Ile razy destylowany jest stock?
Ile razy destylowany jest stock? Serio, sześciokrotnie?! Sześć razy! Aż trudno sobie wyobrazić, co to musi być za proces. I jeszcze filtrowany na zimno... Czy to w ogóle możliwe, żeby coś było AŻ TAK gładkie? No muszę przyznać, moja ciekawość jest mocno rozbudzona. Wyobrażam sobie ten smak… taki… Czysty. Krystaliczny. Lodowaty wręcz. Brrr… aż ciarki przechodzą. Pamiętam, jak kiedyś piłam wódkę (nie, nie będę mówić jaką!), która niby też była super-hiper filtrowana. I wiecie co? Smakowała jak… woda. No prawie. Zero charakteru. Mam nadzieję, że z tym stockiem jest inaczej. Bo po co destylować coś sześć razy, żeby potem smakowało jak nic? Nie ma sensu, prawda? No więc mam nadzieję, że ten stock, pomimo tej całej filtracji, zachował choć odrobinę "duszy". Chętnie bym spróbowała, oj chętnie. Prosto z lodówki, w małym kieliszku… albo może w jakimś fajnym drinku? Z tonikiem i limonką? Mmm… A może z sokiem żurawinowym i odrobiną pomarańczy? Kurczę, rozmarzyłam się. Muszę koniecznie gdzieś go dorwać i sprawdzić, czy rzeczywiście jest taki niesamowity, jak mi się wydaje. Bo wiecie, czasem te opisy to… lekko koloryzowane, że tak powiem. Ale mam nadzieję, że w tym przypadku rzeczywistość przerośnie oczekiwania.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.