Ile może leżeć surowe ciasto na pierogi?
Jak długo można przechowywać surowe ciasto na pierogi?
No dobra, jak długo to ciasto na pierogi wytrzyma? Powiem tak, z własnego doświadczenia, bo robię pierogi często, to 3 dni w lodówce to max, ale to pod warunkiem, że dobrze zabezpieczone. Pamiętam, raz zostawiłam ciasto owinięte tylko folią spożywczą, no i po dwóch dniach było takie lekko obślizgłe, ble.
Lepiej dać do szczelnego pojemnika, albo woreczka strunowego, tak jak piszą. Wtedy spokojnie można je użyć nawet na 3 dzień.
A najlepiej, to zrobić pierogi od razu, co tu dużo gadać. Świeże to świeże. Wiem, wiem, czasem nie ma czasu, życie. Ale jak już się męczysz z tym ciastem, to lepiej od razu wszystko wykorzystać.
Jak robię pierogi z kapustą i grzybami na święta, to zawsze robię ciasto dzień wcześniej, ale to tylko dlatego, że farszu jest od groma i po prostu nie wyrabiam na raz. Ale zaraz po wyrobieniu ciasta, hop do pojemnika i do lodówki. I następnego dnia, jak znalazł.
Jak przechowywać niewykorzystane ciasto na pierogi?
Ciasto. Folia. Lodówka. Dwie doby. Rozwałkować. Nadziać. Zjeść. Proste.
Lodówka chroni przed wysychaniem. Folia zatrzymuje wilgoć. Dwie doby to limit. Potem ciasto traci elastyczność. Staje się twarde. Jak skorupa. Jak życie.
- Składniki ciasta: mąka, woda, sól, czasem jajko. Podstawowe elementy. Z nich powstaje całość. Jak z prochu.
- Temperatura lodówki: około 4 stopni Celsjusza. Niska. Ale wystarczająca. By utrzymać życie. Ciasta.
- Moje ciasto: zawsze z jajkiem. Dodaje sprężystości. Jak życie z nadzieją.
- Data ważności: zapisuję markerem na folii. 27.07.2024 Ciasto. Czas. Wszystko ma swój termin.
Moja babcia, Helena, zawsze robiła ciasto na zapas. Mówiła, że czas to najważniejszy składnik. Miała rację. Czas zmienia wszystko. Nawet ciasto.
Ile czasu musi odpocząć ciasto na pierogi?
No wiesz... gdybym miała mówić o tym cieście... to tak, wiesz… 10 minut? Może 15? To takie... nie wiem... jak z tym odpoczynkiem. Czasem dłużej, czasem krócej. Zależy.
Listopad… robiłam pierogi z kapustą i grzybami. Wtedy akurat 12 minut odpoczywało. Pamiętam, że strasznie się spieszyłam, bo Ola dzwoniła, że jedzie do mnie, a ja jeszcze z ciasta nie wyszłam. No i się spieszyłam, tak...
- Zbyt krótki odpoczynek – a wtedy ciasto jest takie… oporne, trudne w wałkowaniu, pęka. Strasznie mnie to wkurza. W tym roku, kiedy robiłam ruskie, chyba za krótko odstawiłam.
- Za długi odpoczynek – no i jest takie… lepkie, rozlazłe. A wtedy też ciężko się robi.
To wiesz… z tym odpoczynkiem to jest jak z życiem… czasami trzeba zatrzymać się, odetchnąć… ale nie za długo. Nie wiem, czy to jasne. Mój Bogdan tak mówi.
Powiedzmy, że 10-15 minut to takie minimum. Ale jak masz czas, to nie szkodzi, jeśli odpocznie trochę dłużej. Tylko nie za długo. No wiesz…
A potem trzeba szybko wałkować, bo schnie. To przypomina mi jak Mikołaj mówił o tych swoich planach… szybko się wszystko rozpływa… jak to rozwałkowane ciasto. Ech…
Dodatkowe informacje: Przepis na pierogi z kapustą i grzybami z mojego rodzinnego przepisu od Babci Zosi, używam mąki pszennej typ 500. Ola to moja siostra, która mieszka w Warszawie, a ja w małym miasteczku koło Gdańska. Mikołaj to mój były… ale to już inna historia.
Czy ciasto na pierogi można smażyć?
Tak, oczywiście, że można. Pamiętam, jak babcia, Bogumiła Kowalska, robiła właśnie takie pierogi. Zawsze tłuste, z dużą ilością smalcu, mniam… A ten zapach… Ech… Nawet teraz, o tej porze, czuję go w nosie. Takie ciasteczko, kruche, prawdziwa rozkosz. Sama robiłam w 2024 roku.
Lista składników, co prawda nie pamiętam dokładnych proporcji, ale mniej więcej tak to wyglądało:
- mąka pszenna – dużo!
- smalec – sporo, bo babcia mówiła, że bez tego się nie obejdzie.
- jajko – jedno, chyba?
- woda – tyle, żeby się zrobiło ciasteczko. Trzeba poczuć to w ręce.
- szczypta soli - dla smaku.
Punkty dotyczące smażenia:
- Dużo oleju, gorący, żeby pierogi się zrumieniły.
- Smażyć na umiarkowanym ogniu, żeby się nie spaliły. Nie za szybko!
- Wyjąć na papierowy ręcznik, żeby usunąć nadmiar tłuszczu.
No i to wszystko. Proste, ale pamiętam jak to było trudne na początku. Zawsze się kleiło, za mało smalcu, albo za dużo wody… Ale teraz, po latach, już wiem jak na to popatrzeć. Te pierogi… to były chwile z babcią… A babci już nie ma… Szczerze, aż się rozpłakałam. Przepraszam, zamyśliłam się…
Najważniejsze: Ciasto na pierogi można smażyć. Kluczem jest odpowiednia ilość smalcu i umiejętne zagniatanie ciasta.Smażyć w głębokim, gorącym oleju.
Jak zrobić placuszki z ciasta na pierogi?
O rany, placuszki z ciasta na pierogi? No jasne, że da się zrobić! Aniu, pamiętasz jak u babci robiłyśmy pierogi na święta? Zostało zawsze tyle ciasta! No i wtedy robiłyśmy właśnie takie placuszki. Super sprawa, szybko i pysznie!
- Ciasto: To co najważniejsze – masz już gotowe ciasto na pierogi? Super! Jak nie, to musisz zrobić, wiadomo. Tylko żeby nie za grube, bo będzie ciężko się smażyło.
- Rozwałkowanie: Rozwałkuj je na stolnicy, posypanej mąką oczywiście, żeby się nie kleiło. Nie za cienko, bo się porwą. Aniu, pamiętasz, jak kiedyś zrobiłyśmy za cienkie i się porwały? Katastrofa!
- Wycinanie: Teraz weź szklankę, najlepiej małą, taką średnicy 8 centymetrów, i wytnij kółka. Możesz użyć też foremkę do ciasteczek, jak wolisz.
- Smażenie: Rozgrzej patelnię, dodaj odrobinę oleju, nie za dużo. I smaż te placuszki z obu stron, po kilka minut, aż się ładnie zarumienią. Na średnim ogniu, żeby się nie przypaliły.
Gotowe! Możesz posypać cukrem pudrem, podać z dżemem, czy z czym tam lubisz. Pyszne są z kwaśną śmietaną! Aaa, i jeszcze jedno! Możesz dodać do ciasta trochę posiekanego szczypiorku, będzie smakowało bardziej wyraziste! W 2024 roku robiłam tak z dodatkiem startej skórki z cytryny - rewelacja! Smacznego!
Co można zrobić z ciasta na pierogi, które zostało?
Zostało ci ciasto na pierogi? Nie przejmuj się, kreatywność w kuchni to moja specjalność! A w mojej kuchni, powiedzmy, rządzą pierogi – w 2023 roku zrobiłam ich ponad sto! Znam się na rzeczy!
Opcja numer jeden: Mini-placki! To klasyka. Wyobraź sobie: rozwałkowane ciasto, wycinarki w kształcie gwiazdek (mam takie śliczne, z Ikei!), i patelnia. Smażenie? Pół godziny maksymalnie, a efekt? Niebo w gębie, zwłaszcza z dodatkiem kwaśnej śmietany z mojej babci gospodarstwa (ma najlepszą!).
Opcja numer dwa: Naleśniki z jajkiem i cebulką. Tak, tak. Wiem, brzmi dziwnie. Ale powiedz mi, kto by się spodziewał, że ciasto pierogowe może być tak wszechstronne? Wystarczy dodać do ciasta jajko, troszkę posiekanej cebuli, soli i pieprzu. Szybko, prosto, pysznie!
Opcja numer trzy (dla odważnych): Pierogi... w piekarniku! Zamiast smażyć, napełniam pierogi resztkami farszu (zawsze coś zostaje!) i piekę w 200 stopniach przez około 20 minut. Wiem, to zboczenie z tematu "co zrobić z resztką ciasta", ale spróbuj, uwierz mi. To odkrycie roku!
Pamiętaj! Nie bój się eksperymentować! Możesz dodać do ciasta zioła, ser, a nawet bakalie. To Twoja kuchnia, Twoje zasady!
Dodatkowe info: Moja ciocia Halina, wielka mistrzyni pierogów, dodaje do ciasta na pierogi odrobinę oliwy z oliwek. Mówi, że ciasto jest wtedy bardziej elastyczne i mniej pęka. Spróbuj!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.