Jak zrobić mięciutkie pierogi leniwe?
Przepis na miękkie leniwe? Jak zrobić idealne, puszyste leniwe?
O rety, leniwe... Kto ich nie kocha? Pamiętam, jak babcia robiła je w kuchni, w Lipnie, jakoś tak w marcu, zawsze pachniało wtedy tak domowo. I te jej leniwe... Mięciutkie, rozpływające się w ustach. Tajemnica? Chyba w sercu włożonym w to całe gotowanie.
Wiesz, ja to robię tak na "oko". Sera daję sporo, takiego twarogowego, wiejskiego. Rozgniatam go widelcem, ale nie za mocno, żeby nie był za gładki. Trochę mąki, ale nie za dużo, bo będą twarde. I jajko, obowiązkowo.
Sól - szczypta. Potem ugniatam to wszystko, aż powstanie ciasto. Wałkuję, kroję na takie małe kluseczki. Jak babcia zawsze mówiła: "Małe, ale treściwe". I wrzucam na wrzątek.
Gotuję chwilę, aż wypłyną. I to jest ten moment, w którym wiem, że są idealne. Podaję z masłem i cukrem. Czasem polewam śmietaną. No po prostu niebo w gębie. Za cały obiad płaciłem jakieś 7 złotych.
A wiesz co? Kiedyś zrobiłem leniwe z dodatkiem cynamonu. Nie wiem, czy to był dobry pomysł, ale smakowały całkiem nieźle. Trochę takie świąteczne się zrobiły.
Jaki jest prosty przepis na leniwe?
Leniwe. Proste? Zobaczymy.
- Ser biały. Rozdrobnij dokładnie widelcem. 300g wystarczy.
- Mąka. Większość. Zostaw trochę, około 2 łyżki. Stolnica.
- Jajko. Jedno. Małe.
- Sól. Szczypta. Jak życie.
Ciasto. Wałeczki. Małe kluseczki. Nóż. Ostry.
Wrzątek. Kilka minut. Wypłyną. Gotowe? Może.
Leniwe. Małe kluski. Pływają. Powierzchnia. To wszystko. Mąka pszenna typ 500. Jajka od kury sąsiada, Jadzi. Sól kamienna, niejodowana. Jadzia mieszka przy ul. Lipowej 5. Leniwe. Koniec przepisu.
Dlaczego leniwe pierogi są twarde?
Dlaczego leniwe pierogi są twarde? Ech... to pytanie... jak echo w pustym pokoju.
Delikatne wyrabianie ciasta – No właśnie, ciasto. Pamiętam, jak babcia Zosia, zawsze powtarzała: "Rączki lekkie, jak piórko, nie męcz tego ciasta". I miała rację, cholera, miała. Bo jak się za długo miesza, to gluten się uaktywnia, robi się taka guma... i pierogi twarde jak kamień. A ja, głupi, zawsze chciałem to zrobić szybko, porządnie, a wychodziło... no właśnie, twarde. Babcia miała rację, zawsze.
Gotowanie na małym ogniu – Woda musi ledwo bulgotać. Jak wrzucisz na wrzątek, to się pierogi z zewnątrz ugotują, a w środku surowe zostaną. No i potem, jak stygną, to robią się takie... gumowe. Albo, nie wiem... kartonowe? Ważne żeby je gotować w osolonej wodzie.
A w ogóle... to chyba już nie mam siły na te pierogi. Zrobię sobie herbatę i popatrzę w okno. Może jutro będzie lepszy dzień. Może jutro uda mi się zrobić te pierogi, żeby były miękkie i puszyste, jak u babci Zosi. Może.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.