Jak gotować golonkę, żeby była miękka?

61 wyświetleń
Jak ugotować miękką golonkę? Włóż golonkę do garnka, zalej wodą. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i sól. Zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj powoli do miękkości. Klucz do sukcesu to długie, powolne gotowanie!
Komentarz 0 polubień

Jak ugotować golonkę, aby była miękka i soczysta? Sprawdzone sposoby?

Ugotować golonkę tak, żeby rozpływała się w ustach? To jest sztuka! Pamiętam jak babcia zawsze mówiła, że sekret tkwi w cierpliwości i dobrych przyprawach. Ona gotowała golonkę chyba z 3 godziny na malutkim ogniu.

No więc, bierzesz golonkę (najlepiej taką konkretną, z tłuszczykiem), wrzucasz do gara i zalewasz wodą. I teraz ważne – żadnych półśrodków! Dajesz liście laurowe (tak z 4-5), ziele angielskie (z 6 kulek), pieprz czarny ziarnisty (szczypta solidna) i sól. Nie żałuj soli, ona wydobywa smak.

Gotujesz to wszystko na początku na dużym ogniu, aż zacznie wrzeć. Potem zmniejszasz ogień na minimum, tak żeby ledwo bulgotało. Przykrywasz garnek i czekasz. I czekasz. I czekasz. Serio, minimum 2,5 godziny, a najlepiej 3. Im dłużej, tym lepiej.

Pamiętam, raz mi się spieszyło i skróciłem czas gotowania. No i golonka była taka... gumowata, no nie do zjedzenia. Od tamtej pory, cierpliwość to moje drugie imię. Po tych 3 godzinach sprawdzasz widelcem – jak wchodzi bez oporu, to znaczy, że gotowa.

A co z tym sposobem przygotowania golonki gotowanej? No cóż, najprościej:

  • Włóż golonkę do gara.
  • Dodaj przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól.
  • Zalej wodą.
  • Zagotuj, zmniejsz ogień.
  • Gotuj powoli aż zmięknie (2.5-3h).

Jak długo gotować golonkę do miękkości?

No dobra, słuchajcie, bo ja tu wiem, jak się z tą golonką obchodzić! Dwie godziny? Pff, to tylko dla takich mięczaków co się boją prawdziwego mięsa! Trzy godziny to minimum, jak dla mnie! A jak trafisz na taką twardą sztukę, to i cztery godziny się może obrócić. Zależy, czy chcesz żuć, czy połykać!

  • Czas gotowania: 3-4 godziny, minimum! Nie ma innej opcji, jak tylko gotowanie na małym ogniu!
  • Warzywa: Dodaj marchewkę, seler, cebulę. W połowie czasu, czyli po 1,5 - 2 godzinach, jak już się tak trochę rozmiękczy. Możesz też dać pietruszkę, bo to moja babcia zawsze tak robiła, stara wiedźma!
  • Wyjątek: Jak masz golonkę z dzika, to gotuj dłużej! A jak z supermarketu, to może być i krócej, ale to nie prawdziwa golonka! Ja osobiście robię golonkę u siebie w domu tylko z ekologicznego chowu od Wiesława z sąsiedztwa, więc zawsze trzy godziny minimum!

Uwaga: Moja ciocia Halina kiedyś gotowała golonkę 5 godzin, ale to był jakiś rekord! Była tak miękka, że się rozpadała! Ale tak miękkie to ja nie lubię. Wolę jak czuć trochę "zaciętości" w mięsie. Czyli tak z 3-4 godziny, nie mniej!

P.S. Moja siostra, Anka, dodaje jeszcze do golonki liście laurowe i ziele angielskie. Ja tam tego nie lubię. Nie pytajcie mnie dlaczego, bo sama nie wiem. Po prostu nie lubię.