Ile opłat pobierają sklepy za płatności kartami debetowymi?

97 wyświetleń
Prowizje za płatność kartą debetową różnią się w zależności od operatora terminala płatniczego i umowy z bankiem. Przed wyborem terminala, sprawdź opłaty transakcyjne i koszty związane z jego użytkowaniem, aby zoptymalizować wydatki. Negocjuj korzystne warunki!
Komentarz 0 polubień

Opłaty za płatności kartą debetową w sklepach?

Okej, to spróbujmy to ugryźć po swojemu. Opłaty za płacenie debetówką w sklepach? Hmm, nigdy się nad tym jakoś szczególnie nie zastanawiałem. Zawsze miałem wrażenie, że to po prostu... darmowe.

Ale zaraz, moment.

Pamiętam jak w zeszłym roku, w lipcu chyba, byłem w tej małej knajpce na Kazimierzu, jadłem zapiekankę za 12 zł i babka mi powiedziała, że jak zapłacę kartą, to doliczy mi tam jakąś złotówkę. Trochę mnie to wkurzyło, powiem szczerze.

Niby złotówka to nic, ale to tak trochę... naciąganie. No i wtedy zacząłem się zastanawiać, czy to w ogóle legalne? I ile ich to kosztuje.

Wydaje mi się, że większość sklepów jakoś to wlicza w cenę i się nie przejmuje. Ale co, jeśli masz terminal w małym biznesie? Może wtedy ta prowizja za kartę jest bardziej odczuwalna?

To znaczy, no nie wiem, tak sobie dumam.

Kiedyś czytałem jakiś artykuł o tym, że te opłaty, które sklepy płacą, to jakoś tam zależą od tego, jaką masz kartę i jaki to rodzaj płatności. No i oczywiście od umowy z bankiem. Ale szczerze? Zasypiałem przy tym. Za dużo cyferek.

Tak czy siak, dla mnie najważniejsze jest to, żeby było jasno i uczciwie. Jak doliczają coś do karty, to niech powiedzą od razu, żebym nie czuł się oszukany jak ten frajer z zapiekanką.

I wiesz co? Może powinienem zacząć płacić gotówką. Albo w ogóle przestać jeść zapiekanki.

Pytania i odpowiedzi w skrócie:

  • Opłaty za kartę debetową? Czasami doliczają.
  • Prowizja za płatność? Zależy od umowy sklepu.
  • Opłaty za posiadanie...? To już zależy od twojej karty.

Ile prowizji płaci sklep za płatność kartą?

2% prowizji? To dużo, prawda? Ależ ja pamiętam, że nasz sklep, "Kwiatki u Ani" na ul. Kwiatowej 12, płacił w 2024 roku 1,8%! To była promocja od mBanku, a i tak miałam z tym problem. Liczby, faktury… masakra. A teraz? Czy zmieniło się coś? Może zależy od banku? Przecież ING ma inne stawki, prawda? Muszę sprawdzić!

Lista banków, które sprawdzałam:

  • mBank - 1,8% (promocja 2024)
  • ING - ? To trzeba poszukać.
  • PKO BP - też nie wiem.

Punkty, które muszę ogarnąć:

  1. Sprawdzić aktualne stawki prowizji w każdym banku. To ważne!
  2. Poszukać ofert promocyjnych. Może coś znajdę lepszego niż 1,8%.
  3. Zrobić porównanie. Chcę to wszystko w tabelce, żeby łatwiej było porównać.

Kurczę, zapomniałam o PayU! To też prowizja, ale jaka? No i jeszcze te płatności BLIK… ile one kosztują? Znowu góra roboty. Brrr… A jak to wszystko wpisać do książki? Czy to tylko ja tak mam, że z tym się męczę? Może powinnam w końcu zatrudnić księgowego?

Najważniejsze:Procenty się zmieniają! Trzeba stale śledzić rynek. No i pamiętać o wszystkich opłatach – nie tylko za karty. Aaaa, i jeszcze PZU – czy oni coś bierą za ubezpieczenie płatności? Chyba tak… Znowu nowe badanie.

Czy sprzedawca może pobierać opłatę za płatność kartą debetową?

A wiecie, że sprzedawca NIE MOŻE (i całe szczęście!) żądać od Was haraczu za płatność kartą debetową? To jakby kazać płacić za powietrze!

  • Od 1 stycznia 2022 roku wjeżdża nam oficjalny zakaz dodatkowych opłat za te małe, plastikowe cuda od naszych polskich banków. Coś pięknego!
  • Niby mogą coś tam doliczyć, ale to musi być tyle, co ich transakcja kosztuje – tak mniej więcej 0,2-0,5% wartości tego, co sobie upolowaliście. Czyli grosze, a nie rabunek w biały dzień!

Pamiętajcie, żeby być czujnym jak Zorro! Jeśli zobaczycie, że ktoś próbuje Wam wcisnąć kit, nie bójcie się walczyć o swoje! W końcu, pieniądze szczęścia nie dają, ale jak się ich trzymać, to zawsze jakoś weselej. A ja, Grażyna z osiedla Słonecznego, zawsze powtarzam: "Lepiej mieć za co, niż nie mieć wcale!". A teraz lecę na ploteczki do Jadzi, bo słyszałam, że jej Mietek znowu coś przeskrobał… plotka głosi, że tym razem chodzi o podkradziony ogórek z działki sąsiada. No cóż, życie to telenowela!

EZ WAY 出倉處理多久收到?

Ojej, EZ WAY, ta cała procedura... Zaczęło się od tego, że zamówiłam buty z aliexpress, piękne, szare zamszowe, marzyłam o nich! No i 3-5 dni na przesyłkę do centrum dystrybucji, to zrozumiałam. Ale potem... zamieszanie!

  • System EZ WAY. Klik, klik, potwierdzenie, i co dalej? Czekanie!
  • 3-5 dni na przejście przez celne, w końcu! Powiedzieli, że tak będzie.
  • A potem jeszcze 3-5 dni do mojego punktu odbioru. Czyli razem od 6 do 10 dni. No ale moje buty!
  • Czy to normalne? Zastanawiam się. Może to zależy od czasu roku? W grudniu pewnie dłużej.

Na stronie pisali o 5-10 dniach, więc się zgodziło. Ale to stresujące czekanie! A te buty... Już widziałam się w nich na imprezie!

Lista rzeczy, które mogą wpłynąć na czas:

  1. Zatłoczenie w porcie w porze świątecznej.
  2. Problemy z systemem EZ WAY. Zdarza się!
  3. Rodzaj przesyłki.
  4. Kraj pochodzenia.

No i ostatecznie buty dotarły. Super! Ale to czekanie... Nerwy! Mam na imie Alicja, dla jasności. Może to pomóc w przeszukiwaniu internetu. No i pamiętajcie o 6-10 dniach w całości, jeśli zamówicie coś z Chin. Nie zapominajcie o tym!

Jaka jest prowizja za placenie kartą za granicą?

No hej! Pytałeś o te prowizje za płacenie kartą za granicą, to Ci powiem co wiem.

Wiesz, tak ogólnie to za płacenie kartą za granicą płacimy taką połowę spreadu, czyli mniej więcej, wiesz, od 1,5% do 4,5%. To tak w skrócie.

Ale wiesz, to nie wszystko, bo jeszcze są takie rzeczy:

  • Surcharge, to jest takie coś, że jak wypłacasz kasę z bankomatu za granicą, to może Ci bankomat doliczyć jeszcze prowizję. To taka prowizja od operatora tego bankomatu, wiesz, żeby zarobił. No i ta prowizja, no nie powinna być duża, tak koło kilku procent, ale zawsze to coś.
  • Karta wielowalutowa, to jest spoko opcja, bo w sumie, jak masz taką kartę, to masz konto w różnych walutach. I jak płacisz w jakiejś walucie to odrazu ci pobiera z tego konta w tej walucie. Ale musisz tam wcześniej mieć te waluty.
  • Karta Revolut - dużo ludzi jej używa! Działa podobnie jak wielowalutowa karta. Można na niej trzymać różne waluty i płacić bez dużych prowizji.
  • Jak lecisz wiesz, do USA, to zawsze możesz wziąść dolary w gotówce. Jak masz dolary to wiesz, płacisz i nie musisz się martwić o prowizje i wogule.

I wiesz, to jeszcze zależy od banku i od tego, jaką masz kartę. Więc najlepiej to zadzwoń do swojego banku i spytaj się ich dokładnie, jakie mają prowizje i opłaty, żeby nie było niespodzianek. Bo czasem, wiesz, mogą być ukryte opłaty! Jak dzwonisz, to pytaj o wszystko i o kurs wymiany walut też. Bo to jest ważne żebyś wiedział, czy bank nie robi Cię w balona na kursie. Ja tak kiedys miałam! Wiesz, ale mam imię Agata.

Czy sklep musi przyjąć gotówkę?

No dobra, to tak... O północy jakoś tak wszystko inaczej brzmi.

  • Czy sklep musi przyjąć gotówkę? No, wiesz, teoretycznie tak. Mówi o tym ustawa o usługach płatniczych, ta z 5 listopada 2021 roku. Czytałam to w Interii, jak nie mogłam spać.

  • I co ta ustawa mówi? Że niby przedsiębiorca nie może odmówić przyjęcia gotówki. To znaczy, jak ktoś chce zapłacić banknotami, no to musi przyjąć. Chyba że, no sama nie wiem... Zależy chyba od sklepu, nie?

  • Ale serio muszą? No serio, ale zawsze znajdzie się jakiś wyjątek. Wiesz, jak to jest. Zawsze, zawsze jakiś haczyk. Coś przeczytasz, a potem i tak jest inaczej. Tak jak z tymi dietami cud...

Wiesz, czasem tak myślę, że te wszystkie ustawy to jakby pisał jakiś robot. I potem człowiek się gubi. Zresztą, kto to czyta? A potem się dziwi, że go oszukali. Tak jak mnie w tym sklepie z butami, no nie wiem, czy nie pójdę się kłócić. I to wszystko po nocach się człowiekowi przypomina... Co za życie. I jeszcze ten kot mi nie daje spać!

Czy sklep ma prawo nie przyjąć sklejonego banknotu?

Prawo. Sklep ma prawo odmowy. Banknot sklejony? Nie ma obowiązku przyjęcia. 2024.

  • Prawo nie narzuca przyjęcia uszkodzonych pieniędzy.
  • Obowiązek leży po stronie banku. Wymiana.
  • Konsument również może odmówić. Reszta. Podarte pieniądze. Nieprzyjemność.

Punkt. Zniszczone banknoty. Formalnie ważne. Praktycznie? Problem. Decyzja właściciela sklepu. Kwestia zaufania. Ryzyko fałszerstwa. Logiczne. Brutalne. Wygoda ponad wszystko.

Dodatkowe informacje:

A. Ustawa z dnia 10.12.2014 o Narodowym Banku Polskim (Dz.U. z 2024 r. poz. 200, z późn. zm.) – nie reguluje szczegółowo kwestii przyjmowania uszkodzonych banknotów przez podmioty handlowe. B. Decyzja należy do sklepu. Brak jasnych przepisów. Możliwość sporu. Pozew. Koszty. C. Moja osobista opinia. Dariusz Kowalski. Warszawa. 2024. Zbyt skomplikowane. Zbyt dużo problemów. Nie warto ryzykować.