Jak często można jest wołowinę?
Jak często można jeść wołowinę? Oj, wołowina… To takie pyszne! Pamiętam ten pierwszy stek w Paryżu, soczysty, rozpływający się w ustach… Ech, aż ślinka cieknie na samo wspomnienie. Ale no wiesz… zdrowie też jest ważne, prawda? Nie chcę, żeby potem się okazało, że wszystkie te przyjemności są kosztem czegoś ważniejszego.
Dwa razy w tygodniu? Może. Myślę, że to jakiś sensowny kompromis. Chociaż czasem mam ochotę na więcej, szczególnie kiedy widzę te piękne kawałki mięsa w butcher shopie na rogu. Ale wtedy się zatrzymuję. Pamiętam ciocię Halinkę, miała problemy z cholesterolem, a kochała wołowinę. To mnie nauczyło ostrożności. Lepiej mniej, ale za to jak smacznie!
Pięćset gramów… hmmm… dla mnie to akurat tak w sam raz. Mąż by zjadł dużo więcej, on to prawdziwy mięsożerca. Ja wolę mniejsze porcje, ale za to bardziej wykwintne. I zawsze z dobrym sosem, oczywiście. Bo sama wołowina, bez jakiejś smacznej oprawy… to trochę nudne. No chyba, że mówimy o tym steku w Paryżu… ten był doskonały sam w sobie!
Czy to za mało? Za dużo? Nie wiem, szczera prawda. To jest jak z wszystkim, trzeba słuchać swojego ciała. I trochę się pilnować, bo kuszą te wszystkie delikatne przekąski z wołowiny, przecież! A potem żałuję, że zjadłam za dużo… ale co tam, jutro znowu można się odchudzać, prawda? ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.