Jak przygotować farsz na pierogi z kapustą i grzybami?

25 wyświetleń
Farsz na pierogi z kapustą i grzybami? Posiekaj cebulę i kapustę (kwaśną przepłucz). Cebulę podsmaż, dodaj kapustę, grzyby, przyprawy i wywar z grzybów. Duś pod przykryciem na małym ogniu ok. 1 godz. Gotowe! Przepis na farsz do pierogów: Kapusta z grzybami to klasyka!
Komentarz 0 polubień

Farsz na pierogi z kapustą i grzybami: jaki przepis? Jak zrobić?

Okej, no to lecimy z tym farszem na pierogi. Wiesz, ja to robię trochę inaczej, taki mój własny przepis.

Pamiętam, jak kiedyś u babci w listopadzie, zapach grzybów suszonych roznosił się po całym domu. Magia.

Najpierw kroję cebulę - nie za drobno, lubię, jak czuć ją w farszu. Potem kapusta, no i tutaj zależy. Jak kupię taką strasznie kwaśną, to faktycznie, przelać wodą trzeba, inaczej zjeść się nie da.

Ja cebulę podsmażam na smalcu, taki mam fetysz, co poradzić. Daje lepszy smak, serio.

Dodaję kapustę, grzyby (namoczone wcześniej oczywiście, a wodę po nich zostawiam!), sól, pieprz... no i ten... majeranek! Bez majeranku to nie pierogi.

Duszę to wszystko dłuuugo, czasem i dłużej niż godzinę. Kontroluję, żeby się nie przypaliło, dolewam wody z grzybów jak trzeba.

A wiesz co jest najważniejsze? Cierpliwość. Bo im dłużej się dusi, tym farsz lepszy. Serio, wypróbuj. I daj znać, jak wyszło. Bo to jest podstawa dobrych pierogów, nie ma co się oszukiwać.

No i co tu dużo gadać, smacznego!

Jak przygotować farsz do pierogów z grzybami i kapustą?

Pamiętam jak mama robiła te pierogi... zawsze przed świętami. To był maraton! Najpierw, zawsze, cebula. Obierała chyba z kilogram, a potem kroiła. Ręce jej płakały, ale mówiła, że bez porządnej cebuli to nie ma pierogów. Zawsze dawała mi posiekać, bo ja lubiłam. Potem na patelnię, na masło, aż zrobi się taka złocista.

Pamiętam, że zawsze dodawała taką łyżkę oleju lnianego. Mówiła, że to "dla zdrowotności" i żeby farsz nie był suchy. Potem wsypywała ten kminek. Ojej! Kminek to był aromat! Zawsze się dziwiłam, że tak dużo, ale w efekcie było super.

A no i sól, pieprz. Pieprzu to mama nie żałowała! Zawsze mówiła, że pierogi muszą mieć "kopa". No i wymieszać to wszystko porządnie. I wiecie co? Najlepsze było podkradanie farszu przed lepieniem! Mama krzyczała, że wszystko zjemy, ale co tam! To były czasy!