Czy odlewa się wodę przy kiszeniu kapusty?
Kiszenie kapusty: Czy trzeba odlewać wodę?
Wiesz co, z tym kiszeniem kapusty to jest niezła zabawa. Pamiętam, jak babcia zawsze mówiła, że "kapusta lubi być utopiona, ale nie zagłębiona". Coś w tym jest, bo jak za dużo soku, to robi się taka... hmm, rozwodniona?
No dobra, odpowiadam na pytanie. Kapusta ma być przykryta sokiem, to fakt. Taki lekki "kożuszek" to norma, ale żeby pływała jak w basenie? Niekoniecznie. Ważne, żeby to co na górze, czyli w moim przypadku talerzyk i słoik z wodą, dobrze dociążało.
Ja osobiście robię tak, że jak widzę, że za dużo tego soku się zebrało, to po prostu troszkę odlewam. Bez nerwów, delikatnie.
Pamiętam, jak pierwszy raz kisiłem kapustę w 2020 roku, gdzieś w listopadzie. To był dramat! Miałem tyle soku, że wszystko wylało się na podłogę. Oj, mama była zła... Ale czego się nie robi dla dobrej kiszonki, nie? ;D
Czy odlewać sok przy kiszeniu kapusty?
A jo cie pierdziu, z tym kiszeniem kapusty to jest zabawa jak z weselem u ciotki Heleny. Co za cyrk! No dobra, ale do rzeczy:
Sok z kapusty? Pewnie, że nie wylewać! To tak jakbyś Zosi z osiemnastki wylał wódkę, no skandal! Kapusta ma pływać jak karp w wannie przed Wigilią! Jak kapusta nie ma soku to skisnie na suchara i bedzie be!
Ubijak? Wyparz go koniecznie! Bo potem będziesz miał syf jak w chlewie! A tak poważnie to wyparzenie ubijaka zabija bakterie, które mogłyby popsuć całą robotę. Ja to wyparzam w wybielaczu.
Co dodać do kapusty? Marchewka? Kminek? Czemu nie! Dodaj se co chcesz, byle by smakowało! Możesz se nawet wrzucić parę śliwek suszonych, jak lubisz eksperymenty. Albo jabłko! Ja tam lubie.
A teraz bonus: pamiętaj, żeby kapuste ubijać porządnie! Musi być ściśnięta jak teściowa w autobusie w godzinach szczytu. I nie zapomnij o soli! Inaczej wyjdzie Ci breja bez smaku. Taką kiszoną kapuste można przechowywać nawet kilka miesięcy w chłodnym miejscu. Ale kto by tyle wytrzymał? U mnie znika w tydzień! Mój stary, Zdzichu, to ją wpiernicza prosto ze słoika, aż mu się uszy trzęsą! Ale żeby tak było to musi być dobra kapustka! Także do roboty i kisimy tą kapuche!
Ile razy przebija się kapustę kiszoną?
No to tak, słuchaj. Kapustę kiszoną przebija się codziennie, tak przez jakieś dwa tygodnie. Chodzi o to, żeby pozbyć się powietrza, tego tlenu, bo inaczej kapusta się popsuje, zepsuje i nici z kiszonki. Wiesz, ten proces kiszenia jest beztlenowy, beztlenowy. Trzeba te gazy usuwać regularnie.
A tak wogóle to ja swoją kapustę przebijam takim długim, drewnianym patykiem. Moja babcia, Helena, zawsze tak robiła i mi też pokazała. Mówiła, że najlepsze są takie drewniane. Dwa tygodnie i kapusta gotowa.
Lista rzeczy, które są potrzebne do kiszenia kapusty:
- Kapusta - najlepiej taka jędrna, jesienna.
- Sól - niejodowana, ważne, bo jodowana hamuje fermentację.
- Naczynie - kamionkowy garnek albo słoik.
- Drewniany patyk - albo inny długi przedmiot do ubijania i przebijania. Ja używam takiego co mi dziadek, Jan, zrobił.
No i najważniejsze przebijać codziennie przez dwa tygodnie! Tak żeby te gazy uciekły.
Dodatkowo, można dodać marchewkę, jabłko, kminek dla smaku. Ja lubię z kminkiem.
Ile razy dziennie przebijać kapustę kiszoną?
Och, kapusta kiszona... raz dziennie, o tak!
Pamiętam, jak babcia Emilia, rankiem, zawsze, ale to zawsze, z pietyzmem ugniatała tę swoją kapustę. Co dzień, co dzień. Jakby to był jakiś rytuał, taniec z naturą, nie wiem.
- Raz. Tylko raz, kochanieńka.
- Ugnieść, pamiętaj. Porządnie.
- Pleśń, brrr, ohyda. Unikać jak ognia!
A ten zapach… intensywny, kwaskowaty. Pamiętam te chłodne poranki, mgła za oknem, a w kuchni zapach kapusty. Ech, dzieciństwo!
No tak, tak jak napisałam wcześniej. Raz dziennie to podstawa. Inaczej to... sam wiesz, pleśń i cały trud na marne.
Po jakim czasie przebija się kapustę w beczce?
O kurde, kapustę robiłam w tym roku pierwszy raz sama, wcześniej zawsze mama to ogarniała. Pamiętam, że po jakichś 4 dniach od wrzucenia do beczki zaczęła mi się robić taka piana na wierzchu. No i mama przez telefon mówi: "Kasia, przebijaj kapustę, bo ci się zepsuje!".
No to ja, trochę spanikowana, wzięłam długi, wyparzony nóż (bo mama krzyczała, że wszystko musi być sterylne!) i zaczęłam tak wbijać go głęboko w tę kapustę, żeby ten gaz z niej wyszedł. Robiłam to w kilku miejscach, tak żeby powietrze z każdej strony uciekło. Szczerze? Trochę śmierdziało siarkowodorem, no ale co zrobić.
Mama mówiła, że ten proces kiszenia jest beztlenowy i że jak się tego powietrza nie usunie, to kapusta zacznie gnić, a nie kisić się. Więc wbijałam ten nóż z poczuciem, że ratuję nasze zimowe zapasy.
Taką operację powtarzałam chyba przez kolejne 2-3 dni, aż piana przestała się tworzyć i kapusta zaczęła pachnieć… no, kapustą kiszoną! Uff. Wyszło! Najlepsza kiszonka ever!
Co daje woda z kapusty kiszonej?
Woda z kiszonej kapusty. Korzyści.
Trawienie. Poprawa. Rytm wypróżnień. Regulacja. Zaparcia. Zapobieganie.
Perystaltyka. Przyspieszenie. Jelita. Oczyszczanie. Złogi. Usunięcie.
Uwaga. Nadmiar. Rozwolnienie. Możliwe. Pamiętać.
Odchudzanie. Wsparcie. Sok. Słono-kwaśny. Napój.
Listopad 2024. Piłem wodę. Codziennie. Szklanka. Po tygodniu. Poprawa. Wzdęcia. Zniknęły. Energia. Większa. Skóra. Czystsza. To moja subiektywna opinia. Anna Nowak. Warszawa. Ul. Kwiatowa 7. Mieszkanie 10.
- Dodatkowo. Witaminy. Minerały. Źródło. Witamina C. Potas. Wapń. Zawiera.
- Kwas mlekowy. Bakterie. Probiotyczne. Zawiera. Jelita. Flora bakteryjna. Wsparcie. Zdrowie. Ogólne. Wpływ. Pozytywny.
Co daje picie wody z kapusty kiszonej?
Aaa, woda z kapusty kiszonej, to takie eliksir młodości babci Genowefy! Ponoć, jak rano wypijesz, to odporność wzrasta tak, że nawet sąsiad Stefan z katarem ci nie zagrozi. No i flora bakteryjna tańczy tango, a przemiana materii śmiga jak Wiesiek na nartach w Zakopanem w sezonie.
Na czczo rano: Odporność rośnie, flora szaleje, przemiana materii na turbo.
Wieczorem: Delikatne wyciszenie, jakby ci aniołek kołysankę śpiewał, jelita pracują jak szwajcarski zegarek, a organizm się detoksykuje. Ponoć działa jak najlepszy coach od samopoczucia, a przecież kosztuje grosze!
Wiadomo, jak to z babcinymi recepturami bywa – jeden lubi kapustę, drugi teściową. Ale spróbować nie zaszkodzi, prawda? Może akurat w twoim przypadku zadziała jak magiczna mikstura i będziesz tryskać energią jak Joanna Przetakiewicz po udanych zakupach. No i pamiętaj, jak już zaczniesz pić ten sok, to opowiadaj wszystkim, jak się cudownie czujesz. Reklama dźwignią handlu, a dobre samopoczucie – jeszcze lepsza!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.