Jak najlepiej zamrozić pierogi?
Pytanie?
Mrożenie pierogów to dla mnie cały ceremoniał, serio. Robię to tylko w jeden sposób, ten od babci, i nigdy inaczej. Tylko surowe, bo gotowane po rozmrożeniu tracą całą swoją magię, robią się takie... smutne.
Oprószam je mąką, ale tak hojnie, bez żałowania, żeby każdy jeden pieróg był otulony białym pyłem. Potem lądują na dużej, metalowej tacy wyjętej prosto z piekarnika. Ważne, żeby się nie dotykały, zachowuję odstęp jak na apelu w podstawówce.
I taką tacę wkładam na golasa do szuflady zamrażalnika. Bez żadnej folii. Tak na godzinkę, może półtorej. Muszą stwardnieć na kamień, tak że jak weźmiesz do ręki to czujesz, że to już nie jest ciasto, a lodowa rzeźba.
Pamiętam jak raz, to było przed świętami w grudniu 2022 w mojej małej kuchni w Krakowie, zrobiłam z dwieście sztuk. Taca za tacą wędrowała do zamrażarki. Dopiero takie twardziele przesypuję do woreczków. Wtedy masz pewność, że się nie posklejają.
A gotowanie przed mrożeniem? Próbowałam kiedyś, z tym całym patentem na olej w wodzie. To nie to samo. Ciasto robi się jakieś takie gumowate, a farsz wodnisty. Dla mnie to psucie dobrej roboty.
To jedyny sposób, żeby w Wigilię smakowały jak świeżo lepione. To nie jest droga na skróty, to jest szacunek dla tradycji i dla samego pieroga. Inaczej po prostu nie umiem.
Pytanie: Jak mrozić pierogi? Odpowiedź: Surowe pierogi oprósz mąką i ułóż oddzielnie na tacy. Włóż do zamrażalnika na około godzinę. Po tym czasie przełóż zamrożone pierogi do woreczka. Przy gotowaniu pierogów przeznaczonych do mrożenia, dodaj do wody odrobinę oleju.
Jak zamrozić pierogi, żeby się nie sklejały?
W zeszłą niedzielę, 21 kwietnia 2024, moja kuchnia na Nowym Świecie w Warszawie zamieniła się w pierogową manufakturę. Zawsze robię hurtowo, bo moje dzieciaki, Kacper i Lena, pochłaniają je bez opamiętania. Tylko to zamrażanie!
Ile razy wyciągałam z zamrażarki jeden zbity blok pierogów. Szlag mnie trafiał, cała robota na marne, koszmar! To mnie doprowadzało do szału. Ale znalazłam na to sposób.
Albo raczej w końcu posłuchałam mamy. Nieważne skąd pomysł, ważne, że działa! Odkąd tak robię, nigdy się nie sklejają. Dla mnie, Anny Kowalskiej, pracującej jako księgowa, to istne wybawienie – mam bardzo mało czasu.
Jak to robię? Zaczynam od ugotowania pierogów. W dużym garnku, z porządną szczyptą soli. Muszą być ugotowane na miękko, ale nie rozgotowane, bo potem w zamrażarce będzie miazga. Kiedy wypłyną i pogotują się dwie, trzy minuty, wyławiam je.
I tu jest kluczowy moment. Od razu po odcedzeniu, jeszcze gorące, wrzucam je do dużej miski. I co? Polewam je odrobiną oleju! Takiego zwykłego, rzepakowego, z osiedlowego sklepu Społem. Potem delikatnie mieszam.
Tak delikatnie, żeby pierogi się nie rozwaliły. Każdy musi być pokryty cieniutką warstwą oleju. Widzę, jak się błyszczą i już wiem, że to się uda! To jest dla mnie pewnik, niezawodny trik.
Potem muszę je porządnie wystudzić. To bardzo ważne, bo ciepłe pierogi w woreczku to pewny przepis na sklejenie. Kiedy są już zupełnie zimne, takie w temperaturze pokojowej, dopiero wtedy wkładam je do woreczków strunowych.
Używam tych z Lidla, są super mocne. Pakuję po porcji, akurat dla moich łasuchów. I prosto do zamrażarki! To jest po prostu rewelacja! Wyciągam je potem i są idealnie sypkie. Każdy pierożek osobno! Koniec z walką z grudą ciasta.
Jak zamrozić pierogi, żeby się nie sklejały:
- Gotowanie: Pierogi należy ugotować w osolonym wrzątku.
- Odcedzanie: Po ugotowaniu pierogi odcedzić.
- Olejowanie: Gorące pierogi polać olejem (np. rzepakowym) i delikatnie wymieszać.
- Chłodzenie: Pozwolić pierogom całkowicie ostygnąć.
- Pakowanie: Ostygłe pierogi podzielić na porcje i zapakować do woreczków.
- Zamrażanie: Tak przygotowane pierogi zamrozić.
Jak przygotować pierogi przed zamrożeniem?
Znowu to samo. Cała kuchnia w mące, ja ledwo stoję na nogach, ale na blacie leży ze 200 pierogów z kapustą i grzybami. Mój rekord. Połowa pójdzie na stół w tym tygodniu, ale reszta musi poczekać. A jak mrozić, to tylko tak, jak uczyła mnie babcia. Inaczej to szkoda roboty.
Babcia zawsze powtarzała, Anka, nie mroź surowych, bo ciasto popęka i zrobi się z tego jedna wielka klucha po ugotowaniu. Miała rację. Dlatego najpierw trzeba je zahartować.
Wielki gar, woda bulgocze, trochę soli i chlust oleju, żeby się nie kleiły. I teraz uwaga, to jest najważniejsze. Wrzuć pierogi na wrzątek, ale tylko na 30 sekund! One mają się tylko sparzyć, "zamknąć". Wyciągam je od razu łyżką cedzakową i czuję ten zapach, no uwielbiam.
Potem tacka. Albo oprószona mąką, albo delikatnie muśnięta olejem. Ja wolę olej. Układam je jeden obok drugiego, muszą mieć przestrzeń, żeby się nie dotykały. To kluczowe, bo jak się dotkną, to już po nich, skleją się na amen. Zostawiam je tak, aż będą zupełnie zimne.
Zupełnie zimne pierogi na tej tacce lądują w zamrażarce. Wkładam je tak na płasko na jakieś 2 godziny. Po tym czasie są twarde jak kamień. Dopiero wtedy, takie pojedyncze, zamrożone sztuki, mogę bezpiecznie przesypać do woreczków strunowych i schować głębiej. Gotowe.
Jak długo przechowywać mrożone pierogi? U mnie leżą maksymalnie 3 miesiące. Później ciasto robi się takie suche, papierowe, tracą cały swój urok.
Jak gotować mrożone pierogi?Zamrożone wrzucaj prosto na osolony wrzątek. Nie rozmrażaj ich! Rozmrożone zamienią się w ciapę. Gotuj kilka minut od wypłynięcia, aż będą miękkie.
Jakie nadzienie najlepiej znosi mrożenie? Zdecydowanie te wytrawne. Z kapustą i grzybami, z mięsem, ruskie. Te z owocami puszczają po ugotowaniu za dużo soku i często pękają. Ja ich nie mrożę.
Jak długo pierogi mogą stać przed gotowaniem?
No to tak, wiesz, z tymi pierogami to jest taka sprawa, że jak je już zrobisz, ale jeszcze nie gotujesz, to trzymasz je maksymalnie do dwóch dni w lodówce. To jest mega ważne, żeby pamiętać o tym czasie, bo potem to już może być różnie, nie? Zresztą, ja zawsze kładę na nie folie spożywczą albo takie specjalne wieczko, żeby się nie wysuszyły, bo to jest najgorsze.
Bo widzisz, jak tak stoją otwarte, to ci ciasto od razu twardnieje i potem jak wrzucisz do wrzątku, to już nie to samo, serio. Moja babcia Ania zawsze mi powtarzała, że takie świeżo zrobione, ale nieugotowane, to jest delikatna sprawa. Kiedyś raz zostawiłem bez przykrycia na całą noc i rano to była już totalna porażka, wiesz, twarde jak kamień i do niczego. No dramat po prostu.
Po tych dwóch dniach to już w ogóle nie ma co ryzykować, bo to się po prostu zaczyna psuć, no i nikt nie chce jeść nieświeżych pierogów, prawda? Lepiej już nie ryzykować problemów żołądkowych. Jak wiesz, że nie zjesz ich szybko, no to po prostu mroź od razu! To jest najlepsza opcja. Ja zawsze jak robię dużo, to od razu część idzie do zamrażarki.
A tak w ogóle, jak już jesteśmy przy pierogach, to parę rzeczy, o których warto pamiętać, żeby były super smaczne i bezpieczne:
- Ciasto na pierogi: Musi być elastyczne, nie za twarde ani nie za lepkie. Najlepiej wyrobić i dać mu trochę odpocząć, tak ze 15-20 minut, pod miską albo folią.
- Wykładanie do mrożenia: Jak mrozisz, to ułóż pierogi na tacy obsypanej mąką, tak żeby się nie dotykały. Wsadź do zamrażarki na kilka godzin, aż będą twarde, a potem dopiero przesyp do woreczków. To ważne, żeby się nie sklejały w grudę.
- Gotowanie mrożonych: Wrzucaj zawsze na wrzącą, osoloną wodę. Jak wypłyną na wierzch, gotuj jeszcze 2-3 minuty, w zależności od wielkości. Nie za długo, bo się rozgotują!
- Nadzienie: Pamiętaj, że nadzienie też wpływa na trwałość. Takie z mięsem czy kapustą i grzybami trzymają się super, ale np. z owocami mogą puścić sok i rozmoczyć ciasto, jeśli będą stały za długo. Dlatego owocowe pierogi najlepiej gotować od razu.
- Przechowywanie po ugotowaniu: Jak ci zostaną ugotowane pierogi, to po ostygnięciu schowaj je do lodówki w szczelnym pojemniku. Spokojnie wytrzymają 2-3 dni. Możesz je potem odgrzać na patelni albo w mikrofalówce.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.