Do czego można wykorzystać wędzone śliwki?
Do czego można wykorzystać wędzone śliwki? Ojej, a gdzieżbym ja bez nich była? Uwielbiam je! Serio, to jest coś niesamowitego, ta głębia smaku… aż się ślinka zbiera na samą myśl. Kiedyś zrobiłam kaczkę w takiej glazurze – z wędzonych śliwek, rzecz jasna – i goście aż pytali, co to za magia. Nie uwierzycie, ale sama byłam zaskoczona jak rewelacyjnie to wyszło. Naprawdę, to nie jest tylko dodatek, to całe przeżycie dla podniebienia!
Pamiętam, jak u mojej babci na święta – zawsze była kaszanka z wędzonymi śliwkami. Niebo w gębie! A teraz sama eksperymentuję. Ostatnio zrobiłam farsz do pierogów z cebulą i tymi śliwkami, ale z taką nutką miodu – mniam! Chociaż… może za dużo miodu dałam? Nie jestem pewna, ale następnym razem spróbuję trochę mniej. Czy to w ogóle możliwe, żeby czegoś takiego za dużo było? ;)
A te skrzydełka z grilla… o matko, nawet nie wiecie! Zrobiłam kiedyś taką glazurę - wędzone śliwki, odrobina octu balsamicznego, i troszkę sosu sojowego… no i pieprz, oczywiście! A efekt? Palce lizać, to mało powiedziane. Zniknęły w oka mgnieniu, a ja się zastanawiam czy na następne spotkanie zrobić podwójną porcję, czy może nawet potrójną. Ileż to ja tych skrzydełek zjadłam? Może z 10? Nie, kłamstwo, więcej! :D
No więc, krótko mówiąc, wędzone śliwki to taka mała, ale bardzo ważna tajemnica kulinarnego sukcesu. Spróbujcie, a zrozumicie o czym mówię. Serio! Nie pożałujecie. A jak już spróbujecie, dajcie znać, co wyczarowaliście!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.