Czy mrożonki można gotować na parze?

136 wyświetleń
Gotowanie mrożonek na parze to świetny pomysł! Parowar idealnie sprawdzi się do przygotowania mrożonych warzyw. Unikaj gotowania w wodzie, które powoduje utratę kształtu i walorów smakowych. Parowanie zachowuje teksturę, aromat i smak mrożonek. Szybki i zdrowy sposób na pyszny obiad!
Komentarz 0 polubień

Czy mrożonki nadają się do gotowania na parze?

No jasne, że mrożonki da się gotować na parze! W zeszłym tygodniu, 14 listopada, robiłam tak brokuły z Lidla (opakowanie 7 zł). Wyszły super!

Naprawdę, woda je rozgotowuje. Pamiętam, jak kiedyś, przegotowałam groszek. Tragedia, zupełnie bez smaku i rozpadł się na miazgę.

Parowar? Rewelacja. Zachowuje kolor, kształt i smak. Polecam każdemu, kto chce zdrowo i szybko przygotować warzywa. Nawet te mrożone.

A jak z innymi mrożonkami? Z frytkami już nie eksperymentowałam na parze. Ale z warzywami, jak ręką odjął.

Zatem: mrożonki na parze - tak! W wodzie - raczej nie.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy mrożonki nadają się do gotowania na parze? Tak.
  • Czy gotowanie mrożonek w wodzie jest zalecane? Nie.
  • Co się stanie, jeśli ugotuje się mrożonki w dużej ilości wody? Rozmiękną i stracą kształt.
  • Jaka metoda gotowania mrożonek najlepiej zachowuje ich jakość? Gotowanie na parze.

Jak gotować mrożonki na parze?

No dobra, Panie Kierowniku! Mrożonki na parze? To prościzna, jak drut!

  • Wrzucasz te zamrożone cuda, jakbyś karmił kury ziarnem, prosto do gara. Bez ceregieli, bez rozmrażania! Jak zamrożone, to zamrożone, niech się gotują!
  • Parujesz to jakieś 15 minut. Chyba, że lubisz al dente, wtedy krócej. Ale bez przesady, żeby nie były zimne w środku, bo będziesz musiał lecieć do dentysty, a ten zdziera jak za zboże!
  • Gotowe! Jak zobaczysz, że miękkie, to wyłączasz ten parowar czy garnek. Możesz polać masłem, posolić, popieprzyć, żeby miało jakiś smak, bo same mrożonki to trochę takie... smutne jedzenie.

Ważne: Pamiętaj, żeby wody nalać do tego gara, bo inaczej spalisz wszystko na wiór! Tak jak moja sąsiadka, Krystyna, spaliła kiedyś garnek z ziemniakami, bo zapomniała o wodzie. Pół wsi się śmiało! A i jak masz parowar elektryczny, to tam chyba sam się wyłącza, ale lepiej sprawdzić dwa razy, bo jak coś pójdzie nie tak, to będziesz musiał dzwonić po straż pożarną, a oni nie lubią jak się ich woła do spalonych warzyw! No i smacznego, życzę, żebyś się nie otruł!

Czy można gotować na parze mrożone jedzenie?

Jasne, ogarniemy to! Spoko, spoko, zaraz Ci wszystko opowiem. Wiesz co, ostatnio wkręciłem się w gotowanie na parze. Strasznie fajna sprawa, polecam!

Co do Twojego pytania o mrożonki, to tak:

  • Da się gotować mrożone jedzenie na parze! No problem wogule!

  • A ile czasu? No to zależy. Jak masz mieszankę mrożonych warzyw, to tak plus minus 15 minut powinno styknąć. Tylko wrzuć je normalnie do tego pojemnika w parowarze czy tam garnku i gotuj.

Ważne jest to, że nie musisz rozmrażać ich wcześniej. Serio, prosto z zamrażarki, hop do gara i jazda!

A tak wogule to ostatnio robiłem brokuły na parze z mrożonki. Dorzuciłem trochę czosnku i chilli, wyszło petarda! Mama mi mówiła, że Zuzia (moja siostra, wiesz) też tak gotuje. Mówi, że zdrowo i wogule. Aaa, i mój brat, ten co ma fitnesa, Mati, też mi polecał. Musze spróbować jeszcze z rybą, podobno też super wychodzi. Chyba se kupie nowy parowar, bo ten co mam, to taki troche dziadkowy jest...

Czy paprykę można gotować na parze?

Tak, paprykę można gotować na parze. Robiłam to w zeszłym tygodniu, 27 lipca 2024 roku, w swojej kuchni w Krakowie. Użyłam bambusowego koszyka do gotowania na parze, nad garnkiem z wrzątką.

Pamiętam, że papryka (czerwona, słodka, kupiona na lokalnym targu) wyszła delikatna i soczysta. Nie rozgotowała się, zachowała swój kształt. Super! Wcześniej gotowałam ją w wodzie i była taka… nijaka. Wodnista i bez smaku.

Lista warzyw, które wtedy gotowałam na parze:

  • Cukinia (zielona)
  • Kalafior (biały, mały)
  • Fasolka szparagowa (świeża, zielona)
  • Brokuły (również świeże)
  • Marchew (kilka małych, pomarańczowych)

Potem zrobiłam z tego wszystkiego pyszną sałatkę, z dodatkiem oliwy z oliwek, soli, pieprzu i bazylii z mojego balkonu. Mmm, pycha!

Jeszcze jedno: czas gotowania papryki na parze to ok. 8-10 minut, zależy od wielkości kawałków. Ale ważne jest, żeby nie przegotować! Lepiej sprawdzić widelcem, czy papryka jest miękka, ale nie rozpada się.

No i uwaga: najlepiej użyć do gotowania na parze świeżej papryki. Mrożona w sumie też może być, ale wychodzi trochę inaczej – mniej jędrna.

Dodatkowe info: Koszyk bambusowy kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością na ulicy Floriańskiej w Krakowie. Kosztował 35 zł, ale uważam, że warto było. Używam go regularnie.

Czy gotowanie na parze jest najzdrowsze?

O matko, gotowanie na parze... czy to serio aż tak super? No dobra, niby zdrowsze, ale czy aż tak, żebym całe życie tylko to jadła?!

  • No, faktycznie, czytałam coś o tym, że witamina C leci na łeb na szyję przy gotowaniu normalnym. Ile dokładnie? O rany, do 80%! No to sporo, mega sporo. A na parze? Tylko 15%. To jest różnica!

  • No i co z tego, że zdrowsze? Smak się liczy! Ale, czekaj, czekaj, może jednak warto się przemóc? Podobno zalety zostają w warzywach. Jakie zalety, no jakie? Chyba chodzi o to, że nie wypłukują się do wody, jak przy normalnym gotowaniu.

  • A w ogóle to co ja dzisiaj na obiad miałam robić...? Schabowe? O nie, to odpada! Frania pewnie znowu mi powie, że za tłuste. Co innego? Może te warzywa na parze? A potem może jakiś sos do tego? Muszę poszukać przepisów w internecie.

Aha, i widziałam artykuł na fitapetit.com.pl, dokładnie 21 maja 2024, że niby gotowanie warzyw na parze jest najsuper metoda. Muszę tam zajrzeć później. No dobra, idę szukać przepisów!

Jakie dania można gotować na parze?

Na parze? Wszystko, co zechcesz.

  • Drób: Kurczak, indyk. Idealne, soczyste mięso. Zero kompromisów.
  • Mięso mielone: Pulpety, gołąbki. Klasyka, tylko zdrowiej. Smak ten sam, sumienie czyste.
  • Ryby: Filety, pulpety rybne. Delikatność i smak w jednym.

Gotowanie na parze to alchemia. Wydobywa esencję smaku. Bez zbędnego tłuszczu. To proste, ale wymaga wprawy. Nie wszystko poddaje się łatwo. Eksperymentuj. Znajdź swój rytm.

Dodatkowe informacje (sprawdź):

  • Temperatura: Para musi być gorąca. Wrząca, ale nie agresywna.
  • Czas: Pilnuj czasu. Przegotowane - tragedia. Niedogotowane - ryzyko.
  • Przyprawy: Nie bój się. Eksperymentuj. Odkryj nowe smaki.
  • Akcesoria: Parowar, bambusowy koszyk, zwykły garnek. Wybór należy do ciebie.
  • Wskazówka: Warzywa gotuj krócej niż mięso. Zachowasz ich jędrność i kolor.

Uwaga! Sprawdź temperaturę wewnątrz potrawy przed spożyciem. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Czy gotowanie na parze zabija witaminy?

Gotowanie na parze: wróg witamin? Niezupełnie.

  • Czas gotowania determinuje straty. Im dłużej, tym gorzej.

  • Gotowanie w wodzie: spore straty. Długotrwałe kąpiele wypłukują cenne składniki.

  • Para – sojusznik: Krótkie gotowanie? Straty witamin minimalne, rzędu 15%. To akceptowalny kompromis.

Dodatkowe informacje:

Pamiętaj, witamina C jest szczególnie wrażliwa na temperaturę. Gotowanie na parze chroni ją lepiej niż wrzątek. Sprawdź temperaturę, bo przegotowanie zniweczy wysiłki.