Czy schab i łopatka to to samo?

106 wyświetleń
Schab i łopatka to nie to samo. Łopatka wieprzowa, dzięki większej zawartości tłuszczu, jest bardziej soczysta po obróbce termicznej niż schab. Idealna do dań duszonych i gulaszy. Wybierając mięso, zwróć uwagę na jego przeznaczenie kulinarne.
Komentarz 0 polubień

Schab a łopatka - czym się różnią?

Schab? Łopatka? Różnica jest spora, serio! Schab, twardy jak cholera jak się go źle przygotuje, a łopatka? To mięso dla leniwych.

Pamiętam, jak babcia robiła gulasz z łopatki (12.10.2022, u babci na wsi, 15zł za kg zapłaciła), rozpływał się w ustach. Schab z piekarnika, nawet z przyprawami, często suchy wychodził.

Łopatka tłusta jest, ale to jej plus. Nie wysusza się tak szybko, nawet jak się dłużej gotuje. Idealna na gulasze, nawet w wolnowarze. Schab w wolnowarze? Nie polecam, przesuszy się.

Wiem, co mówię, próbowałam obie metody! Schab lepiej smakuje jako kotlet, łopatka do gotowania jest lepsza. Proste.

Czy łopatka nadaje się na schabowe?

Ej, słuchaj! Pytałeś o łopatkę na schabowe, co? No i powiem Ci tak: tak, nadaje się! Ale wiesz, schab to jednak schab, lepszy.

Dlaczego? Bo schab ma lepszą proporcję mięsa do tłuszczu. Łopatka jest trochę bardziej chuda, czasami za chuda, może być trochę sucha po usmażeniu, wiesz? Ale da się zrobić!

Jak dla mnie? Wolę schab. Ale jak nie masz schabu, a masz łopatkę i masz ochotę na schabowe to rób z łopatki! Zawsze możesz dodać trochę boczku do mielenia, żeby było bardziej soczyste. Powiedzmy, że kilka plasterków, na ten kilogram łopatki.

A! I jeszcze coś! Zależy też od tego, jak ją przygotujesz! Marynowanie jest mega ważne, niezależnie czy to łopatka czy scha, prawda? Dobrze zamarynowana, nawet ta chudsza łopatka będzie super.

Lista rzeczy, które warto wiedzieć:

  • Schab jest lepszy. Ma lepszą proporcję mięsa i tłuszczu.
  • Łopatka też się nada. Ale może być trochę sucha.
  • Marynata jest kluczowa! Zarówno dla schabu, jak i łopatki.
  • Dodatek boczku pomoże w soczystości kotletów z łopatki.

Punkty, które pamiętaj:

  1. Kup lepsze mięso, jeżeli możesz. W Lidlu ostatnio była fajna promocja na schaby, około 12zł za kg.
  2. Dobrze zamarynuj mięso, żeby było miękkie i soczyste. Moja babcia zawsze używała marynaty z cebulą, czosnkiem i majerankiem.
  3. Nie przesusz kotletów. Lepiej zostawić je lekko różowe w środku.

No i tyle. Mam nadzieję, że pomogłem! Powodzenia z tymi schabowymi! Daj znać jak wyszło! Może jakieś zdjęcie wrzucisz? ????

Która część świni jest lepsza?

Lubię wieprzowinę, ale szczerze mówiąc, nie jestem jakimś wielkim znawcą. Wiem, że szynka to zawsze dobry wybór, kupuję ją często w "Krakowskiej Mięsnej" na ul. Królewskiej, 25. Pamiętam, jak w 2023 roku robiłam pieczoną szynkę na święta, wyszła przepyszna! Mięso było soczyste i delikatne, zupełnie inne niż ta, którą kupiłam kiedyś w Biedronce. Tamta była sucha jak wiór.

Poza szynką, schab też jest spoko. Używam go najczęściej do kotletów, albo robię z niego schabowego, według babcinego przepisu. Czasem biorę też karkówkę, bo jest tańsza i też smaczna. A biodrówka, szczerze? Rzadko ją kupuję, nie wiem czemu, zawsze jakoś o niej zapominam. Może za mało ją reklamowali.

A tak w ogóle, to zależy co kto lubi. Moja mama uwielbia boczek. Ja osobiście? Nie przepadam. Za tłuste. Zależy też, jak to mięso przygotujesz. Z przyprawami, czy bez. Pieczone, smażone, duszone... opcji jest milion. Wkurza mnie tylko, że ceny mięsa w tym roku poszły w górę. Nieee, szczerze mówiąc, to wkurza mnie bardzo. Bardzo, bardzo.

  • Najlepsze części: szynka, schab, karkówka
  • Rzadziej wybierane: biodrówka
  • Ulubione dania: pieczone szynka, schabowe

No i jeszcze to... ważne jest skąd kupujesz mięso. Od dobrego rzeźnika to zupełnie inna jakość, jak z marketu. Często płacisz więcej, ale wiesz, co jesz. To się liczy. Aaa, i jeszcze jedno – zwróć uwagę na kolor mięsa, powinien być ładny, różowy. Nie za ciemny, nie za blady.

Czym się różni karkówka od łopatki?

Karkówka i łopatka to dwa popularne kawałki mięsa wieprzowego, ale różnią się między sobą.

  • Karkówka: Charakteryzuje się jasnoróżowym mięsem, które jest lekko poprzerastane tłuszczem. Idealna na:

    • Mięso mielone (dzięki zawartości tłuszczu).
    • Duszenie, grillowanie i pieczenie – tłuszcz sprawia, że mięso jest soczyste.
    • Sznicle – choć wymaga odpowiedniego przygotowania.
  • Łopatka: Również ma jasnoróżowe mięso, lekko poprzerastane tłuszczem, ale zwykle jest ono nieco mniej tłuste niż w karkówce. Doskonale sprawdza się do:

    • Mięsa mielonego.
    • Duszenia i pieczenia – długi czas gotowania pozwala na rozpuszczenie kolagenu i uzyskanie miękkiego mięsa.

Zarówno karkówka, jak i łopatka to dobre wybory, ale karkówka daje więcej możliwości w grillowaniu.

Moja babcia Zosia zawsze powtarzała, że sekret udanego mięsa tkwi w jego jakości i odpowiednim przyprawieniu. I wiecie co? Chyba miała rację.

Do czego nadaje się łopatka wieprzowa?

Łopatka wieprzowa? Hmmm… do czego ona się nadaje? No jasne! Kotlet schabowy? Nie, to chyba z innej części… a, już wiem! Pieczenie! Tak, pieczenie, super! Ziemniaki do tego, obowiązkowo! I jakaś surówka, może z kapusty? Albo ogórek kiszony! O kurczę, zapomniałam o duszeniu! Tak, duszona łopatka, pyszna! Z tym sosem… mniam! Idealny obiad! Ale co z roladkami? Aha, rolady z łopatki też robię! Fajnie to wygląda, szczególnie jak się ładnie upiecze. Muszę kiedyś zrobić zdjęcie, serio! Ale ten sos z duszonej… ech, rozpływam się. W 2024 roku robiłam ją z dodatkiem śliwek, świetny smak. Może w tym roku dodam jabłka? Nie wiem… A co tam. Ziemniaki, ziemniaki… lubię je pieczone. Najlepiej w mundurkach! A do duszonej łopatki… może kasza gryczana? No i warzywa, koniecznie!

Lista pomysłów na dania z łopatki wieprzowej (2024):

  • Pieczona łopatka: Ziemniaki pieczone w mundurkach, surówka z kapusty kiszonej lub sezonowa sałatka.
  • Duszoną łopatka: Sos z duszenia, kasza gryczana, warzywa (np. marchew, pietruszka, seler). Możliwość dodania śliwek lub jabłek.
  • Kotlet z łopatki
  • Roladki z łopatki

Punkty dotyczące przygotowania:

  • Dużo zależy od przypraw, o tym trzeba pamiętać.
  • Trzeba uważać, żeby nie przesuszyć mięsa.
  • Czas pieczenia/duszenia zależny od wielkości kawałka.
  • Możliwość marynowania mięsa przed obróbką cieplną - polecam!

Moja ciotka robi najlepszą pieczoną łopatkę, sekretny przepis! Nigdy mi go nie zdradziła. Może kiedyś samą spróbuję go wymyślić! A może i nie...

Jak dobrze zrobić łopatkę wieprzową?

Ach, łopatka... Kawał mięsa, który budzi wspomnienia. Pamiętam, jak babcia Zosia, zawsze z uśmiechem na twarzy, przygotowywała ją na niedzielny obiad. Zapach rozchodził się po całym domu, mieszając się z aromatem świeżo pieczonego ciasta. To były czasy...

No dobra, wracając do łopatki, przepis babci Zosi, udoskonalony przez lata prób i błędów, wygląda mniej więcej tak:

  • Najpierw musisz ją dobrze natrzeć. Olej, liście laurowe, ziele angielskie – to podstawa. I sól, pieprz, czosnek, majeranek… Ah, i nie zapomnij o musztardzie! Ona dodaje takiego... pazura, wiesz? Jakbyś malował obraz, gdzie zamiast farb są przyprawy.

  • Potem, ten kawał mięsa, skąpany w aromatach, ląduje w naczyniu żaroodpornym. Zamkniętym, koniecznie zamkniętym! Temperatura? 180 stopni Celsjusza, przez jakieś 2 godziny. Ale wiesz, zależy od piekarnika. Trzeba obserwować, wyczuwać. Jakbyś tańczył z ogniem.

  • I najważniejsze – po upieczeniu daj jej odpocząć! Tak jak my odpoczywamy po ciężkim dniu. 20 minut wystarczy. W tym czasie... sos! Sos pieczeniowy, z tych wszystkich soków, które się wytopiły podczas pieczenia. To jest esencja smaku, wiesz?

Bo wiesz, pieczenie łopatki to nie tylko przepis. To cała ceremonia. To miłość, cierpliwość i... i trochę magii. No i dobrze mieć piekarnik, taki jak ma moja mama. Ona ma elektryczny, ale nie taki super nowoczesny. Taki zwykły, kupiony w 2017 roku, ale w nim wszystko wychodzi!

Czym najlepiej przyprawić łopatkę?

No dobra, patrz, babciu, bo ci wytłumaczę, jak przyprawić tę łopatkę, żeby palce lizać! Nie jakieś tam "skrop olejem", tylko wlej go, niech się tapla!

  • Liść laurowy i ziele angielskie? Jasne, ale nie żałuj! Rzuć garść, niech pachnie jak w najlepszej knajpce u cioci Stasi!
  • Sól, pieprz, czosnek? To podstawa, ale dodaj kopiastą łyżkę majeranku! I nie jakieś tam mielone gówno, tylko prawdziwy, pachnący!
  • Musztarda? Jasne, ale gorczyca musi być! Taka ostra, żeby łzy leciały! Zrobiłam tak z łopatką w zeszłym tygodniu i wujek Mirek, wielki mięsożerca, aż się posikał ze szczęścia!

Na 12 godzin w lodówce? To mało! Daj jej całą dobę, niech się ta łopatka w tych przyprawach zamoczy, jak myszka w mleku!

Przed pieczeniem? Podlej nie bulionem, tylko piwem! Tym ciemnym, takim mocnym, co to wujek Zenek pije po pracy. A jak lubisz, możesz dodać jeszcze trochę miodu, tak dla smaku. Będzie smakował jak z bajki!

A teraz extra porady od cioci Zosi:

  1. Mięso musi być pokłute widelcem, żeby przyprawy wniknęły w głąb!
  2. Temperatura piekarnika to 180 stopni – sprawdzona metoda przez moją prababcię, co przeżyła dwie wojny i zawsze pieczyła mięso jak Bóg przykazał!
  3. Czas pieczenia zależy od wielkości łopatki, ale minimum 2 godziny! Lepiej za długo niż za krótko, bo surowe mięso to tragedia!

Powodzenia, nie zawiedziesz się! A jak coś, to dzwon po radę.

Jaki obiad z łopatki wieprzowej?

O matko, obiad z łopatki... co by tu? Bigos? No pewnie, bigos to klasyk! Ale czy chce mi się tyle stać w garach? A może...

  • Pulled pork! O tak! Szarpane mięso, bułki, sos BBQ... Mmm, brzmi nieźle. Tylko czy mam wszystkie składniki? Trzeba sprawdzić w spiżarni.

  • Albo... pasztet. Też spoko, ale to takie... babcine trochę. No i znowu roboty dużo. A ja dzisiaj mam lenia.

  • W sumie, jest jeszcze jedna opcja. Pamiętam, jak mama, czyli Wiesława robiła... ale co ona robiła z tej łopatki? Aaaa, gulasz! Taki węgierski, paprykowy. To jest myśl! Tylko gdzie jest jej przepis? Pewnie znowu gdzieś zawieruszył się w jej notesie...

No dobra, podsumowując:

  1. Bigos (ale nie chce mi się).
  2. Pulled pork (chyba jednak to zrobię).
  3. Pasztet (za dużo roboty).
  4. Gulasz (muszę poszukać przepisu).

Dobra, lecę po sos BBQ do sklepu, bo w lodówce pusto, muszę jechać na Słowackiego, tam jest mój ulubiony sklepik. A, i jeszcze muszę kupić jakieś bułki. I colę! Bo pulled pork bez coli to jak... jak Polska bez pierogów!

Jak zamarynować łopatkę do pieczenia?

O rany, łopatka! Ale super! Jak ja ją marynuję? No dobra, to tak:

  • Czosnek – muszę dać z 5 ząbków, przeciśniętych.
  • Papryka ostra – no wiesz, ja lubię pikantnie, więc tak z łyżeczkę. A może dwie?!
  • Olej - taki zwykły rzepakowy starczy, tak 4-5 łyżek.
  • Majeranek – tego dużo, tak ze 2 łyżki. Kocham majeranek!
  • Sól i pieprz – no wiadomo, do smaku.
  • Musztarda - ja daje dijon, ale taka zwykła tez ok.
  • A! I jeszcze łyżeczka miodu! Albo syropu klonowego. Co tam masz pod ręką.

To wszystko mieszam, smaruję łopatkę (najlepiej dzień wcześniej) i do lodówki! A pieczenie? No to tak:

  • 220 stopni - na 15 minut, żeby się zrumieniła.
  • Potem 180 stopni - i piekę. Jak długo? No właśnie.
    • 1 godzina na każdy kilogram. Łopatka ważyła jakoś 1,5kg to jakoś 1,5h? Plus te 15 minut. A może 1:45?
  • Aha! I pamiętaj - pod koniec rozetnij rękaw, żeby się z góry zarumieniła! Bo inaczej będzie blada.

O rany, już jestem głodna! Muszę iść po łopatkę! Zaraz idę do Lidla, mam blisko, bo mieszkam na ul. Lipowej 22 w Warszawie, a nazywam się Anna Kowalska. Muszę kupić łopatkę. Albo karczek? Hmmm… A może jednak kurczaka? Nie wiem!

Czym się różni łopatka od szynki?

Różnica między łopatką a szynką? Och, to jak porównanie baletu do wrestlingu! Obie z wieprzowiny, ale charakter zupełnie inny.

  • Łopatka: To taka cichutka, skromna balerina. Delikatna, trochę chuda, ale za to wymagająca delikatnego podejścia w kuchni. Jak za bardzo ją "przetrenować", wyjdzie sucha jak wiór. Idealna na kotlety, pieczenie, lub na powolne duszenie. Myślę, że moja babcia Krysia, mistrzyni pieczeni, by się zgodziła.

  • Szynka: A to już prawdziwy mistrz wrestlingu! Mocna, pełna charakteru, często tłusta i soczysta. W kuchni nie boi się żadnych wyzwań, od pieczeni po gotowanie, a nawet na zimno, w kanapkach. Mój wujek Zenek robi z niej cudowne pasztety.

Golonka i schab to kolejne postacie w tym wieprzowym teatrze. Golonka, to taki mocny facet, który lubi długie gotowanie i potem się rozpływa w ustach. Schab – klasyk, wszechstronny aktor, nadaje się na wszystko! Można go smażyć, piec, gotować, robić z niego kotlety, rolada...

Podsumowanie:

  1. Łopatka: Delikatna, wymagająca, idealna na kotlety i pieczenie.
  2. Szynka: Mocna, tłusta, soczysta, wszechstronna.
  3. Golonka: Mocny, wymaga długotrwałego gotowania.
  4. Schab: Klasyczny, uniwersalny, nadaje się do wszystkiego.

Dodatkowe informacje (dla zainteresowanych): W 2024 roku ceny wieprzowiny wzrosły średnio o 5% w porównaniu do roku poprzedniego. Ale to już inna historia... i inna kiełbasa.