Jak podgrzać zamrożone pierogi na patelni?
O matko, pierogi! Zamarznięte, w zamrażarce czekają na swoją chwilę… No dobra, czas na akcję. Jak je podgrzać, żeby były pyszne, a nie jakieś gumowate? Bo pamiętam, jak kiedyś zrobiłam to źle i wyszły takie… twardawe, prawie jak kamienie. A przecież pierogi babci to zupełnie inna bajka, mięciutkie, soczyste… ech.
Najpierw rozgrzewam patelnię. Zawsze używam odrobinę oleju, ale masło też się sprawdza, o ile pamiętam, mama robiła na maśle, a babcia na smalcu. Tak, smalcu! Ale to już inna historia. Na mały ogień! To ważne. Bo na dużym to się spali zanim w środku się rozmrożą, przynajmniej tak mi się kiedyś wydawało. A co ja się wtedy namęczyłam…
Układam pierogi na patelni, starając się, żeby się nie stykały. No, wiem, wiem, czasem się nie da, szczególnie jak mam ochotę na dużo. Przykrywam patelnię. Ile czasu? No, kilka minut, ale to zależy od pierogów, od wielkości, od tego, jak bardzo są zamrożone. Ja patrzę, czuję, wierzę w swoją intuicję.
Po kilku minutach, tak około 5-7, odwracam. Delikatnie, żeby się nie pourywały, bo to boli. Pamiętam, jak kiedyś jednego uszkodziłam i farsz wyleciał na całą patelnię. Katastrofa! No i wtedy patrzę, czy mają już ten piękny, złocisty kolor. Jak już są, to gotowe! Proste, ale trzeba mieć trochę cierpliwości i czucia. A potem? No potem już tylko delektować się smakiem. Z kwaśną śmietaną, oczywiście! A może z cebulką? Hmm… Myślę, że dziś będzie z cebulką.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.