Jak nazywa się tłuszcz do pierogów?
Jak to się nazywa? Tłuszcz do pierogów? Oj, kurczę, też uwielbiam ten zapach! To okrasa, albo omasta – jak kto woli, chociaż ja zawsze mówiłam okrasa, od babci. Złocisty, pachnący… aż ślinka cieknie! Niezbędny, niezbędny absolutnie! Szczególnie do ruskich, no wiadomo. Mniam, aż mi się przypomniały te z kruchą cebulką, co babcia robiła, te były najlepsze! Pamiętam, jak siedziałam na tym starym, drewnianym krześle w kuchni i wpatrywałam się w ten kociołek, jak ten tłuszcz się praży… prawdziwa magia! A ten zapach… no nie da się opisać! Naprawdę wyjątkowa była ta babcina okrasa, zupełnie inna niż wszystkie inne, które próbowałam później. Inny smak, inny zapach… Nie wiem, co ona tam dodawała, jakiś sekretny składnik, pewnie? To dla mnie po prostu smak dzieciństwa, ciepło, domowy komfort… i trochę tęsknoty, bo takiej już nigdy nie zrobię. Czytałam kiedyś, że jakieś badania pokazały, że aż 70% ludzi kojarzy zapach smażonego boczku z dzieciństwem – pewnie podobnie jest z tą okrasą, tylko to nie jest boczek, tylko coś… bardziej magicznego! A co Wy kojarzycie z zapachem okrasy? Może jakieś wspomnienia? Napiszcie!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.