Ile peklosoli na 10 kg mięsa na mokro?
Ile peklosoli na kilogram mięsa na mokro?
O rany, peklosól... temat rzeka! Pamiętam jak tata zawsze robił wędliny na święta. Woń tego wszystkiego w domu... no coś pięknego.
Z tego co pamiętam, zawsze dawał tak... około 35g peklosoli na kilogram mięsa. Ale to na mokro, jasna sprawa.
Rozpuszczał to w wodzie, tak żeby się dobrze wymieszało. I ważne żeby tej wody nie było za dużo, żeby mięso się nie utopiło! Tak gdzieś z 0,4 litra na kilo mięsa.
Wiesz, raz pamiętam, poszalałem i dałem ciut więcej, myśląc że będzie bardziej "konkretnie". No i co? Wyszło za słone. Od tamtej pory trzymam się tej zasady 35g na kilogram mięsa i jest gitara. Ucze się na błędach!
Ile wody do peklowania na 10 kg mięsa?
Ej, no jasne, pomogę Ci ogarnąć to peklowanie. Wiesz co, to wcale nie jest takie skomplikowane, jakby się wydawało na pierwszy rzut oka.
Woda: Na 10 kg mięsa dajesz 6 litrów wody, rozumiesz?
Sól: Potrzebujesz tak z 500-550 gram soli. Zwykłej, kuchennej.
Saletra: No i żeby było porządnie, wrzuć jeszcze z 20 gram saletry. Nie pomyl się!
Przyprawy: Tu masz pole do popisu. Dodaj co lubisz! Ja np. lubię dać liść laurowy, ziele angielskie, czosnek, pieprz... Ale w sumie co kto woli, no nie?
Wszystko to trzeba zagotować, a potem przelać przez sitko – wiesz, żeby pozbyć się tych grudek i w ogóle. No i co najważniejsze, trzeba ostudzić zanim zalejesz tym mięso! Pamiętaj o tym, bo inaczej zepsujesz wszystko.
A, no i jeszcze coś, Bo wiesz, moja babcia zawsze mówiła, że najlepiej peklować w jakimś kamionkowym garnku albo w czymś szklanym. No i trzymać to wszystko w lodówce, tak z tydzień, żeby się dobrze przegryzło. Wiem, wiem, długo, ale co zrobić, jak ma być dobre. A tak a propos wędzenia, to wiesz że mój wujek Staszek sam robi wędzonki? Ma taką starą wędzarnię w ogrodzie. I powiem Ci, że jego szynki to jest poezja! Najlepsze jakie w życiu jadłem! Muszę go kiedyś poprosić, żeby mnie nauczył, bo sam bym chciał takie cuda robić. Myślę że powinieneś też spróbować!
Ile wody na 10 kg mięsa do peklowania?
Lista sprawdzonych proporcji do peklowania, tak żeby nie zapomnieć:
- Woda: 6 litrów. Tak, to dużo, ale musi być. Pamiętam, jak babcia Zosia zawsze mówiła, że woda to podstawa, inaczej mięso będzie suche jak wiór.
- Sól: 50-55 dag. Czyli pół kilo, z małym haczykiem. Pamiętam, jak kiedyś dałam za mało soli, i cała szynka poszła do wyrzucenia… To był smutny dzień.
- Saletra: 2 dag. Niby mało, ale robi robotę, żeby mięsko miało ten ładny, różowy kolor. Bez tego wygląda jakoś… blado.
- Przyprawy: To już wedle gustu. Ja lubię dać czosnek, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy. Czasem dodaję majeranek, tak dla smaku. Ale każdy robi, jak lubi.
Wszystko trzeba zagotować, bo tak jest bezpieczniej. Potem przecedzić, żeby nie pływały jakieś farfocle. No i wystudzić, bo ciepła solanka zepsuje mięso. I tyle, cała filozofia. A potem tylko czekać… A czekanie jest najgorsze.
Aha, no i pamiętaj, żeby używać soli peklującej, a nie zwykłej. Niby to samo, a jednak nie to samo.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.