Jak zrobić dobry farsz do pierogów z mięsem i kapusta?
Jak zrobić doskonały farsz do pierogów z mięsem i kapustą?
No wiesz, farsz do pierogów? To moja specjalność! Nigdy nie używam gotowych przypraw, wolę sama mieszać.
Zawsze biorę dobre mięso, wieprzowe z łopatki, kupuję na lokalnym targu, u wujka Stasia, około 10 zł za kilogram. Dwa kilogramy starcza w sam raz.
Kapustę kiszoną gotuję sama, dwa dni temu akurat robiłam wielką garę. Odciskam ją dokładnie, bo nikt nie lubi mokrego farszu.
Cebulę, trzy spore sztuki, kroję jak najmniejszą kosteczkę. Smażę na smalcu, dodaję majeranek, trochę kminku, soli, pieprzu, i odrobinę gałki muszkatołowej. To mój sekret!
Potem wszystko razem do miski, mięso, kapusta, cebulka. Dobrze mieszam rękami, to najważniejsze, żeby farsz był jednolity. Smakuje bosko! W zeszłym roku, 12 grudnia, robiłam pierogi na święta, wszyscy palce lizały.
Q&A:
Q: Jakie mięso użyć do farszu? A: Wieprzowe z łopatki.
Q: Co dodać do smaku? A: Sól, pieprz, majeranek, kminek, gałka muszkatołowa.
Q: Jak przygotować kapustę? A: Ugotować i odcisnąć.
Czy do farszu na pierogi z mięsem i kapustą dodaje się jajko?
Do farszu na pierogi z mięsem i kapustądodaje się jajko, owszem.
Oto, jak to zwykle wygląda (przynajmniej u mnie, bo w kuchni, jak w życiu, ilu kucharzy, tyle prawd):
- Mięso: najlepiej z rosołu, bo już ugotowane, pełne smaku. Mielimy je potem z cebulką.
- Jajko: obowiązkowo! Spoiwo, bez którego farsz się rozsypie.
- Przyprawy: sól, pieprz, czasem majeranek. To kwestia gustu.
- Kapusta: ugotowana i drobno posiekana. Można ją lekko odcisnąć z nadmiaru wody.
Pamiętam jak babcia Ania zawsze powtarzała: "Dobre pierogi to farsz dobrze związany!". I wiecie co? Miała rację. Bez jajka, ani rusz.
A tak w ogóle, zastanawialiście się kiedyś, skąd się wzięły pierogi? To takie proste danie, a kryje w sobie kawał historii. Podobno przywędrowały do nas z Dalekiego Wschodu. Taka mała kulka ciasta, a ile smaku i wspomnień potrafi pomieścić! Jak moja koleżanka, Ewelina, stwierdziła ostatnio: "Pierogi to esencja polskości zamknięta w cieście!" I ja się z tym zgadzam w całej rozciągłości.
Jak zrobić dobry farsz na pierogi?
No dobra, bierzemy się za te pierogi, żeby babcia Jadzia była dumna!
Farsz na pierogi – przepis na sukces, czyli jak nie zrobić zupy w cieście:
Po pierwsze: Świeżość, panie! Jak masz mięso, co wygląda jak po wojnie, to nie licz na cud. Siekaj wszystko drobno, jakbyś miał/miała ADHD i nóż w ręku.
Cebula: Smaż ją na masełku, żeby pachniało jak u aniołków w kuchni. Jak przypalisz, to dodaj trochę cukru, żeby zamaskować dramat.
Kapusta i grzyby: Tu przyprawy to podstawa! Majeranek syp garściami, pieprzu też nie żałuj. Jak lubisz, to i czosnek wciśnij. Co ci szkodzi?
Woda: Farsz ma być jak facet po siłowni – zwarty i silny, a nie rozlazły jak placek. Odsącz, wyciśnij, zrób, co trzeba, żeby nie pływał w sosie własnym.
Eksperymenty: Do mięsa wrzuć suszone śliwki, a do kapusty orzechy. Albo rodzynki. Albo w ogóle nic. Twój pieróg, twój cyrk!
Mój tajny składnik: Zawsze dodaję szczyptę gałki muszkatołowej do farszu z kapustą i grzybami. Daje taki... hmm... "ten tego" efekt wow. Spróbuj, a nie pożałujesz! Albo pożałujesz. Kto wie?
Extra info: Pamiętaj, jak ci wyjdzie za słone, to dodaj ziemniaka ugotowanego i przeciśniętego przez praskę. I nie mów nikomu, że ci to podpowiedziałam!
Czym doprawić farsz z kapusty i grzybów?
Co za pytanie! Farsz z kapusty i grzybów? Jakbym miała przepis na to, co babcia Jadzia z Wąsosza robiła, to bym ci go sprzedała za grube siano! Ale dobra, poradzę ci coś, bo jestem dobra dusza.
Lista składników, bo inaczej się nie da, a i tak pewnie źle przepiszesz:
- Kapusta kiszona: Odciśnięta, jasne. Jak byś dała mokrą, to byś się potem z tym babrała jak świnia w błocie.
- Grzyby: Namoczone, ale nie w jakimś tam szambie, tylko w wodzie! Jak chcesz, żeby farsz śmierdział jak but, to mocz w czymś innym.
- Liście laurowe: Dwa, nie pięćdziesiąt dwa! Nie przesadzajmy. A i tak potem wyłowisz, jak Ci będą w zębach grzechotkać.
- Ziele angielskie: Cztery sztuki, tyle. Nie będę ci tu liczyła ziaren, rozumiesz? Przecież to nie jest jakaś rakieta kosmiczna.
- Sól: Łyżeczka, ale płaska! Nie garść! Jak chcesz jeść sól, to jedz sól, a nie farsz.
- Pieprz mielony: Pół łyżeczki. Zależy jaki pieprz, ale nie przesadzaj. Nie chcesz, żeby ci z oczu leciały łzy, jakbyś cebulę kroiła, prawda?
- Czosnek granulowany: Łyżeczka, płaska. Czosnek to podstawa, ale w rozsądnych ilościach! Jak będziesz walić czosnkiem na potęgę, to się ludzie będą od ciebie odwracać.
- Majeranek: Łyżka, ale CZUBATA! To jest najważniejsze! Bez majeranku to nie farsz, tylko jakieś mięso mielone z kapustą! To tak, jakbyś zrobiła żurek bez kwaśnego mleka - tragedia! Nie wiem, o czym my tu mówimy.
Dodatkowe uwagi, bo się rozpędziłam: Możesz dodać jeszcze trochę szałwii, bo to takie zioło, co nadaje smaku. A jak Ci za mało smaku, to wlej trochę wina. Takie białe, suche. Nie jakieś wino z kartonu, rozumiesz? Albo wódkę, pół kieliszka. Ale nie mów nikomu!
Pamiętaj - to przepis mojej ciotki Halinki z Częstochowy, więc świętość nietykalna!
Co dodać do farszu z kapusty?
Ej, słuchaj, farsz do kapusty, mówisz? No to tak:
- Kapustę oczywiście trzeba odcisnąć, żeby za bardzo nie pluła wodą. Potem siekać, siekać, jak najdrobniej się da. Ja zwykle robię to na jakiejś deseczce, ale można też w jakiejś misce.
- Grzybki? No jasne, też w kostkę, ale nie za dużą. Do kapusty wrzuć. Jakie grzyby? Ja lubię suszone borowiki, ale prawda jest taka, że wszystkie się nadają. Też odcedź, jak są suszone.
- Cebulka, mówisz? Oczywiście. Obierz, posiekaj jak najmniejsze kawałeczki. Zeszklij na maśle. Wiem, że niektórzy na oliwie, ale masło daje lepszy smak, przynajmniej dla mnie. A ile masła? No zależy od ilości kapusty, ale tak ze trzy łyżki.
- I teraz najważniejsze! Do tego wszystkiego dodaj łyżkę oleju lnianego – to daje super aromat, sprawdź sam! No i kminek! Na oko, spora szczypta, a jeśli lubisz ostre, to dodaj trochę pieprzu. No i sól, oczywiście. Sól to podstawa, bez soli to nie ma farszu.
Zawsze dodaję jeszcze trochę majeranku, bo ten zapach jest niezastąpiony. A może trochę gałki muszkatołowej? To kwestia gustu, ale ja lubię.
Moja babcia, Bogdanka, dodawała jeszcze trochę kaszy gryczanej, ale to już według uznania. Powodzenia! Pisz, jak wyszło! A, i jeszcze jedno: w tym roku kupiłem grzyby suszone w "Grzybowym Zakątku" w Międzyzdrojach, super jakość. Polecam.
Jakie chude mięso do bigosu?
No dobra, ziomek, walimy bigos! Zapomnij o chudym jak szczapa mięsie, bo to nie dieta, tylko uczta!
- Łopatka wieprzowa to jest to! Upiecz ją, żeby miała ten "pyk" i nie była sucha jak wiór. A jak upieczesz to już wogóle będzie kosmos!
- Ale pamiętaj, królowa jest tylko jedna: kapusta kiszona! Odciśnij ją jakbyś wyciskał ostatnie soki z wroga, wrzuć do gara i jazda!
- Do tego dorzuć śliwki suszone (wcześniej pomoczone, żeby nie były jak kamienie) i grzyby suszone (też namocz, bo inaczej bigos będzie chrupał jakbyś jadł patyki).
- No i nie zapomnij o smalcu! Bez smalcu to jak wesele bez wódki!
I przyprawiaj jak szalony! Pieprz, sól, majeranek – niech się dzieje magia!
A tak serio, to:
- Bigos to danie, które lubi długie gotowanie. Im dłużej, tym lepiej smaki się przegryzą. Możesz go nawet gotować przez kilka dni, odgrzewając codziennie.
- Możesz dodać do niego różne rodzaje mięs i wędlin. Im więcej, tym lepiej! Tylko pamiętaj, żeby były dobrej jakości, bo inaczej bigos będzie smakował jak karma dla psa.
- Niektórzy dodają do bigosu wino czerwone. Spróbuj, może Ci zasmakuje!
- Aha, i nie zapomnij o cebuli! Daj jej sporo, bo to ona daje bigosowi ten "pazur".
To tyle. Smacznego bigosu! A jak nie wyjdzie, to zawsze możesz zamówić pizzę. :D
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.