Czy wędzoną makrelę można smażyć?
No dobra, więc sprawa jest taka: czy w ogóle wędzoną makrelę smażyć? Hmmm... No wiecie co, ja osobiście, to bym się za to raczej nie brała. Wędzona makrela, sama w sobie... no po prostu dla mnie bomba! Ma ten dymny, głęboki smak, taka jest fajna, mięciutka, w ogóle nie czuję potrzeby, żeby cokolwiek z nią robić więcej. No po prostu idealna! Ale... no dobra, rozumiem, każdy ma swoje zachcianki, prawda? Może ktoś lubi bardziej chrupiące? Może akurat ma taki dzień? Nie wiem, ja mam tak, że czasem nagle mnie najdzie na coś dziwnego, to co mam zrobić?
No i dobra, załóżmy, że już naprawdę musisz, po prostu MUSISZ ją usmażyć. Jak to zrobić, żeby nie zepsuć? Wydaje mi się, że ten pomysł, żeby smażyć od strony skóry, ma sens. Tak, żeby ta skóra tylko troszeczkę się przypiekła, żeby była taka... no nie wiem, "złota", tak bym to nazwała. Tylko, uwaga! Przesuszyć to ją łatwo, naprawdę! Pamiętam, jak raz próbowałam tak usmażyć karpia na święta (no nie wyszło, ale to inna historia!). To najlepiej na małym ogniu, i w ogóle patrzeć cały czas.
Może wiesz co? Spróbuj najpierw na malutkim kawałeczku. Takim... wiecie, "na próbę", żeby sprawdzić, czy w ogóle to tobie smakuje. Bo wiesz, dla mnie szkoda by było marnować taką dobrą rybę! No ale, jak mówię, każdy robi jak uważa, najważniejsze, żeby Tobie smakowało. I żebyś się później nie wkurzał, że ją zepsułeś, no nie?
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.