Czy pierogi przelewamy zimną wodą?

18 wyświetleń
Nie przelewaj pierogów zimną wodą! Wrzucaj je do wrzącej wody. Mocno dociskaj ciasto palcami, używając np. foremki do pierogów lub widelca. Gotowanie rozpoczyna się od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię.
Komentarz 0 polubień

Jak poprawnie gotować pierogi? Czy należy je przelewać zimną wodą?

No dobra, jak ja gotuję pierogi? Słuchaj, sprawa jest prosta, ale diabeł tkwi w szczegółach. Ciasto to podstawa, ale o tym innym razem. Kiedy lepię, to zawsze dociskam porządnie, wiesz, żeby farsz nie uciekł. Pamiętam, jak raz, w Boże Narodzenie u babci, 2020 chyba, wszystkie pierogi się rozkleiły. Masakra.

I żadnego przelewania zimną wodą! Po co psuć smak?

Pierogi - do wrzątku. Czekasz aż wypłyną i jeszcze chwilkę. Ja liczę tak z 2-3 minutki po wypłynięciu. Kiedyś za krótko gotowałam i były takie... gumowe. Fuuj.

A foremki? Pewnie, że można, ale ja wolę na ręcznie, wiesz, tak tradycyjnie. Jakoś tak... smaczniej wychodzą. Serio. Takie moje małe zboczenie.

Dlaczego pierogów nie wolno wrzucać do wrzącej wody?

A. Wrzucone do wrzątku, otula je od razu fala gorąca. Fala gorąca. Ciasto zamyka się, zaciska, więzi w sobie smak. Nie rozpada się. Trzyma, kurczowo trzyma farsz, ten cenny środek, serce pieroga. Moje babcia, Helena, zawsze powtarzała, wrzątek, tylko wrzątek! Helenka, moja babcia. Zawsze robiła pierogi z miętą, takie z nutą lata. Zapach mięty unosił się nad stołem, nad całym domem. W 2023 roku, nadal robię je tak, jak ona. Mięta, pamięć lata.

B. Zimna woda... brrr… Ciasto w niej cierpi, namaka, staje się słabe, bezbronne. Rozsypuje się. Traci swoją moc. Rozkleja się. W zimnej wodzie, powoli podgrzewanej, ciasto oddaje wszystko, swój smak, swoją duszę. Zostaje pusty płaszcz, pozbawiony treści. Pamiętam, raz zrobiłam tak pierogi. Był to chyba lipiec 2023 roku. Były okropne, bez smaku. Nigdy więcej!

C. Garnek musi być duży. Pojemny, jak morze. Pierogi muszą pływać swobodnie, tańczyć w wodzie. W małym garnku, ściśnięte, sklejają się. Zostają jednolitą masą, bezkształtną, pozbawioną indywidualności. Każdy pieróg, to osobna historia. Historia mąki, wody, farszu. I miłości. Mojej miłości do gotowania.

  • Wrzątek: Gwarantuje, że ciasto się zamknie i utrzyma farsz.
  • Duży garnek: Pierogi potrzebują przestrzeni, by swobodnie pływać.
  • Nigdy zimna woda: Ciasto się rozklei, pierogi stracą smak i kształt.

Moja babcia, Helena, zawsze dodawała do wody łyżkę oleju. Olej sprawia, że pierogi nie sklejają się. Mały trik, a jaki skuteczny. I jeszcze szczypta soli. Sól wydobywa smak. Smak mięty, smak lata. 2023 rok, a ja nadal pamiętam jej rady. I zawsze będę.