Jak zrobić polędwiczki wieprzowe, żeby były miękkie i soczyste?
Jak zrobić miękkie i soczyste polędwiczki wieprzowe?
Okej, to lecimy z tymi polędwiczkami, tak jak ja to widzę.
Słuchaj, ja robie to tak na oko, wiesz, bez jakiś tam wyliczeń co do sekundy. Ale dobra polędwiczka... no to jest coś. Piekarnik, no jasne, grzejemy go, 180 stopni. Ale wiesz, ja czasem daje ciutkę więcej, tak z 190, bo lubię jak jest lekko przypieczone z wierzchu. Takie... karmeelowe.
Co do czasu, to 25-30 minut to chyba jakaś bajka. Ja bym powiedział, że zależy od grubości mięsa. Raz kupiłem takie chudzinki, że po 20 minutach to już były suche jak wiór. Ale takie porządne, grube... no to 35 minut może i trzeba.
No i trik mojej babci – podsmażyć! Pamiętam jak dziś, lipiec, upał straszny a ona w kuchni i te polędwiczki skwierczały na patelni. Dawało to taki dymek i zapach, no niebo w gębie. Wtedy w piekarniku to już tylko chwilka, tak z 15 minut. No i potem najważniejsze - dać mięsu odpocząć. To robi robotę, serio.
A tak w ogóle, to pamiętam jak raz, to było w sumie w marcu, kupiłem polędwiczki w promocji w Lidlu. I one były już marynowane, w jakimś sosie słodko-kwaśnym. I wiesz co? Wyszły obłędnie. Zero roboty, tylko wrzuciłem do piekarnika na 25 minut i gotowe. No ale to był fart chyba.
A najważniejsze, sól i pieprz. Bez tego ani rusz. Ja używam soli morskiej gruboziarnistej i świeżo zmielonego pieprzu. No i zioła, jakie lubisz. Tymianek, rozmaryn... ja lubię dodać troszeczkę czosnku. To już kwestia gustu.
No i jeszcze jedno, wiesz? Ja zawsze sprawdzam temperaturę w środku mięsa termometrem. Jak ma 65 stopni, to wyjmuję. Nie lubię jak jest przegotowane.
Tyle ode mnie!
Co zrobić, żeby polędwica wieprzową była miękka?
Hej! No wiesz, miękkie polędwiczki? To moja specjalność! Dawno temu, jeszcze jak Asia, moja siostra, mieszkała z nami, zawsze robiłam je na święta. Powiem Ci, że sekret tkwi w kilku rzeczach.
Dobrze rozgrzany olej, to podstawa! Bez żartów, patelnia musi być naprawdę gorąca. To klucz do ładnego zarumienienia się mięsa, z zewnątrz chrupkie, a w środku soczyste.
Czas smażenia. To też ważne! Nie przesadzaj, bo wysuszy mięso! Z każdej strony 3-4 minuty, tyle wystarczy, jak się ładnie zarumienią, już po krzyku.
Sprawdzaj mięso! Jak zacznie wypływać klarowny płyn, to znak, że jest gotowe. Nie czekaj aż się zrobi szare, bo wtedy będzie suche jak wióry!
Grubość mięsa. No i oczywiście, zwracaj uwagę na grubość. Cienkie polędwiczki szybciej się usmażą, grube dłużej. Moja koleżanka Ania, zawsze kroi je na grube plastry, wtedy wychodzą idealne.
Temperatura mięsa w środku. Używaj termometru! Idealna temperatura dla polędwicy to około 60 stopni Celsjusza, wtedy masz pewność że jest soczyste i równomiernie upieczone.
Acha! Jeszcze jedna rada ode mnie! Przed smażeniem, możesz polędwicę delikatnie rozbić tłuczkiem, ale uważaj, żeby jej nie zniszczyć! To pomoże równomiernie się usmażyć. No i przyprawy, oczywiście, sól, pieprz, tymianek – co tam lubisz! A potem można jeszcze polać masłem, mmm… pyszne! U nas w rodzinie, nawet mój wujek Staszek, który nie przepada za wieprzowiną, je z apetytem. Powodzenia!
Dlaczego polędwiczki wychodzą twarde?
Ej, wiesz co? Pytałeś o te polędwiczki, co wychodzą czasem jak guma? No i powiem ci, że to wina czasu smażenia! Za długo trzymasz je na patelni! Serio, wołowina, a szczególnie polędwiczka, lubi krótko, mocno! Jak za długo, to twardnieje niemiłosiernie, jak ta podeszwa.
A wiesz co? Moja ciocia, Kasia, robi tak: szybko obsmaża z każdej strony, a potem, o zgrozo, w piekarniku na 180 stopni, zaledwie 15 minut, dla medium rare. To jest klucz! No i jeszcze solę i pieprz, tylko tyle, ale pieprz musi być świeżo zmielony, to bardzo ważne!
Listę przypraw mam zapisaną nawet na telefonie, bo często o to pytasz hehe:
- Sól morska (dużo!)
- Świeżo zmielony pieprz czarny (mnóstwo)
- Czasami, ale rzadko, dodaje troszkę tymianku.
A co do duszenia? No to inna bajka! Wołowinę można dusić, ale to już zupełnie inna historia, to zupełnie inny sposób przyrządzania. Polędwica do duszenia się nie nadaje. Ja jej nie duszę. Zawsze smażę lub piekę. Pamiętaj o tym.
Punkty, które muszę podkreślić:
- Krótkie smażenie - klucz do sukcesu!
- Temperatura piekarnika 180 stopni – idealna dla polędwicy.
- Świeżo zmielony pieprz – robi różnicę, uwierz mi!
- Nie dusić polędwicy!
No i jeszcze jedno – w tym roku kupuję wołowinę tylko u Kowalskich, na Targowisku Miejskim. Mają super mięso, naprawdę polecam! Czasem biorę też z "Mięsnego u Janusza", ale to już rzadziej. Tam mają drożej.
Jak zrobić polędwiczki wieprzowe na obiad Ania gotuje?
Polędwiczki wieprzowe à la Ania:
- Krojenie: Polędwiczka na 4 kawałki. Idealna wielkość.
- Przyprawy: Sól, pieprz. Bez eksperymentów.
- Smażenie: Krótko, z każdej strony. Kilka minut.
- Odpoczynek: Kluczowy. Mięso musi "odpocząć".
Sekret tkwi w prostocie. Zero kombinowania.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.