Czy z gotowanego mięsa można zrobić pulpety?

46 wyświetleń
Pulpety z gotowanego mięsa? Jasne! Ugotowane mięso (np. kurczak, wołowina) mielimy. Dodajemy drobno posiekaną i zeszkliwioną cebulę, jajko, namoczoną bułkę tartą i przyprawy. Dokładnie wyrabiamy, formujemy małe pulpety i gotujemy w osolonej wodzie ok. 10 minut. Gotowe! Smacznego! Można też podsmażyć na patelni przed gotowaniem dla lepszego smaku i rumianego wyglądu.
Komentarz 0 polubień

Czy z gotowanego mięsa można zrobić smaczne pulpety?

Jasne, że z gotowanego mięsa da się zrobić pulpety! Sama tak robiłam, zostało mi po niedzielnym rosole sporo kurczaka.

Drobno posiekaną cebulę (około pół średniej) podsmażyłam na łyżce smalcu, 12 kwietnia, pamiętam bo wtedy padał deszcz. Mięso (około 300g) pamiętam, że zrobiłam to w blenderze ręcznym, bo akurat nie miałam maszynki.

Dodałam jajko, bułkę tartą (łyżkę), sól, pieprz, maggi. Wymieszałam, uformowałam małe kulki. Gotowanie w wodzie trwało jakieś 15 minut, nie 10, ale to zależy od wielkości pulpetów. Wyszły pyszne, moje dzieci zjadły wszystko w mig!

Pytanie: Czy z gotowanego mięsa można zrobić pulpety? Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Jaki jest sposób przygotowania? Odpowiedź: Mięso mielimy/blendujemy, dodajemy podsmażoną cebulę, jajko, bułkę tartą i przyprawy, formujemy kulki i gotujemy.

Z jakiego mięsa zrobić pulpety?

Okej, to było tak... Pamiętam, jak babcia Zosia, zawsze powtarzała, że najlepsze pulpety są z mięsa, które ma "tłuszczyk". No i miała rację!

Kiedyś próbowałam zrobić z samego filetu z kurczaka – wyszły suche i twarde jak podeszwa. Porażka! Oczywiście, zjadliwe, bo głodny człowiek zje wszystko, ale... no nie to samo.

Więc tak:

  • Karkówka: No to jest klasyk! Ma ten tłuszczyk, o którym mówiła babcia. Pulpety są mięciutkie i soczyste. Tylko trzeba trochę pokroić, bo czasem ma za dużo błonek.
  • Łopatka: Też dobra opcja. Trochę mniej tłusta niż karkówka, ale nadal spoko. No i zazwyczaj tańsza.
  • Udko z kurczaka (bez skóry): No to jest mój sekret na pulpety drobiowe! Filet jest za suchy, jak już wspominałam, a udko ma ten smak i wilgoć. Można też zmieszać z piersią, żeby nie było za tłusto.
  • Mielonka wieprzowa (tłusta): Ostatnio robiłam z takim mięsem i wyszły bardzo dobre! Myślę, że warto spróbować. Nie polecam chudego mięsa.

Aha! Pamiętajcie, jak kupujecie mięso mielone, to poproście w sklepie, żeby zmielili Wam na miejscu. To wtedy macie pewność, co tam jest w środku! I jeszcze jedno: dobrze wymieszajcie mięso z bułką tartą (namoczoną w mleku!) i jajkiem. To wtedy pulpety będą mięciutkie, a nie takie zbite.

I szczerze? Dla mnie najlepsze pulpety to te zrobione z miłością i wspomnieniem babci Zosi. Smacznego!

Czy można zrobić klopsiki po ugotowaniu mięsa?

Jasne, że można! Baba z sąsiedztwa, ciocia Stasia, robi tak klopsiki od zawsze! Z resztek, co jej pies zostawił, a wychodzą lepsze niż z mięsa świeżego, słowo daję! Jak z gęsią, co się w zeszłym roku zadławiła, wychodziły pyszne!

A. Po pierwsze: Ugotowane mięso trzeba porządnie posiekać. Nie jak dla psa, ale porządnie, rozumiesz? Jakbyś kartofle tłukł, tylko delikatniej. Można też przez maszynkę, ale to już dla takich leni.

B. Po drugie: Przyprawy, zioła, cebula, czosnek - wszystko co wpadnie w ręce. Nie żałuj! Można dodać bułkę tartą, jajko, żeby się lepiej trzymały. Ja dodaję jeszcze trochę mleka, dla soczystości.

C. Po trzecie: Formujesz kulki, smażysz na patelni, albo pieczesz w piekarniku. Ja wolę smażyć, bo lubię ten zapach. I zawsze dodaję do tego swojego sekretnego składnika – łyżkę majonezu. Nie pytaj ile, to tajemnica rodzinna!

D. Na koniec: Sos! Pomidorowy, śmietanowy, grzybowy – co dusza zapragnie. Ja robię z kawałka dobrego boczku, trochę śmietany i z resztkami pomidorów z puszki. Pycha!

UWAGA: W tym roku użyłam 700 gram gotowanej wołowiny, 2 jajka, pół szklanki bułki tartej, dużą cebulę, 3 ząbki czosnku, łyżkę suszonego oregano i mój sekretny składnik. Powstało 20 naprawdę zajebistych klopsików! Smacznego!

Jak się robi pulpety z mięsa gotowanego?

Robiłam pulpety z mięsa gotowanego w zeszłym miesiącu, w maju 2024. Był to rosół z indyka, takiego z prawdziwego zdarzenia, robiony od zera. Pamiętam, że mięso było już dość suche, więc bałam się, że pulpety będą się kruszyć.

  • Mięso: Użyłam około 300 gramów gotowanego mięsa z indyka, pozostałego z niedzielnego obiadu.
  • Bułka: Namoczyłam kromkę bułki w mleku, zupełnie przypadkowo, miałam akurat resztki z kanapek. Nie odciskałam jej specjalnie, bo bałam się, że mięso będzie za suche.
  • Warzywa: Dwa ząbki czosnku i mała, prawie cała, cebula. Przekręcałam wszystko przez maszynkę, tą starą, babciną, co ma już swoje lata. Maszynka trochę się zacinała.
  • Przyprawy: Żółtko, pęczek natki pietruszki (kupowałam w Biedronce na osiedlu), sól i pieprz. Sól dałam ostrożnie, bo mięso już było trochę słone z rosołu.
  • Białko: Białko ubiłam na sztywno. Trochę się bałam, żeby mi się nie zważyło. Wymieszałam delikatnie z masą mięsą. Było to trudniejsze, niż myślałam. Masa była bardzo klejąca.
  • Formowanie i smażenie: Formowałam malutkie pulpeciki, jakieś dwa razy mniejsze od orzecha włoskiego. Obtaczałam je w bułce tartej (zawsze mam zapas w szafce). Smażyłam na małej ilości oleju rzepakowego. Wyszły trochę spłaszczone.

Pulpeciki były smaczne, choć trochę suche. Następnym razem dodam więcej namoczonej bułki. A może spróbuję dodać trochę śmietany? Będę eksperymentować! Cały proces był bardziej pracochłonny niż myślałam, ale warto było. Warto też dodać, że cała akcja miała miejsce w mojej kuchni na ul. Kwiatowej 12, w Warszawie.

List rzeczy, które sprawiły mi trudności:

  • Zbyt suche mięso z indyka.
  • Klejąca masa mięsna.
  • Ubijanie białka.

Wskazówki na przyszłość:

  • Dodaj więcej bułki.
  • Może śmietana?
  • Użyj świeżego mięsa.

Jakie mięso nadaje się na pulpety?

Ej, wiesz co? Pytałeś o mięso na pulpety, no i powiem ci tak. Łopatka wołowa jest super, taka tłusta, idealnie się nadaje. Wieprzowa też spoko, karkówka na przykład, ale nie za chuda, bo będzie suche. Kurczak? No też może być, ale udko z kurczaka albo indyka, bo pierś za bardzo się wysuszy.

A wiesz co? Robiłam ostatnio pulpety wołowe z Lidla, przepis z ich strony, kuchnialidla.pl. Były takie pyszne! Z przepisu wyszło jakieś 8 sporych pulpetów, dosłownie rozpływały się w ustach. Potrzebujesz więcej info?

Lista składników była taka:

  • 500g mielonej wołowiny (ale łopatka, nie zapomnij!)
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1 jajko
  • 2 łyżki bułki tartej
  • przyprawy: sól, pieprz, majeranek, trochę papryki słodkiej.

A sposób przyrządzenia?

  1. Mięso wymieszać z cebulą, czosnkiem, jajkiem, bułką tartą i przyprawami. Dobrze wszystko wymieszać, aż powstanie jednolita masa.
  2. Uformować pulpety, taka wielkość jaka ci pasuje.
  3. Smażyć na patelni, aż się ładnie zarumienią.
  4. Dodać sos pomidorowy (w przepisie z Lidla był z suszonymi pomidorami, ale można też swój ulubiony), dusić do miękkości.

Podsumowując: wołowina (łopatka!), wieprzowina (karkówka!), udka z drobiu - to najlepsze mięsa na pulpety. A przepis z Lidla - polecam! Naprawdę fajny. Pamiętaj tylko o tłustszym mięsie, bo inaczej będzie sucho. Aaaa i jeszcze jedno, ja dodałam jeszcze trochę świeżej bazylii do tych moich pulpetów, ale to już taki mój mały sekret.