Jak smakuje wódka Belvedere?

93 wyświetleń
Piłam Belvedere i muszę przyznać, że to całkiem inna liga niż zwykła wódka. Ta gładkość, delikatna wanilia i subtelna słodycz żyta... Naprawdę robi wrażenie! Nie ma tego ostrego, alkoholowego uderzenia. Jest elegancka i delikatna, idealna na specjalne okazje. Szczerze polecam spróbować, choć cena może trochę zaboleć.
Komentarz 0 polubień

No dobra, to o Belvedere... wiecie, zawsze się zastanawiałam, co w niej takiego magicznego? No i w końcu spróbowałam. I powiem Wam, no naprawdę, to nie jest zwykła wódka. Pamiętam, jak pierwszy raz nalałam sobie kieliszek… ten zapach… delikatny, jakby waniliowy. Nie wiem, czy Wy też to czujecie, ale dla mnie to była czysta poezja!

No i ten smak… O matko! Gładziutki, no jak aksamit! Żadnego drapania w gardle, żadnego "ałć!" po przełknięciu. Jest taka… no właśnie, elegancka. Zupełnie inaczej niż te wszystkie "szybkie i mocne" wódki, które pijałam kiedyś, jak byłam młodsza (nie powiem Wam ile lat temu, bo się zdradzę!). Pamiętam imprezę u Kasi, gdzie ktoś przyniósł właśnie Belvederę i wszyscy nagle tak jakoś… spoważnieli? Zaczęli pić wolniej, jakby delektując się każdym łykiem. Śmieszne, co? Ale prawdziwe!

A ta delikatna słodycz żyta… Ja wiem, że niektórzy mówią, że to autosugestia, ale ja naprawdę to czuję! Pamiętam, jak kolega, ten taki znawca trunków, mówił, że Belvederę robią tylko z jednego rodzaju żyta, Dankowskie Złote, czy jakoś tak. I że to dzięki temu ona jest taka wyjątkowa. Nie wiem, czy to prawda, ale brzmi przekonująco, co nie?

No dobra, ale bądźmy szczerzy… Cena. Ała! Portfel boli po takim zakupie, no nie oszukujmy się. Ale wiecie co? Myślę, że czasem warto. Na jakąś szczególną okazję. Albo po prostu… żeby sobie zrobić przyjemność. W końcu życie jest za krótkie, żeby pić byle co, prawda?

No i jak Wy to widzicie? Próbowaliście już Belvedery? Bo jestem ciekawa, czy macie podobne odczucia! Dajcie znać! A może polecicie mi jakąś inną, równie dobrą wódkę? Tylko błagam, taką w rozsądnej cenie… bo ten… portfel, jak już wspominałam…