Ile suszonych grzybów do kapusty wigilijnej?

63 wyświetleń
Ile suszonych grzybów do kapusty wigilijnej? Na 1 kg kapusty kiszonej, użyj 80 g suszonych grzybów. To idealna proporcja dla aromatycznej i smacznej kapusty z grzybami na Wigilię. Sprawdź nasz przepis na tradycyjną kapustę wigilijną!
Komentarz 0 polubień

Ile suszonych grzybów na wigilijną kapustę?

No więc, ile tych grzybów? Zawsze dawałam około 80 gramów suszonych borowików do mojej wigilijnej kapusty. Zawsze wychodzi pysznie.

To przepis babci, zresztą w tym roku 24 grudnia, w moim domu w Krakowie, będzie zrobiona dokładnie wg niego. Mam nadzieję, że w tym roku też się uda.

Pamiętam jak kiedyś dałam za mało, kapusta była jakaś mdła. Tragedia. A za dużo – za intensywny smak. Trzeba trafić w punkt!

Ten przepis z 80 gramami to złoty środek. Używam mieszaniny leśnych, kupuję w małym sklepiku na Kazimierzu, kosztują około 25 zł za 100 gramów.

Jak przygotować grzyby suszone do kapusty wigilijnej?

Aha, grzyby do kapusty wigilijnej… To prawie jak przepis na sukces, tylko zamiast milionów masz satysfakcję rodziny!

Jak to robi Bożena, moja sąsiadka, królowa pierogów i innych cudów?

  • Płukanie: Grzyby – te zasuszone sierotki – traktujesz jak zagubione skarby z lasu. Delikatnie płuczesz pod bieżącą wodą, żeby pozbyć się piasku. No wiesz, żeby nikomu nie zgrzytało w zębach w trakcie kolacji!
  • Nocna kąpiel: Zalewasz je w rondelku 2 szklankami chłodnej wody. I zostawiasz na całą noc. Albo, jak Bożenka zapomni, na "kilka godzin". Im dłużej, tym lepiej, jak z dobrym winem.
  • Nowe życie w świeżej wodzie: Wylewasz tę brudną wodę (fuuj!) i wlewasz świeże 2 szklanki. Sól? Odrobina, żeby im się nie nudziło.
  • Gotowanie: Gotujesz te grzyby na małym ogniu przez 20-30 minut. Sprawdzasz widelcem, czy zmiękły. Mają być jak masło, a nie podeszwa!

I pamiętaj: woda po grzybach to eliksir! Dodaj ją do kapusty, będzie miała głębię smaku, której pozazdrości sam Darth Vader! A suszone grzyby, jeśli są z zeszłorocznych zbiorów, mają mocniejszy aromat. W tym roku zbierałam koło leśniczówki, więc wiem co mówię.