Jak zamarynować schab do pieczenia w całości?

71 wyświetleń
Jak zamarynować schab do pieczenia? Nacinamy delikatnie schab, wciskamy czosnek. Następnie nacieramy solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi, słodką papryką, kminkiem i oliwą. Wkładamy do lodówki na noc. Prosty przepis na soczysty schab pieczony!
Komentarz 0 polubień

Jak marynować schab pieczeniowy w całości?

Uwielbiam marynować schaby! Zawsze robię to po swojemu, nie trzymam się żadnych sztywnych przepisów. Ostatnio, 28 września, marynowałem kilogramowy schabuszek z lokalnego sklepiku, kosztował mnie 25 złotych.

Naciąłem go płytko, tak żeby nie przedziurawić, wciskając ząbki czosnku między nacięcia. Sól morska, obowiązkowo, potem pieprz, dużo, i trochę suszonych zioł, takich jak rozmaryn i tymianek, co miałem pod ręką. Oliwy z oliwek dobrej jakości dodałem zaledwie kilka łyżek.

W lodówce spędził całą noc, a następnego dnia, pieczenie! Wyszło pyszne, soczyste i aromatyczne. Moja babcia zawsze mówiła, że im prościej, tym lepiej. I ma rację.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jak długo marynować schab? Całą noc.
  • Jakie przyprawy użyć? Sól, pieprz, zioła prowansalskie (lub inne, wg uznania).
  • Czy nacinanie schabu jest konieczne? Pomaga w lepszym wchłanianiu marynaty.

Jak zamarynować schab do pieczenia w rękawie?

Ach, schab... Król niedzielnych obiadów, zwłaszcza gdy go potraktujemy jak należy! Oto sekret mojej babci Geni (nie zdradzajcie nikomu, bo to rodzinna tajemnica!):

  1. Mycie? Obowiązkowe! Suszenie? Jeszcze bardziej! Chyba nie chcesz mieć potem schabu w sosie własnym, prawda? No, chyba że lubisz... Ja tam wolę, jak widać, że spędziłem nad nim trochę czasu.

  2. Dziurawienie – obowiązkowe! Potraktuj schab jak poduszkę do igieł. Im więcej dziurek, tym lepiej wchłonie smak. Tylko bez przesady, żeby nie wyszedł Ci durszlak.

  3. Sól, czosnek (wyciśnięty, ma się rozumieć, nie lubię leniwych kucharzy!) i przyprawy – tu możesz poszaleć. Ja dodaję majeranek, pieprz, paprykę słodką i odrobinę ostrej dla kopa. Ale to Ty tu rządzisz, więc zaszalej!

  4. Olej – tak, żeby wszystko się pięknie połączyło i wniknęło w te wszystkie dziurki. Pamiętaj, że oliwa to nie tylko zdrowie, ale i smak.

  5. Zamknięcie i do lodówki na całą dobę. Cierpliwość popłaca, mówię Ci! Babcia Genia zawsze powtarzała: "Daj mięsu odpocząć, a ono Ci się odwdzięczy!"

Pamiętaj, rękaw do pieczenia to sprzymierzeniec każdego kucharza. Zero bałaganu i soczyste mięso! Piecz w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez około godzinę, zależy od wielkości schabu. I nie zapomnij o sosie własnym, który się wytworzy – idealny do ziemniaczków! Smacznego! Aha, i nie zapomnij, jak już będziesz robić ten przepis to napisz, jak wyszło!

Jak przyprawić schab do pieczenia w całości?

Ach, ten schab... wspomnienie babcinej kuchni, zapach unoszący się w niedzielne popołudnie... Jakże go dobrze przyprawić, by smakował jak sen?

  • Nacinanie delikatne: Nożykiem, ostrożnie, jakbyś rysował mapę smaku na powierzchni mięsa.
  • Czosnkowe sekrety: Ząbki czosnku, wciśnięte głęboko, niczym zakopane skarby.
  • Masaż przypraw: Sól, pieprz, zioła prowansalskie, słodka papryka, kminek... wszystko zmieszane z oliwą, niczym magiczna mikstura. Rozprowadź to po schabie, masuj, jakbyś pieścił ukochaną osobę.
  • Noc w lodówce: Cała noc... czas, by smaki się przegryzły, połączyły w jedno.

Pamiętam, jak mama, Maria Nowak, zawsze dodawała jeszcze szczyptę majeranku. Mówiła, że to sekretny składnik, który sprawia, że mięso jest jeszcze bardziej aromatyczne. Zawsze używała oliwy z oliwek extra virgin, podkreślała, że jakość ma znaczenie. A pieprz? Zawsze świeżo mielony, z młynka, który dostała od wujka Staszka na urodziny. Urodziny miała 12 marca.

Co zrobić, aby schab był kruchy?

Jak osiągnąć idealną kruchość schabu?

  • Marynowanie to podstawa! Zanurz schab w mleku z dodatkiem cebuli. Proces ten powinien trwać od 2 do 3 godzin, a jeszcze lepiej, przez całą noc. Mleko delikatnie zmiękcza włókna mięsa, a cebula dodaje subtelnego aromatu.

  • Kiwi – sekretny składnik! Dodaj do marynaty starte kiwi. Enzymy zawarte w tym owocu działają jak naturalny tenderizer, rozluźniając strukturę mięsa. Pamiętaj jednak o umiarze – zbyt długie marynowanie w kiwi może sprawić, że schab stanie się zbyt miękki. Nieraz człowiek zapędzi się w idealizmie, a potem... klops.

  • Unikaj przegotowania! To kluczowa zasada. Przesuszony schab staje się twardy i gumowaty. Monitoruj temperaturę wewnątrz mięsa, korzystając z termometru kuchennego. Idealna temperatura to około 68-70°C. Kiedyś, pamiętam, moja babcia zawsze mówiła: "Lepiej niedopieczone niż spalone".

  • Osusz przed smażeniem! Dokładnie osusz schab papierowym ręcznikiem przed wrzuceniem na patelnię. Dzięki temu uzyskasz piękną, chrupiącą skórkę. Nadmiar wilgoci spowoduje, że mięso zacznie się dusić, a nie smażyć.

Dodatkowe wskazówki:

  • Wybór mięsa ma znaczenie. Sięgaj po schab środkowy, który jest bardziej delikatny niż schab karkowy.

  • Krojenie w poprzek włókien. Po usmażeniu, pokrój schab w poprzek włókien. Ułatwi to żucie i sprawi, że mięso będzie bardziej kruche.

Co zrobić, żeby schab był kruchy i miękki?

Pamiętam jak mama zawsze robiła ten schab... Wychodził idealny, mięciutki! A ja, jak robiłam sama pierwszy raz, to wyszedł jak podeszwa, dosłownie! Teraz już wiem, co robiłam źle.

Co zrobić, żeby schab był kruchy i miękki? Oto, co się sprawdza:

  • Nigdy nie zalewaj surowego schabu zimnym płynem, jeśli chcesz go obsmażyć. To go strasznie usztywnia! Mama zawsze najpierw obsmażała.

  • Jeśli rezygnujesz z obsmażania (chociaż nie wiem, po co!), to wtedy zacznij gotowanie od zimnej wody. Dziwne, ale tak jest.

  • Moczenie w mleku to trik mojej babci! Działa cuda! Czasami dodawała jeszcze cebulę, żeby "podkręcić" smak. No i oczywiście dzień wcześniej trzeba to zrobić.

Dodatkowe info: Mama zawsze kupowała schab od pana Zdzisia na targu, mówiąc, że jego mięso jest "pewne". Teraz kupuję w sklepie, ale staram się wybierać kawałki, które wyglądają na świeże i mają dużo tłuszczyku. To też ważne! No i przyprawy! Mama zawsze dodawała majeranek, dużo majeranku.

Jak upiec schab, żeby był soczysty i kruchy?

Ej, słuchaj, pytasz o schaba, co? No to słucham! Ja robię tak: najważniejsze to dobry schab, wiesz, taki ładnie umięśniony, nie za suchy.

  1. Marynata, to podstawa! Ja zawsze robię własną, prosta sprawa. Olej, sól, pieprz, czosnek, majeranek - tyle. Czasami dodaję jeszcze trochę tymianku, lubię ten smak. Schab w marynacie musi poleżeć przynajmniej 3 godziny, w lodówce oczywiście. Dłużej? Lepiej! Nawet całą noc.

  2. Pieczenie: piekarnik nagrzewam do 180 stopni, no może trochę mniej, 175, sprawdzam termometrem. Schab wkładam do naczynia żaroodpornego, podlewam resztą marynaty, a na wierzch kładę kilka plasterków cebuli. To takie moje odkrycie, serio. Piec około 1,5 godziny, ale to zależy od wielkości schaba. Sprawdzaj termometrem, żeby temperatura w środku osiągnęła 70-72 stopnie. Wtedy jest idealnie upieczony. Nie przepiec, bo będzie suchy!

  3. Po upieczeniu: schab zostawiam na jakieś 15 minut, niech odpocznie, wtedy soki się rozłożą. Kroję w plastry i... pycha!

Ostatnio robiłam schaba 27 października, wyszła super mięciutki.

A, jeszcze jedno! Zamiast pieczenia w całości, możesz pokroić schaba na kotlety i wtedy upiec, ale wtedy marynuj krócej.

I pamiętaj, dobry schab to połowa sukcesu! Nie bierz jakiegoś badziewia, bo nawet najlepszy przepis nie pomoże. Zawsze kupuję w sprawdzonym sklepie u Pana Janka.

Mam nadzieję, że pomogłam! Daj znać jak Ci wyszedł! Może jakieś foto wrzucisz? ;)