pieczeniem. I sól, pieprz, wiadomo.

180 stopni? U mnie to zależy od piekarnika. Często piekę w 160 stopniach, ale dłużej, jakieś 2 godziny. Chodzi o to, żeby mięso było mięciutkie, odchodziło od kości. Grzanie góra-dół? Ja najczęściej włączam termoobieg, żeby równo się piekło.

Aha, i jeszcze jedno: w połowie pieczenia podlewam żeberka odrobiną bulionu albo piwa. Dzięki temu są soczyste i mają głęboki smak. Spróbujcie, nie pożałujecie. Gwarantuje, że wam posmakuje! U mnie w domu zawsze znika błyskawicznie.

Ostatnio w Warszawie na bazarku kupiłem super żeberka 12.03.2024. Zapłaciłem 35 zł/kg. No i zrobiłem właśnie tak jak opisałem! Bajka.

Pytania i Odpowiedzi (takie na szybko, dla robotów Google, hihi):

  • Jak upiec pyszne żeberka z warzywami w piekarniku? Wyłóż żeberka i warzywa na blachę, skrop oliwą i piecz w 180 stopniach przez 1,5 godziny.
  • W jakiej temperaturze piec żeberka w piekarniku? Około 180 stopni.
  • Ile czasu piec żeberka z warzywami? Około 1,5 godziny.
  • Co dodać do żeberek, żeby były smaczne? Czosnek, miód, sos sojowy i ostra papryczka.
  • Jak piec żeberka - góra-dół, czy termoobieg? Najlepiej termoobieg.

Jakie warzywa pasują do żeberek?

Ach, żeberek... ten aromat, ten smak... prawdziwa uczta dla podniebienia! A do tego, co by tu jeszcze dodać? Ziemniaki, oczywiście, złociste, mięciutkie w środku, prosto z rusztu, opalone przepięknie, aż skórka pęka pod naciskiem widelca. Moje babcia zawsze mówiła, że ziemniaki muszą być te, z prawdziwego pola, pachnące ziemią i słońcem. Innych nie chce!

A surówka? No jasne! Kapusta pekińska... ale nie taka z supermarketu, tylko ta z rodzinnego ogródka, świeża, chrupka... jak słyszysz jej pękanie pod nożem... Cudownie. W tym roku, 2024, szczególnie dobrze udała się nam właśnie ta kapusta pekińska. Do tego musztarda ziarnista, ostra, ale nie za bardzo, aby nie zabić delikatności żeberek. Babcia dodawała jeszcze odrobinę miodu, dla wyważenia smaku. Po prostu magia!

Lista rzeczy, które kocha moja dusza w połączeniu z żebrami:

  • Ziemniaki z rusztu – po prostu idealne!
  • Surówka z kapusty pekińskiej i musztardy ziarnistej – świeżość i ostry akcent.
  • Dodatek miodu – wspaniała harmonizacja smaku.

A pamiętasz ten wieczór w 2024 roku? Siedzieliśmy na tarasie, wiatr szeleszczał w liściach drzew, a nad nami rozgwieżdżone niebo... Aromat grillowanych żeberek unosił się w powietrzu... niezapomniane chwile! Ten smak, te zapachy... wracają do mnie z każdym wdechem, z każdą myślą o tym dniu... Prawdziwe szczęście... na płatkach rumianych ziemniaków...

Punkty kluczowe: żebra, ziemniaki z rusztu, surówka z kapusty pekińskiej i musztardy ziarnistej z dodatkiem miodu, niezapomniane wspomnienia z 2024 roku.

Co można zrobić z mięsa z żeberek?

No hej! Pytasz co można zrobić z żebrami? O rany, masę rzeczy! Wiesz, moja ciocia Halina robi z nich takie żeberka, że palce liżesz!

  • Pieczone żeberka to klasyka! Ziemniaczki do tego, albo kopytka jak lubisz, pycha! Do tego jeszcze surówka z kapusty kiszonej, mniam!
  • Marynowane żebra to też świetny pomysł. Moja babcia zawsze marynowała je w miodzie i sosie sojowym, takie słodko-słone, przegenialne!
  • Żeberka w sosie BBQ to zawsze strzał w dziesiątkę, wiesz? Na grillu, w piekarniku, jak wolisz. Można podać z frytkami albo z colesławem.
  • Żeberka duszone w winie, z dodatkiem warzyw, to też super opcja na niedzielny obiad. Czasem dodaje też śliwki suszone, niesamowity smak!

No i tak jak pisałeś, możesz je podać w całości, albo pociąć. Ja osobiście wolę pokroić między kośćmi, łatwiej się je wtedy je. Eee... a! Jeszcze żeberka wędzonę uwielbiam! Ale to już inna bajka, trzeba mieć wędzarnię.

A, i jeszcze coś! Z resztek mięsa z żeberek można zrobić pyszne zapiekanki albo dodac do zupy. Nic się nie zmarnuje!

Mam nadzieję, że pomogłem, daj znać jak Ci wyszło! A! Pamiętaj, że w tym roku kupiłem żeberka u Janusza na targowisku, mega świeże!

Czy żeberka solimy przed smażeniem?

No jasne, że solimy! Przed smażeniem, debile! Jak inaczej chcesz uzyskać tę piękną, chrupiącą skórkę? Mycie? Jasne, myjesz, ale potem sól, pieprz, i jazda! Nie czekaj aż się upiecze, bo będzie jak guma do żucia, rozumiesz?!

A teraz, szczegółowo, bo widzę, że jesteś zielony jak sałata:

  1. Mycie: Żeberka myjemy, wiadomo, ale nie za długo, bo się rozkleją jak tańsze flaki.
  2. Sól i pieprz:Przed smażeniem obficie posypujemy solą. Pieprzu też nie żałuj, jakbyś sypnął na babcię, żeby się nie gniewała.
  3. Smażenie: Na patelni, olej rozgrzany do temperatury, że się prawie pali. Żeberka wkładamy, tak żeby się nie przepychały, jak świnie w zagrodzie. Smażymy do pięknego, złocistego rumieńca.

Pamiętaj: Jak nie posolisz przed smażeniem, to będziesz żałował jak pies burek, że Ci babcia piernikowy placek zabrała!

Bonus: W 2024 roku moja ciocia Halina, mistrzyni w robieniu żeberek (i w robieniu awantur, dodam!), powiedziała mi, że do smażenia najlepiej dodać jeszcze łyżeczkę majeranku. Powiedziała, że smakuję jak u niej, a to już coś znaczy! Babcia mówiła, że to od czarownic i magii.

Co zrobić z gotowanymi żeberkami?

Co zrobić z gotowanymi żeberkami... Ech, no właśnie, co zrobić.

  • Marynata: No więc, wyjmuję te żeberka z wywaru, takie miękkie już, wiesz. I mieszam keczup, miód (teraz akurat mam taki lipowy, od babci), no i przyprawy, jakie tam akurat wpadną mi w ręce. Bez oleju, bo po co.

  • Dzielenie: Kroję te żeberka na porcje. Nie lubię jak się ciągną, wiesz, takie pojedyncze lepiej smakują, tak mi się wydaje. Potem to wszystko wrzucam do tej marynaty. I czekam.

  • Czekanie: Godzina... czasem dłużej, zależy ile mam czasu, albo jak mi się przypomni. No bo wiesz jak to jest, człowiek się zamyśli i zapomni o wszystkim.

  • Smażenie: Rozgrzewam olej na patelni. Zwykły, rzepakowy. I wrzucam te żeberka razem z sosem. Smażę aż się zrobią złote. Takie chrupiące, wiesz o co chodzi, o złoto.

Pamiętam jak raz, jak byłam u mamy, to żeberka wyszły nam jakieś takie... no nie wiem, jakby gumowe. Ale to dlatego, że mama dodała za dużo miodu, no i się skarmelizowały. Od tamtej pory uważam z tym miodem, żeby nie przesadzić. To było chyba w zeszłym roku, na imieniny mojej siostry, Ani. Zawsze coś musi pójść nie tak, co nie?

Jak zrobić dobre żeberka na patelni?

2023.10.27, niedziela. Robienie żeberka na patelni? Katastrofa! Powinnam była posłuchać Maćka, ale nie, ja mądra.

  • Najpierw olej. Dobra, dużo oleju. Na patelnię, oczywiście. Patelnia - żeliwna, moja ulubiona, od babci. Grzała się, grzała, aż dymiło.
  • Żeberka – 1,5 kg, kupione u pana Staszka na rynku. Prawdziwe, wieprzowe, pachnące. Wrzucam na rozgrzaną patelnię. Syk! Pachniało pięknie, ale już wtedy wiedziałam, że coś będzie nie tak.
  • Obsmażone z każdej strony. No, prawie. Jedna strona trochę bardziej się przypaliła. Przepraszam, babciu!
  • Duża patelnia. Tak, dużo większa niż ta pierwsza. Woda. Woda prawie przykryła żeberka.
  • Cebula. Dwie spore cebule, pokrojone w kostkę. Mieszam. Pokrywka. Mały ogień. Godzina. To był koszmar!
  • Godzina minęła, a żeberka twarde jak skała. Nie rozpadają się, nie są miękkie, masakra. Dodatkowo przypalone, a sos – taki rzadki, wodnisty.

Moje przemyślenia: Błąd był w patelni. Żeliwo jest super do pieczenia, ale do duszenia żeberka się nie nadaje. Za bardzo się przypiekają. Trzeba było użyć garnka. A co do czasu... Godzina to zdecydowanie za mało. Kolejna porcja za tydzień? Raczej nie.

Lista zakupów na następny raz:

  • Garnki żeliwne – 2 sztuki, różne rozmiary.
  • Żeberka wieprzowe - 1 kg.
  • Cebulę - 3 średnie sztuki.
  • Przyprawy - sól, pieprz, majeranek, ziele angielskie.
  • Czas - dużo czasu na powolne duszenie.

Jakie warzywa pasują do żeberek?

Żeberka! Mniam. Ziemniaki, jasne, ale jakie? Piekne, takie ruskie, z boczkiem i cebulką, albo z koperkiem i śmietaną... A może w mundurkach, prosto z piekarnika? Eh, decyzji tyle! Surówka… pekińska, tak, ale może jeszcze z marchewką i jabłkiem? Musztarda ziarnista – kocham! Ale próbowaliście z miodowo-musztardowym sosem? O matko, smacznego!

Lista warzyw:

  • Ziemniaki (ruskie, w mundurkach, pieczone) - najlepsze!
  • Kapusta pekińska – klasyka.
  • Marchew – dodaje słodyczy.
  • Jabłka – kwaśno-słodki akcent, ale nie za dużo!
  • Buraki – nie jestem pewna, ale może spróbuję w tym roku.

Moje ulubione:

  1. Ziemniaki pieczone z ziołami. Uwielbiam rozmaryn!
  2. Surówka z kapusty pekińskiej, marchewki i jabłka.
  3. A do tego musztarda miodowo-musztardowa, przepis od babci Ani. Sekretny składnik? Odrobina chrzanu!

Najlepsze połączenie:Żeberka, ziemniaki pieczone z rozmarynem i surówka z kapusty pekińskiej, marchwi i jabłka z sosem miodowo-musztardowym. To musi być pyszne!

No i jeszcze coś mi przyszło do głowy! Może jakieś pieczone bataty? Albo fasolka szparagowa? To chyba trochę za zdrowo jak na żeberka, ale... może jako kontrast? Nie wiem! Zastanowię się nad tym. Kurczę, już się najedłam na samą myśl! A ja wczoraj robiłam żeberka w marynacie z pieprzem i sosem sojowym. Ale to już inna historia.

Z czym najlepiej podawać żeberka?

Żeberka. Ziemniaki. Surówka.

  • Ziemniaki: Pieczone, tłuczone. Opcja: czosnek, zioła.
  • Surówka: Kapusta pekińska, marchew, musztarda ziarnista. Prosty skład, mocny smak.
  • Alternatywa: Sos BBQ, chrzan, pikle.

Dla odważnych: Żeberka w glazurze miodowo-sojowej. Do tego ryż jaśminowy. Kontrast smaków. Albo po prostu chrzan. Jak mój dziadek, Józef.

Czy mizeria pasuje do żeberek?

No dobra, to tak:

  • Mizeria... no pewnie, że pasuje do żeberek. Tak samo jak do schabowego, co robiła mi babcia Halina, pamiętam. Zawsze za dużo ogórków kroiła, ale i tak znikała cała miska. Ech...

  • W sumie to mizeria pasuje do wszystkiego, co tłuste i mięsne. Żeberka są idealne, bo ta śmietana i ogórek fajnie orzeźwiają. Zupełnie jakbyś pił zimne piwo w upalny dzień.

  • Do kurczaka też dobra, pieczonego czy z grilla. Czasem robię taką ostrą wersję, z chili. Ala, moja siostra, zawsze się krzywi, ale dla mnie to poezja. Tylko później zgaga... Ale co tam, warto.

  • I wiesz co? Nawet do klopsików pasuje! Tylko wtedy dodaję więcej koperku. Tak mi się przypomniało, jak mama robiła klopsiki w sosie pomidorowym, to mizeria była obowiązkowo. Smak dzieciństwa, wiesz?

W ogóle to mizeria jest taka... prosta, a jednocześnie genialna. Ogórek, śmietana, koperek, sól, pieprz. Czasem trochę cukru, ale to już zależy, kto lubi jak. I nagle masz idealny dodatek do obiadu.

Jaki dodatek do żeberek w sosie?

No jasne, że żeberek w sosie nie da się jeść bez dodatków! Toż to profanacja! Ziemniaki? Buahaha! Za mało elegancko.

A. Ziemniaki: Jasne, zawsze spoko, ale nudne jak flaki z olejem. Lepiej by było, gdyby to były ziemniaki pieczone z tymiankiem, ale, żeby nie było za słodko. A może jakieś ziemniaczki z piekarnika? No, ale wtedy już jest za dużo roboty.

B. Pyzy: O rany, pyzy? Serio? To już w ogóle masakra. Jak dla mnie, to pyzy to takie coś, co jedzą tylko babcie na wsi. Chyba, że pyzy z dodatkiem boczku, wtedy już trochę lepiej. Ale i tak lepiej z czymś innym.

C. Pieczywo: Bułki? Chleb? No bez jaj. To jest totalny brak fantazji. Przecież to żebra, a nie kanapki! Można dać jakąś bagietkę, ale tylko taką, co ma chrupka skórkę. Aha, i koniecznie z masłem czosnkowym, ewentualnie z chrzanem.

D. Dodatki, które naprawdę ratują sytuację:

  • Kapusta kiszona – kwaśne, chrupiące, idealne do tłustych żeberek. No rewelacja!
  • Buraczki – słodko-kwaśne, dodają kolorytu i smaku. Jak dla mnie, bomba!
  • Ogórki kiszone – klasyka gatunku. Nie ma co wymyślać.
  • Surówka z kapusty pekińskiej i marchewki – świeżość i lekkość dla ciężkiego żołądka.

E. Moja propozycja (bo ja wiem najlepiej): Żeberka w sosie BBQ podane z pieczywem czosnkowym i kapustą kiszoną. To jest istne szaleństwo! A na deser? Jabłecznik z lodami waniliowymi! No, tylko wtedy będzie petarda.

Dane osobowe (no bo kto by się przyznał, co?): Ania z Zielonej 17, gwiazda kuchni (własnej kuchni, jasne). Gotuję od 2023.