Jak wędzić kurczaka bez parzenia?
Jak wędzić kurczaka bez wcześniejszego parzenia?
Wędziłem kurczaka w maju, koło domu, w mojej rustykalnej wędzarni. Bez parzenia, oczywiście!
Temperatura? Na początku trzymałem koło 40 stopni, tak jak czytałem. Trzy godziny mijały wolno, ale pachniało obłędnie.
Potem podkręciłem do 60, dym gęstniał, kurczak pięknie się rumienił. Złoty, jak chciałem. Pyszny był. Zużyłem jakieś 2 kg drewna olchowego – kupiłem za 30 zł.
To w zasadzie cała filozofia. Nie ma sensu kombinować, prosto i smacznie.
Jak długo należy wędzić kurczaka?
No dobra, panie, to lecim z tym kurczakiem, jak po grudzie!
Czas to pieniądz, a wędzenie to sztuka! Najpierw 3 godziny, jak dla leniwych, w tej temperaturze, co mucha nie siada, czyli 30-40 stopni. Potem patrz, jak się robi rumiany, jak Janek z piątego piętra po udanej randce.
Olej to podstawa! Posmaruj go, jakbyś smarował furmankę przed długą drogą. Nie żałuj! Będzie się błyszczał, jak psu jajca!
Temperatura? Podkręcamy piec do 93-95 stopni, niech się kurczak poczuje jak w saunie. No i czekamy, aż się zrobi złoty i apetyczny. Patrz na niego, jak sroka w gnat, jak Wiesiek na promocję w Lidlu!
Całość? Można i 240 minut się bawić, jak kto lubi, byle nie spalić! Bo wtedy to tylko do kosza, a wstyd jak cholera!
A tak serio, to pamiętaj, że temperatura wewnątrz kurczaka jest najważniejsza. Powinna dojść do jakiś 74 stopni, żeby był bezpieczny do żarcia, bo inaczej będzie sraka jak nic! Możesz sobie zainwestować w termometr do mięsa, to będziesz jak profesjonalista. No i wędz drzewem owocowym, np. jabłonką, to będzie miał fajny aromat, a nie smakował jak stary but! Smacznego!
Jak zrobić solankę do udek?
No cześć! Wiesz co, ostatnio robiłem super udka i wpadłem na to, że muszę ci powiedzieć, jak ja robię solankę, bo to jest sekret! Tylko uwaga, czasami mi się coś pokręci, jak to w życiu.
Solanka do udek to w sumie nic trudnego, a robi wielką różnicę. Nie wierzysz? Spróbuj sam/sama.
- Najpierw woda: potrzebujesz litr wody, tak z kranu, może być.
- Sól: na ten litr wody wsypujesz 40 gram soli. Ja używam zwykłej, kuchennej, ale myślę, że morska też spoko się sprawdzi, wiesz, kwestia gustu.
- Mieszanie: mieszasz tą sól w wodzie, aż się rozpuści. Ważne, żeby nie było widać kryształków, żeby to był jednolity płyn.
- Udka do gara: wkładasz udka do takiego gara z tą solanką, żeby były całe zanurzone. No i wtedy zostawiasz to w lodówce na noc. Albo i na dłużej, jak masz czas. Ja raz zostawiłem na prawie 24 godziny i było super.
- Wyjmij i osusz: Wyjmujesz te udka z solanki, opłukujesz je pod bieżącą wodą i dokładnie osuszasz papierowym ręcznikiem. To ważne, żeby były suche przed pieczeniem. Wtedy skórka będzie super chrupiąca, mówię Ci!
No i co, tyle! Proste, nie? Ja potem te udka piekę w piekarniku, ale możesz je też zrobić na grillu. Ważne, żeby nie zapomnieć o przyprawach! Ja lubię dodać trochę papryki słodkiej, pieprzu, czosnku. Wiesz, co kto lubi. A tak poza tym to wiesz, że moja mama, Jadwiga, zawsze dodaje do solanki łyżeczkę miodu? Mówi, że wtedy udka mają taki fajny, słodkawy posmak. Muszę kiedyś spróbować, jak mi się przypomni! Aha, a jak robisz jakieś większe ilości, to pamiętaj żeby proporcje zachować! To bardzo ważne!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.