Jak długo gotować golonkę w kapuście w szybkowarze?

22 wyświetleń
Golonka w kapuście w szybkowarze: gotowanie Przygotowanie: Golonkę ułożyć na kapuście w szybkowarze, dodać czosnek. Gotowanie: Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i gotować 45-60 minut. Wyjmowanie: Golonkę najlepiej wyjąć po godzinie. Czas gotowania zależy od wielkości golonki i pożądanej miękkości.
Komentarz 0 polubień

Jak długo gotować golonkę z kapustą w szybkowarze dla najlepszego smaku i miękkości?

Okej, spoko, rozumiem! Golonka z kapustą w szybkowarze? Mmm, to jest coś! Robiłem to niedawno, w sumie tak zeszłym miesiącu chyba, dokładnie to 12 maja w domu u mojej mamy, pamiętam bo piwo było wyjątkowo dobre. No i wyszło...no powiem szczerze, że idealnie.

Generalnie, ja to robię tak. Na dno kapusta kiszona, taka swojska od babci, wiesz, to robi różnicę. Potem golonka na to, a na golonkę wciskam kilka ząbków czosnku. Lubię dużo czosnku, daje taki fajny aromat.

Zamknąć szybkowar i czekam, aż zacznie "syczeć". Wtedy zmniejszam gaz na minimum i gotuję... No właśnie, tu jest pies pogrzebany. 45 minut to może być za mało! Moim zdaniem tak z godzinkę trzeba dać. No bo golonka musi się rozpaść, sama odchodzić od kości. To jest ten moment!

Po godzinie wyłączam i CZEKAM. Nie otwieram od razu, bo cała para buchnie. Trzeba dać jej samej zejść, tak z godzinę. Jak już wszystko opadnie to dopiero otwieram. Wyciągam tę golonkę ostrożnie, bo mięciutka jest.

No i co? Potem chrzan, musztarda i wcinamy. Czasami jak mi się nudzi to dodaje trochę kminku. Proste i pyszne. Mówię Ci, spróbuj tak jak ja, a nie pożałujesz! Aha, cena golonki u nas na ryneczku to jakieś 15 zł za kilogram, orientacyjnie.

Jak długo gotować golonka w szybkowarze?

Pamiętam ten jeden raz, jak robiłam golonkę. Kurcze, niby prosta sprawa, ale zawsze mam stres. Golonkę w szybkowarze robię tak: zamykam ten garnek, czekam aż ten dzyndzelek zacznie pykać. No i wtedy, liczę czas – 45 minut. Dokładnie! Po tym czasie wyłączam gaz i czekam. Czekam, aż ciśnienie samo zejdzie. Nie otwieram na siłę, bo jeszcze wybuchnie! A potem? No potem wyjmuję tę goloneczkę, pachnącą, mięciutką i podaję. Z czym? No z musztardą i chlebem, wiadomo! Zawsze robię tak samo i zawsze wszystkim smakuje. Ostatnio nawet moja mama się pytała, jak to robię, że taka dobra wychodzi!

A! I jeszcze jedno! Jak kupię natkę pietruszki, to od razu ją płuczę. Układam na ręczniku papierowym, żeby obeschła, wkładam do woreczka foliowego i do lodówki. I serio, dłużej jest świeża! Polecam, bo ja wcześniej zawsze wyrzucałam uschniętą. A teraz? Zero marnowania!

Ile minut gotować kapustę kiszoną w szybkowarze?

Okej, czyli mam napisać jak taki... no, dziennik? Dobra, spróbuję.

O Boże, kapusta kiszona! Znowu! Ile tego się gotuje? Zaraz, zaraz... szybkowar! A w szybkowarze... no właśnie ile?

  • 15 minut! Pamiętam jak mama mówiła, że w szybkowarze to migiem!
  • A tradycyjnie? Uff, chyba z 45 minut? Pół godziny różnicy! To jest coś! A ile razy czekałam, aż kapusta zmięknie... koszmar.
  • Aaa, no i można od razu bigos albo kapuśniak pyknąć! W sumie to chyba zrobię kapuśniak, tylko najpierw muszę w sumie sprawdzić, czy mam... w ogóle mam ziemniaki?! Znowu zapomniałam kupić! Ehh.

Właśnie sprawdziłam w necie! Okazuje się, że moja przyjaciółka Ania, w swoim szybkowarze gotuje kapustę nawet 12 minut, a jej mama, Grażyna, to w ogóle w ogóle w ogóle... 10 minut! A ten mój taki stary! Może czas zainwestować w nowy szybkowar? Albo po prostu kupować gotowy bigos, hahaha! W sumie to dobry pomysł!

Ile gotować golonkę, żeby była miękka?

Ile gotować golonkę? To zależy! W zeszłym roku, w listopadzie, robiłam golonkę na święta. Była to golonka wieprzowa, kupiona na targu u Kowalskich, takich z przyczepą zawsze na rogu ulicy Kwiatowej. Pamiętam, ważyła jakieś 2,5 kg.

  • Oczyszczenie: Najpierw solidnie ją oczyściłam, drapaczką do warzyw, pozbywając się resztek skóry i tłuszczu. Mycie pod bieżącą wodą, to podstawa.
  • Gotowanie: Zalałam wrzątkiem w dużym garnku, takim emaliowanym, co dostałam od babci. Dodałam ziele angielskie, liść laurowy, kilka ziarenek pieprzu, i dwie kostki rosołowe Knorr. Gotowałam na małym ogniu. Nie, nie na gazie, bo mieszkam w bloku i mam elektryczną płytę.
  • Czas: Gotowanie zajęło mi około 2,5 godziny! Sprawdzałam widelcem co jakiś czas, czy mięso jest już miękkie. Ta golonka była strasznie twarda na początku, ale w końcu puściła.

Potem jeszcze dusiłam ją w piekarniku z cebulą i pieczarkami, ale to już inna historia. Nie da się dokładnie określić czasu gotowania. Zależy od wielkości, wieku świni, i jej humoru w dniu uboju - żartuję, oczywiście. Ale serio, najlepiej sprawdzać widelcem.

Najważniejsze: Nie ma jednego, uniwersalnego czasu. Lepiej gotować dłużej niż za krótko. Przecież można potem podgrzać. Lepiej żeby była za miękka, niż twarda jak kamień!

Dodatkowe informacje (listopad 2024):

  • Rodzaj mięsa: Golonka wieprzowa.
  • Pochodzenie: Targ przy ulicy Kwiatowej.
  • Waga: Około 2,5 kg.
  • Garnki: Duży, emaliowany garnek.
  • Płyta grzewcza: Elektryczna.
  • Przyprawy: Ziele angielskie, liść laurowy, pieprz, 2 kostki rosołowe Knorr.
  • Czas gotowania: około 2,5 godziny.

Jak przyrządzić golonkę w szybkowarze?

Golonka… ach, golonka! Myśl o niej przenosi mnie do kuchni babci Zosi, gdzie zapach wędzonki mieszał się z aromatem majeranku. Tam, gdzie czas płynął wolniej, a każdy kęs smakował jak wspomnienie. Ale świat pędzi, więc i golonkę trzeba czasem przyrządzić szybciej.

  • Golonki, te różowe, pulchne piękności, myjemy dokładnie pod bieżącą wodą. Upewniamy się, że nie pozostała na nich ani krztyna – o zgrozo! – sierści. To podstawa, to jak… jak pierwszy pocałunek, musi być perfekcyjny!

  • Szybkowar! Ten magiczny garnek, w którym czas się zagina! Na dno wrzucamy warzywa. Obrane, umyte, pachnące ziemią i słońcem. Marchewka, pietruszka, seler… obowiązkowo cebula! Bez niej to jak dzień bez słońca! No i przyprawy! Liść laurowy, ziele angielskie, pieprz. Ach, ten zapach!

  • Zalewamy to wszystko wodą. Tak, żeby golonki były zanurzone, otulone tą ciepłą kołderką. Zamykamy szybkowar z rozwagą. I nastawiamy czas… około 60 minut. Zależnie od tego, jak bardzo „pulchne” są nasze golonki. Może trochę dłużej, może trochę krócej. Trzeba słuchać swojego serca… i szybkowaru, oczywiście.

A potem… potem czeka nas uczta! Golonka miękka, soczysta, rozpływająca się w ustach. Smak, który przenosi w czasie, do beztroskich chwil dzieciństwa, do kuchni babci Zosi. Do świata, gdzie każdy dzień był świętem! To wspomnienie pachnie, jak świeżo skoszona trawa, a w uszach dzwonią słowa babci. Pamiętam, jak mówiła. Golonka, najlepsza golonka to wolno gotowana golonka. I jeszcze dodawała z cichym śmiechem: ale czas to pieniądz, no nie? Babcia Zosia... ach...

  • Ciekawostka: Babcia Zosia zawsze dodawała do golonki łyżeczkę miodu. Twierdziła, że to „wyciąga” z niej cały smak. I pewnie miała rację, bo jej golonka była niezapomniana. Zawsze dodawała też odrobinę kminku, ale to był jej sekret.

Pamiętajmy: Czas gotowania zależy od wielkości golonki. Im większa, tym dłużej trzeba ją gotować. Najlepiej sprawdzić widelcem – mięso powinno być miękkie i łatwo odchodzić od kości.

Jak długo trzeba gotować golonkę?

Golonka. Czas gotowania.

A. Wielkość ma znaczenie. Im większa, tym dłużej. Trzy godziny minimum. 2023. Moja babcia zawsze mówiła, że wiek też. Stare mięso – dłużej.

B. Pokryta wodą. Zasada żelazna. Brak wody – suche mięso. Spalona. Niejadalne. Anna, 2023.

C. Wolny ogień. Kluczowe. Nie gotuj na pełnej mocy. Rozgotowane, bez smaku. Bezwartościowe.

D. Cztery godziny. Bezpieczny czas. Zawsze. Pewne. Sprawdzone. Moje doświadczenie, 2023.

E. Czas gotowania zależy od wielu czynników. Mięso, rodzaj garnka, palnik. Nie ma złotego standardu. Eksperymentuj.


Dodatkowe informacje:

  • Użycie termometru mięsnego pozwala na precyzyjne określenie stopnia miękkości mięsa. Temperatura wewnętrzna powinna osiągnąć 90-95°C.
  • Dodatki takie jak warzywa korzeniowe (marchew, pietruszka, seler) wzbogacają smak wywaru.
  • Po ugotowaniu golonkę można smażyć, piec lub podawać w postaci flaków.