Jak nazwiesz osobę, która nie marnuje jedzenia?
Kurczę, no jak nazwać kogoś, kto nie marnuje jedzenia? Mnie to zawsze tak zastanawia. To chyba więcej niż oszczędność, prawda? Oszczędny to taki, co grosza pilnuje, a tu chodzi o coś… głębszego. Pamiętam jak moja babcia – Boże, jak ona dbała o każdy okruszek! Nic nie mogło się zmarnować. Z resztek obiadu wyczarowywała cuda, jakieś zapiekanki, placki… Czasem myślałam, że ma magiczne zdolności, serio! A teraz? Widzę te pełne kosze na śmieci, te wyrzucone kanapki, owoce, i aż mnie coś ściska. Ile pracy w to włożono, ile zasobów zużyto… Mówią, że miliony ton jedzenia lądują na wysypiskach. Miliony! Wyobrażacie to sobie?! Toż to jakiś absurd! A ile dzieci na świecie głoduje… Więc ta osoba, co nie marnuje, to dla mnie ktoś… nie wiem… świadomy? Odpowiedzialny? Może po prostu dobry człowiek? Ktoś, kto rozumie, ile wysiłku kosztuje wyprodukowanie jedzenia. I szanuje ten wysiłek. I planetę przy okazji. Tak, chyba "szanujący" to dobre słowo. A ja? Staram się, naprawdę się staram, ale czasem mi się coś zepsuje w lodówce, albo po prostu źle ocenię ilość jedzenia i… ech, no wstyd się przyznać. Ale od babci się uczyłam i ciągle się uczę. Bo to ważne jest, cholernie ważne.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.